
Już jutro uczniowie ponownie zasiądą w szkolnych ławkach. W sklepach papierniczych trwa obecnie jeden z najbardziej intensywnych okresów w roku. Pani Hania, która od ośmiu lat prowadzi sklep papierniczy, mówi w rozmowie z Onetem, że podstawą wyprawki pozostają zeszyty, kleje, farby i nożyczki. Właścicielka sklepu zauważa jednak, że najmłodsi coraz częściej zwracają uwagę na modne gadżety, a nie na tradycyjne przybory szkolne.
Zakup szkolnej wyprawki to dla wielu rodzin poważny wydatek. Z badania SW Research dla Empiku, przywoływanego przez Onet, wynika, że 37 proc. rodziców planuje przeznaczyć na ten cel od 301 do 500 zł. Kolejne 26 proc. zamierza wydać od 501 do 700 zł, a 14 proc. – od 700 do 1 tys. zł. Ponad 1 tys. zł na wyprawkę chce przeznaczyć 11 proc. ankietowanych.
Dla dzieci najważniejsze są aktualne trendy i wygląd przyborów szkolnych. W tym roku w sklepie pani Hani największą popularnością cieszą się produkty z motywem kapibary. Właścicielka sklepu zauważa, że moda zmienia się bardzo szybko i trzeba stale sprowadzać nowe wzory notesów, długopisów czy kredek. Lista szkolnych przyborów potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych sprzedawców. Pani Hania wspomina w rozmowie z Onetem, że oprócz tradycyjnych artykułów klienci często pytają m.in. o pompony, piórka czy kawałki kory, które mogą być potrzebne do realizacji szkolnych projektów.
Mimo rosnącej popularności zakupów internetowych część klientów nadal wybiera tradycyjne sklepy papiernicze. Pani Hania zaznacza w rozmowie z Onetem, że bazarki oferują coś, czego nie da się zamówić przez internet – rozmowę, pomoc w wyborze i możliwość obejrzenia produktu na miejscu.
WIĘCEJ NA: https://wiadomosci.onet.pl/to-kroluje-w-szkolnych-wyprawkach-caly-czas-o-to-pytaja/n69v8p7
