Popularny plac Balcerowicza w Rzeszowie może niebawem przestać istnieć. Miasto chce zamienić grunt, na którym leży bazar, na działki obok planowanej budowy PCLA. – To tak jakby mieli zlikwidować Halę Mirowską w Warszawie – komentują rzeszowianie. Zmiany w tym miejscu są jednak nieuniknione.
Na najbliższej sesji Rady Miasta Rzeszowa radni będą głosować nad uchwałą zamiany gruntów leżących w okolicy planowanego Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego. Na te, na których obecnie znajduje się popularny plac targowy przy ul. Moniuszki zwany placem Balcerowicza.
Przy PCLA potrzeba droga przeciwpożarowa
Jak poinformowali członkowie inicjatywy Razem dla Rzeszowa – zamiana jest konieczna, bo mimo wielokrotnych zapewnień ze strony miasta, o tym że ma już wszystkie działki pod budowę PCLA okazuje się, że brakuje terenu do obsługi komunikacyjnej PCLA.
- PRZECZYTAJ TEŻ: Parking przy dworcu PKP będzie gotowy w listopadzie. Weszliśmy na teren budowy [ZDJĘCIA]
Potwierdza to rzeczniczka prezydenta Rzeszowa Marzena Kłeczek-Krawiec.
– Sam obiekt PCLA może powstać, jednak aby mógł on pełnić swoją funkcję, aby mógł uzyskać m.in. pozwolenie na użytkowanie, absolutnie niezbędna jest budowa drogi pożarowej i drogi obsługującej samą inwestycję – wyjaśnia.
Albo zamiana działek, albo sąd
Do tego potrzeba właśnie sąsiadujących z inwestycją terenów, które są jednak własnością prywatną. Pozyskanie ich jest możliwe na dwa sposoby. Pierwszy to specustawa drogowa ZRID, która może pociągnąć za sobą jednak wystąpienie właściciela na drogę sądową.
– To z kolei może spowodować duże kłopoty w realizacji i funkcjonowaniu nowego stadionu przy ul. Wyspiańskiego – wyjaśnia rzeczniczka.
Drugi sposób, to porozumienie z właścicielem działek i zamiana nieruchomości. Ta wydaje się najwłaściwsza, aa zainteresowany zamianą wskazał już nawet tereny, na które chce wymienić swoje działki.
Pierwszy leży pomiędzy Urzędem Marszałkowskim a Zespołem Szkół nr 1. Na to miasto się nie chce zgodzić, ponieważ zaplanowano tam budowę Biblioteki NOVA. Znajdą się w niej m.in. nowa siedziba Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, sala koncertowa dla tysiąca widzów i sale wystawiennicze.
– Inną lokalizacją wskazaną przez właściciela gruntów przy ul. Wyspiańskiego, są tereny przy ul. Moniuszki, wykorzystywane w części pod targowisko, zwyczajowo nazywane placem Balcerowicza – mówi Kłeczek-Krawiec.
[yop_poll id=”10″]
O zamianie działek zdecydują rzeszowscy radni
Aby można było przeprowadzić zamianę niezbędna jest zgoda Rady Miasta Rzeszowa. Radni na najbliższej sesji, która odbędzie się już w ten wtorek, zdecydują czy wymienić 67 arów w rejonie ul. Wyspiańskiego na 44,4 ara w rejonie ul Moniuszki.
Jeśli wyrażą zgodę, to najpierw obie działki zostaną wycenione przez niezależnego rzeczoznawcę, a później ich wartości zostaną porównane. Co ważne – strona, która zaoferowała do zamiany tańszą działkę będzie musiała dopłacić.
– Jeśli wartości będą się różniły wtedy konieczna będzie dopłata – potwierdza rzeczniczka prezydenta.
I dodaje, że dzięki pozyskaniu dodatkowych terenów przy ul. Wyspiańskiego, PCLA będzie lepiej wyeksponowany, bo nie powstanie tam ewentualna zabudowa mieszkaniowa.
Na targowisku robił zakupy Leszek Balcerowicz
Pierwszy plac Balcerowicza powstał jeszcze pod koniec lat 80-tych i znajdował się na placu defilad pod Pomnikiem Walk Rewolucyjnych obok Urzędu Wojewódzkiego. Następnie przeniesiono go nad Wisłok, a ostatecznie zadomowił się na ul. Moniuszki. Urodą rzeczywiście nie grzeszy, ale od lat cieszy się on ogromną popularnością i sentymentem wśród mieszkańców Rzeszowa. Dodatkowo kilkukrotnie zakupy na nim robił sam Leszek Balcerowicz, który obiecał nawet ewentualną pomoc, jeśli plac miałby zostać zlikwidowany.
Miasto nie informuje co po zamianie miałoby powstać na placu Balcerowicza. Okazuje się jednak, że na działkach przy ul. Moniuszki łatwej i szybkiej inwestycji nie będzie. Znajduje się tam bowiem stanowisko archeologiczne nr 17 w Rzeszowie.
– Co oznacza, że wszelkie prace, które mogłyby tam być przeprowadzane, będą wymagały wyrażenia zgody Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków – mówi Marzena Kłeczek-Krawiec.
Rewitalizacja rzeszowskich targowisk i tak w planach
Miasto zakłada jednak, że przyszłe, ewentualne zmiany funkcji placu Balcerowicza wpiszą się w proces rewitalizacji centrum Rzeszowa. Pozyskano nawet na nią grant w wysokości 1 mln zł z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
– Te pieniądze są już wykorzystywane – wyjaśnia rzeczniczka.
W marcu studenci architektury Politechniki Rzeszowskiej przedstawili koncepcje zagospodarowania terenu wokół rzeszowskich targowisk. M.in. koło zabytkowej Hali Targowej oraz targowiska Jutrzenka – popularnych „szczęk”.
– Obydwa te miejsca mają przejść przeobrażenie zachowując jednocześnie swój handlowy charakter. Będą to główne tereny targowe w ścisłym centrum miasta – wyjaśnia rzeczniczka prezydenta.
Studenci zaproponowali też zmiany wokół ul. Moniuszki. Ich projekt zakłada stworzenie przestrzeni przyjaznej dla obecnych użytkowników jak i otwartej na zmiany. Nowy plac Balcerowicza miał być miejscem sprzyjającym też rekreacji. Po zamianie działek wątpliwe jest jednak, by inwestor zdecydował się na taką inwestycję.
Jeśli jednak radni nie zdecydują się na zamianę, to nowe zagospodarowanie terenu będzie konsultowane z architektem miejskim, konserwatorem zabytków oraz służbami miejskimi. Konsultacji społecznych w tym temacie nie zaplanowano.
Do tematu wrócimy.