
Hokejowa reprezentacja Ukrainy pokonała Włochy 3:2 (1:0, 0:2, 2:0) w meczu kończącym rozgrywany w Sosnowcu turniej Europejskiego Pucharu Narodów i wygrała zawody z kompletem zwycięstw. Polacy zajęli drugie miejsce. Biało-Czerwoni w sobotę wygrali z Wielką Brytanią 4:1 (2:0, 1:1, 1:0). Wcześniej przegrali z Ukrainą 1:2 (1:0, 0:1, 0:1), a po dogrywce pokonali Włochy 3:2 (0:0, 2:2, 0:0, d. 1:0).
HOKEJ
W pierwszych minutach meczu, obie drużyny grały bardzo ostrożnie. Na próżno było szukać dogodnych sytuacji podbramkowych. Z czasem jednak to Polacy zdobywali przewagę zarówno optyczną, jak i tą statystyczną. Nasi reprezentanci zaczęli zatrudniać bramkarza rywali coraz częściej, aż w końcu przełamali mur postawiony przez podopiecznych Pete’a Russella. W 6. minucie gry, Jonasz Hofman dograł przed bramkę do swojego brata bliźniaka – Jakuba Hofmana, a ten bez problemu umieścił krążek w siatce. Pod koniec pierwszej tercji, Christian Mroczkowski zabrał się z „gumą” i znakomicie obsłużył Dominika Jarosza, który podwyższył wynik spotkania. Dla 28-latka był to pierwszy gol dla reprezentacji Polski.
– Naprawdę, bardzo się cieszę, bo długo czekałem na tę pierwszą bramkę. Ciężko opisać to uczucie tak na gorąco zaraz po meczu, ale naprawdę czuję wielką radość – powiedział po meczu, Dominik Jarosz.
W drugiej tercji, podopieczni Pekki Tirkkonena kontrolowali przebieg gry. Tempo meczu nieco spadło, ale świetnie się broniliśmy, nie pozwalając rywalom na zbyt wiele. Graliśmy konsekwentnie i zdyscyplinowanie, ale w końcu Brytyjczycy wykorzystali okres gry w przewadze i Carter Hamill zmienił trajektorię lotu krążka po wrzutce Logana Neilsona i pokonał Tobiasza Jaworskiego.
Biało-Czerwoni nie odpuścili i jeszcze na chwilę przed końcem drugiej odsłony, Christian Mroczkowski znów dał nam dwubramkowe prowadzenie. „Mroczek” wykorzystał swoją szansę podczas gry w przewadze.
W trzeciej tercji gra toczyła się głównie pod bandami lub w strefie neutralnej. Konsekwentna gra Polaków zmusiła rywali do gry z kontry. Jednak i z tym nasi reprezentanci sobie świetnie poradzili. Na około trzy minuty przed końcem, Pete Russell poprosił o czas i wycofał bramkarza. To skrzętnie wykorzystał Mateusz Bepierszcz, który na 48 sekund przed końcem umieścił krążek w pustej bramce.
Turniej w Sosnowcu rozpoczął sezon reprezentacyjny polskiej drużyny. Jego zwieńczeniem będą majowe MŚ Dywizji 1A w estońskim Tallinie. Rywalami ekipy trenera Pekki Tirkkonena będą tam Włochy, Wielka Brytania, Francja, Litwa i Estonia. Dwa pierwsze zespoły spadły z Elity, gospodarze z kolei awansowali z niższej dywizji. Ukraina wystąpi w MŚ Elity. Do Elity awansują dwie drużyny, ale Francuzi mają grę w gronie najlepszych zapewnioną, bo w 2028 roku mistrzostwa świata odbędą się w Paryżu i Lyonie. Polacy w kolejnych turniejach EPN zagrają w dniach 11–13 grudnia w węgierskim Miszkolcu, gdzie zmierzą się z gospodarzami, Francją i Ukrainą oraz 11-13 lutego 2027 w Glasgow, kiedy ich rywalami będą Wielka Brytania, Litwa i Rumunia.
MŚ Dywizji 1A odbędą się w Tallinie w dniach 1–7 maja 2027.
Polska – Wielka Brytania 4:1 (2:0, 1:1, 1:0)
1:0 Jakub Hofman (6), 2:0 Dominik Jarosz (18), 2:1 Carter Hamill (36), 3:1 Christian Mroczkowski (38), 4:1 Mateusz Bepierszcz (60).
Polska: Jaworski – Florczak, Naróg; Jeziorski, Kiełbicki, Gościński – Górny, Biłas; Bepierszcz, Jarosz, Mroczkowski – Schafer, Zieliński; Jo. Hofman, Stolarski, Ja. Hofman – Maciaś, Syty; Bernacki, Dawid, Krzemień
Wielka Brytania: Brine – Inglis, Hazeldine; Harewood, Vengis, Bjorkly-Nordstrom – Jenion, Kelly; Hamill, McBean, Betteridge – Rimko, Kaariainen; Watson, Capps, Neilson – Misins, Lee, Sacratini
Kary: Polska – 8 minut; Wielka Brytania – 4 minuty. Widzów: 2438.
Końcowa tabela turnieju w Sosnowcu:
1. Ukraina 3 9 10-4
2. Polska 3 5 8-5
3. Włochy 3 4 7-6
4. W. Brytania 3 0 2-12
PRZECZYTAJ TEŻ: Mistrz Polski na Podpromiu, emocje gwarantowane