
Lider Development Stali Rzeszów, Duńczyk Rasmus Jensen został zawieszony przez jego rodzimą federację. To pokłosie wydarzeń z 17 czerwca, kiedy to w finale Indywidualnych Mistrzostw Danii żużlowiec wdał się w awanturę z kierownikiem zawodów. Sędziowie uznali zachowanie 32-latniego zawodnika za akt przemocy i zdyskwalifikowali go z tamtych zawodów. Teraz przed liderem „Żurawi” kolejne problemy, bowiem zawieszenie oznacza brak możliwości startów w jakichkolwiek zawodach, w tym meczach Development Stali Rzeszów.
– Chciałbym przeprosić was wszystkich, a w szczególności Pera Paarupa Wiekhorsta z Esbjergu, za moje wczorajsze zachowanie. Bardzo zależało mi na zdobyciu tytułu mistrza Danii i byłem rozczarowany, gdy w pierwszym biegu nie zdobyłem ani jednego punktu. Głęboka frustracja sprawiła, że uderzyłem kaskiem w Pera Paarupa Wiekhorsta, czego oczywiście nigdy nie powinienem był robić Przepraszam więc Pera i przepraszam was wszystkich. Nie była to dobra reklama naszego sportu, a my, zawodnicy startujący w mistrzostwach Danii, powinniśmy oczywiście zawsze dawać dobry przykład – pisał w mediach społeczności kilkanaście godzin po całym zajściu duński żużlowiec. Było jednak więcej, niż pewne, że Duńska Federacja Motocyklowa tak nie zostawi tej sprawy. Jej dalszy ciąg miał miejsce w czwartek.
– Dostaliśmy informację z PZM, że z dniem 2 lipca 2026 roku duńska federacja motocyklowa zawiesiła licencję Rasmusa Jensena. Prawnicy już działają w sprawie i jesteśmy dobrej myśli. Składamy wszelkie możliwe środki zaskarżenia – mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Katarzyna Marszałek, prezes H69 Speedway SA Rzeszów.
To nie pierwsza sytuacja, kiedy Duńska Federacja Motocyklowa musi się zmagać ze swoimi niesfornymi zawodnikami. Ostatnio głośno było o zawieszeniu żużlowca Cellfast Wilków Krosno, Marcusa Birkemose, w organizmie którego wykryto niedozwoloną substancję.
Kilka lat temu zawieszony został także Nicki Pedersen za niesportowe zachowanie podczas ligowego meczu ligi duńskiej z 2 czerwca 2021 roku. Pedersen złożył wówczas apelację i wykonanie nałożonej kary zostało zawieszone, dzięki czemu zawodnik mógł kontynuować starty m.in. w polskiej lidze. Po rozpatrzeniu apelacji sankcje dyscyplinarne nałożone na Duńczyka skrócono z 6 do 4 miesięcy. Decyzję wydała Duńska Federacja Motocyklowa (DMU) 10 sierpnia, co oznacza, że zakaz startów obowiązuje do 10 grudnia 2021 r.”.
Wg nieoficjalnych informacji, Rasmusowi Jensenowi może grozić nawet 9-miesięczne zawieszenie. Wszystko wskazuje na to, że jedyną na tę chwilę deską ratunku jest złożenie przez żużlowca apelacji. Ta może go „przywrócić” do startów w oficjalnych zawodach, ale z pewnością nie sprawi, że Duńczyk uniknie kary. Może ona być jedynie przesunięta w czasie.
Swój najbliższy mecz ligowy Development Stali Rzeszów pojedzie na własnym torze 12 lipca. Jej rywalem będzie ROW Rynik. Czas pokaże, czy „Żurawie” w tym spotkaniu będą mogły skorzystać z usług swojego lidera.
