
W czwartej kolejce grupy D Ligi Mistrzów siatkarzy Asseco Resovia przegrała na wyjeździe z SVG Lüneburg 1-3. Dla rzeszowian to druga porażka w tegorocznej edycji rozgrywek, która praktycznie przekreśla szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. W następnej kolejce resoviacy (11.02.) zagrają u siebie z Aluron CMC Wartą Zawiercie.
SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW
Do sporej sensacji doszło w Lüneburgu (liczące 72 tys mieszkańców miasto położone 50 km do Hamburga), gdzie wicemistrzowie Niemiec pokonali zespół Asseco Resovii. Trzy tygodnie temu w Rzeszowie gospodarze w 75 minut uporali się z rywalem, nie pozwalając mu w żadnym z trzech setów przekroczyć barierę 20 punktów.
SVG Lüneburg do tej pory miał na koncie tylko jedną wygraną nad outsiderem grupy Sportingiem Lizbona. Znacznie lepiej zespół trenera Stefana Hubnera spisuje się W Bundeslidze, gdzie jest liderem. W czternastoosobowej kadrze zespołu jest tylko trzech Niemców. Są natomiast Kanadyjczycy , Szwedzi, Amerykanie, Fin, Duńczyk i Japończyk. Ten ostatni Sho Takashasi ma za sobą grę w Polsce w sezonie 2019/2020 w LUK Politechnice Lublin, a w latach 2022/2024 w zespole Exact System Hemarpol Częstochowa, awansując z nim do PlusLigi. Z niemieckim zespołem Asseco Resovia rywalizowali przed dwoma laty w finale Pucharu CEV, dwukrotnie wygrywając 3-0.

Już pierwszy set pokazał, że ekipie z Podkarpacia nie będzie wcale łatwo w Niemczech. Gospodarze prowadzili niemal od samego początku, świetnie spisując się w ataku (67 proc. skuteczności). Rzeszowianie mieli swoje szanse, prowadzili 20:19, ale kolejne trzy akcje padły łupem rywali, którzy już nie dali sobie wydrzeć wygranej.
Jeszcze więcej emocji było w partii numer dwa. Bardzo dobrze zaczęli Niemcy prowadząc 4:1 czy 8:5, ale z czasem inicjatywę przejęli siatkarze z Rzeszowa. Wygrywali 18:15 ale rywale zniwelowali straty doprowadzając do emocjonującej końcówki. W niej mieli nawet piłkę setową ale jej nie wykorzystali, natomiast przy drugim setbolu to Asseco Resovia postawiła kropkę nad i.
Walka na całego rozgorzała w secie trzecim, gdzie rzeszowianie prowadzili 16:13, ale niemiecki zespół odpowiedział czterema punktami. Resoviacy walczyli dalej i po chwili wyszli na prowadzenie 21:20, ale nie potrafili go utrzymać. Rywale zdobyli trzy punkty z rzędu i do końca już kontrolowali sytuacje.
W czwartym secie gospodarze poszli za ciosem i już na początku wypracowali sobie przewagę prowadząc 8:3. Asseco Resovia musiała odrabiać straty ale rywale na nie wiele pozwalali i utrzymywali bezpieczny dystans (17:10 czy 20:14). Porażka zespołu z Rzeszowa spowodowała, że praktycznie stracił on szansę na pierwsze miejsce i bezpośredni awans do ćwierćfinału.
SVG Lüneburg – Asseco Resovia Rzeszów 3-1
(25:22, 25:27, 25:23, 25:20)
SVG Lüneburg: Välimaa 3, Gruvaeus 20, Howe 12, Enlund 17, Champlin 17 , Kunstmann 3 oraz Takahashi (libero), Larsen, Byam.
Asseco Resovia: Janusz, Cebulj 13, Demyanenko 8, Butryn 12, Szalpuk 16, Sapiński 7 oraz Shoji (libero), Louati 1. Bucki 4, Zatorski
Sędziowali: M. Brunelli (Włochy) i V. Simovovic (Szwajcaria). MVP: Santeri Valimaa. Widzów: 2956.

