
Każdego dnia tracimy od kilkudziesięciu do około stu włosów i jest to całkowicie naturalny element cyklu życia włosa. Problem pojawia się wtedy, gdy włosów zaczyna ubywać wyraźnie więcej, fryzura traci objętość, a na szczotce czy pod prysznicem zostają całe pasma.
PROMOCJA
Jedną z najczęstszych przyczyn nadmiernego wypadania włosów są niedobory składników odżywczych. Warto jednak podkreślić, że włosy bardzo rzadko są problemem samym w sobie. Zdecydowanie częściej stanowią odzwierciedlenie tego, co dzieje się wewnątrz organizmu.
Dlaczego niedobory wpływają na włosy?
Mieszek włosowy należy do najbardziej aktywnych metabolicznie struktur w organizmie. Komórki macierzy włosa dzielą się niezwykle intensywnie, dlatego wymagają stałego dostarczania tlenu, aminokwasów, witamin i składników mineralnych.
Kiedy organizm zaczyna odczuwać niedobory, uruchamia mechanizmy oszczędzania energii. Priorytetem staje się praca serca, mózgu czy narządów wewnętrznych. Włosy nie są niezbędne do przeżycia, dlatego jako jedne z pierwszych „odczuwają” braki.
Efektem jest skrócenie fazy wzrostu włosa (anagenu), większa liczba włosów przechodzących do fazy spoczynku (telogenu) oraz nasilone wypadanie, określane jako łysienie telogenowe. Co ważne – włosy zwykle nie wypadają od razu po wystąpieniu niedoboru. Najczęściej obserwujemy je po około 2–4 miesiącach od momentu zadziałania czynnika wywołującego.

Najczęstsze niedobory związane z wypadaniem włosów
– Niedobór żelaza i niska ferrytyna
To zdecydowanie jedna z najczęstszych przyczyn przewlekłego wypadania włosów, szczególnie u kobiet.
Żelazo odpowiada za transport tlenu do wszystkich komórek organizmu. Mieszek włosowy, który nie otrzymuje odpowiedniej ilości tlenu, spowalnia swoją aktywność.
Szczególnie istotnym parametrem jest ferrytyna, czyli białko magazynujące zapasy żelaza. Zdarza się, że morfologia pozostaje prawidłowa, natomiast ferrytyna jest obniżona, a pacjent już obserwuje nasilone wypadanie włosów. Dlatego sama morfologia często nie wystarcza do oceny gospodarki żelazowej.
Do grup ryzyka należą między innymi:
- kobiety z obfitymi miesiączkami,
- osoby stosujące diety eliminacyjne,
- weganie i wegetarianie,
- osoby z chorobami przewodu pokarmowego,
- pacjenci po operacjach bariatrycznych.
– Niedobór białka
Włos zbudowany jest głównie z keratyny, czyli białka. Długotrwała dieta uboga w pełnowartościowe białko może prowadzić do osłabienia wzrostu włosów, ich ścieńczenia oraz nasilonego wypadania. Jest to częsty problem u osób stosujących bardzo restrykcyjne diety odchudzające lub diety o zbyt niskiej podaży kalorii.

– Niedobór cynku
Cynk bierze udział w podziałach komórkowych, syntezie białek oraz regeneracji tkanek. Jego niedobór może powodować:
- nadmierne wypadanie włosów,
- pogorszenie jakości łodygi,
- łamliwość,
- wolniejszy wzrost włosów,
- problemy z gojeniem skóry.
– Witamina D
Receptory witaminy D znajdują się również w mieszku włosowym. Coraz więcej badań wskazuje, że niedobór witaminy D może współistnieć z różnymi typami łysienia, zwłaszcza telogenowym oraz plackowatym. Nie oznacza to jednak, że sama suplementacja witaminy D rozwiąże problem każdego pacjenta. Jest ona elementem większej układanki diagnostycznej.

– Witamina B12 i kwas foliowy
Oba składniki uczestniczą w procesach tworzenia krwinek oraz podziałów komórkowych. Ich niedobory częściej występują u:
- osób na diecie wegańskiej,
- pacjentów z zaburzeniami wchłaniania,
- osób z chorobami przewodu pokarmowego.
Mogą współistnieć z przewlekłym wypadaniem włosów, choć same nie należą do najczęstszych przyczyn utraty włosów.
Czy wystarczy kupić suplement „na włosy”?
Niestety nie. To jeden z najczęściej powielanych mitów.
Wypadanie włosów jest objawem, a nie chorobą. Dlatego najważniejsze jest ustalenie jego przyczyny.
Przyjmowanie przypadkowych suplementów bez wykonania badań laboratoryjnych może być nieskuteczne, a czasem nawet szkodliwe.
Przykładowo:
- nadmiar witaminy A może nasilać wypadanie włosów,
- nadmierna suplementacja selenu również może prowadzić do utraty włosów,
- biotyna nie pomaga większości osób bez rzeczywistego niedoboru, a dodatkowo może zaburzać wyniki niektórych badań laboratoryjnych.

Jakie badania warto rozważyć?
Zakres diagnostyki zawsze powinien być dobierany indywidualnie po dokładnym wywiadzie.
Najczęściej analizowane są między innymi:
- morfologia krwi,
- ferrytyna,
- żelazo (w odpowiednim kontekście klinicznym),
- witamina D,
- witamina B12,
- kwas foliowy,
- cynk,
- TSH oraz – w razie wskazań – rozszerzona diagnostyka tarczycy,
- CRP,
- glukoza i gospodarka insulinowa.
W wielu przypadkach konieczne okazuje się również poszerzenie diagnostyki hormonalnej lub gastroenterologicznej.
Niedobory to nie jedyna przyczyna
Choć niedobory są bardzo częstym problemem, nie odpowiadają za wszystkie przypadki utraty włosów. Do innych częstych przyczyn należą między innymi:
- łysienie androgenowe,
- choroby tarczycy,
- przewlekły stres,
- okres poporodowy,
- przebyte infekcje,
- choroby skóry głowy,
- zaburzenia hormonalne,
- niektóre leki,
- choroby autoimmunologiczne.
W praktyce gabinetowej bardzo często spotykamy pacjentów, u których jednocześnie występuje kilka czynników powodujących wypadanie włosów. Dlatego tak ważna jest kompleksowa diagnostyka.
Kiedy zgłosić się do specjalisty?

Nie warto czekać, aż problem sam ustąpi.
Jeżeli zwiększone wypadanie włosów utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni, pojawia się wyraźne przerzedzenie fryzury lub włosy wypadają garściami, warto zgłosić się do specjalisty.
Podczas konsultacji trychologicznej przeprowadzany jest szczegółowy wywiad zdrowotny, ocena skóry głowy oraz badanie trichoskopowe. Dopiero po połączeniu obrazu klinicznego z wynikami badań można zaplanować skuteczną terapię.
Podsumowanie
Włosy są niezwykle czułym wskaźnikiem stanu zdrowia organizmu. Często jako pierwsze sygnalizują rozwijające się niedobory, zanim pojawią się inne objawy. Dlatego zamiast szukać kolejnego „cudownego” preparatu na porost włosów, warto rozpocząć od rzetelnej diagnostyki. Uzupełnienie potwierdzonych niedoborów, odpowiednio dobrana dieta oraz leczenie przyczyny problemu dają znacznie większą szansę na zatrzymanie wypadania niż przypadkowa suplementacja.
Pamiętajmy również, że odbudowa włosów wymaga czasu. Mieszek włosowy potrzebuje kilku miesięcy, aby wrócić do prawidłowego cyklu wzrostu. W trychologii cierpliwość jest równie ważna jak właściwie postawiona diagnoza.
O autorce:
mgr Agnieszka Wójtowicz-Robacka – dyplomowana specjalistka trychologii, właścicielka gabinetu SPA Trychologiczne. Ekspertka w zakresie trychologii funkcjonalnej, mikropigmentacji medycznej oraz zaawansowanej opieki pozabiegowej dla pacjentów po przeszczepach włosów. W swojej pracy stawia na edukację, holistyczne podejście do zdrowia i długofalowe rozwiązania dopasowane do indywidualnych potrzeb pacjenta.
Hair Therapy SPA TRYCHOLOGICZNE
ul. Św. Michała Archanioła 5, Rzeszów
+48 794 444 029
kontakt@spatrychologiczne.pl
Godziny otwarcia:
poniedziałek: 12:00 – 19:00
wtorek – czwartek: 9:00 – 17:00
piątek: 9:00 – 16:00
sobota: 8:00 – 12:00
niedziela: nieczynne
Więcej na: https://spatrychologiczne.pl/; FB oraz Instagramie
