
W niedzielę (godz. 15) siatkarze Asseco Resovii zmierzą się z mistrzem Polski Aluron CMC Wartą Zawiercie. Zapowiadają się nie lada emocje. – Zawiercie to jest zespół zbudowany z niesamowitych gwiazd, ale nie jest to przeciwnik nie do pokonania, co już zobaczyliśmy w lidze – mówi Marcin Janusz, rozgrywający zespołu z Rzeszowa.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA
Wzmocniony kadrowo Aluron CMC Warta będzie walczyć nie tylko walczyć o obronę tytułu mistrza Polski. Zespół z Zawiercia postara się też sięgnąć po Superpuchar i Puchar Polski oraz stawia sobie ambitne cele w klubowych mistrzostw świata oraz Lidze Mistrzów.
– Wiemy, że jesteśmy typowani przez ekspertów jako jeden z głównych kandydatów do wszystkich finałów czy nawet zwycięstw, ale myślę, że przede wszystkim musimy naprawdę ciężko pracować, bo przed nami nikt się nie położy – mówił środkowy Aluronu Mateusz Bieniek, a trener Michał Winiarski dodał.
– Od kilku lat słyszę, że stworzyliśmy siatkarskiego „potwora”. Czy rola faworyta utrudni nam zadanie? Nie, bo ona towarzyszy nam, od kiedy pracuję w Zawierciu.
Z zespołu odeszli Jakub Czerwiński, Kyle Ensing, Jurij Gladyr, Jakub Nowosielski. Nowym graczami zostali mający status siatkarskich gwiazd przyjmujący Tomasz Fornal, środkowy Jakub Kochanowski i atakujący reprezentacji Włoch Kamil Rychlicki, a także amerykański rozgrywający Michael Wright. Pozostał także trzon składu z poprzedniego sezonu w osobach Amerykanina Aarona Russella, Bieńka, Bartłomieja Bołądzia, Jakuba Popiwczaka czy portugalskiego rozgrywającego Miguela Tavaresa.
– Mamy bardziej wyrównany zespół „na papierze”, natomiast musimy stworzyć grupę, która będzie w stanie walczyć na każdym froncie. A przede wszystkim będzie stanowić „dream team” od strony sportowej. Bo nazwiska w sporcie nie grają – mówił trener Winiarski.
Mistrzowie Polski – podobnie jak w poprzednich latach – będą grać jako gospodarze nie tylko w hali w Zawierciu, ale także w Sosnowcu. W Zagłębiowskim Parku Sportowym rozegrają wszystkie mecze play off polskiej ekstraklasy, jak i Ligi Mistrzów.
Odbędą się tam też niektóre spotkania grudniowych KMŚ z udziałem mistrza Polski (turniej gościć będzie też w Częstochowie i Katowicach). Poza tym – zgodnie z decyzją Polskiej Ligi Siatkówki – mecze Aluronu w rundzie zasadniczej ekstraklasy z rywalami „top 4”, tj. Asseco Resovią, Bogdanką LUK Lublin, PGE Projektem Warszawa także muszą zostać rozegrane w Sosnowcu.
Zespół z Zawiercia na pięć dotychczas rozegranych meczów w TAURON Lidze przegrał tylko jeden, niespodziewanie na inaugurację w Katowicach z GKS-em 0-3. Poległ też w rywalizacji o AL-KO Superpuchar Polski z BOGDANKĄ Luk Lublin 0-3.
– Już same te ich indywidualności w zespole robią wrażenie. Wiadomo, że oni drużynowo może w niektórych meczach jeszcze nie wyglądali tak, jak będą wyglądać w przyszłości, a może będą wyglądać już na meczu z nami, bo od drugiego seta w Warszawie wyglądali przecież świetnie – mówił Marcin Janusz, rozgrywający Asseco Resovii i dodawał.
– Nie ma elementu, w którym oni nie będą potrafili wygrywać meczu. Czy to będzie blok, czy zagrywka, czy w ataku, czy też w obronie. Jest to kompletny zespół, ale z naszej strony trzeba się skupić na pracy, na tym, żeby trenować dobrze i żeby gdzieś iść do przodu z tą swoją grą. Faworytem w tym spotkaniu pewnie nie będziemy. Może to zgranie jest dla nas jakimś delikatnym plusem, ale pewnie jak widzimy wszystkie indywidualności zespołu Zawiercia, to raczej oni będą faworytem. To nie jest jednak ważne. Będziemy się starać zagrać jak najlepiej, szarpać ile się da i postawić ich w trudnej sytuacji, a co to przyniesie, to zobaczymy. Mam nadzieję, że uda się wygrać – stwierdził kapitan Asseco Resovii.
Janusz przyznał, że jego zespół ma na tyle utytułowanych i doświadczonych zawodników, którzy nie powinni mieć za dużego respektu do Aluronu CMC Warty.
– Na pewno nie jesteśmy takim zespołem, który powinien się bać rywala, ale też nie jesteśmy zespołem, który się za bardzo powinien rozglądać, jak wygląda sytuacja w innych drużynach. Inne zespoły mają zarówno swoje atuty, jak i jakieś swoje problemy. My też mamy wiele rzeczy do poprawy, więc na pewno nie podejdziemy ze zbyt dużym szacunkiem do przeciwnika. Wiemy, że my z każdym w tej lidze, mając taki skład jaki mamy, jesteśmy w stanie wygrać, ale wtedy, jeśli będziemy grali dobrze. Oczywiście Zawiercie to jest zespół zbudowany z niesamowitych gwiazd, ale nie jest to przeciwnik nie do pokonania, co już zobaczyliśmy w lidze – mówił Janusz.
Z kolei Artur Szalpuk stwierdził, że resoviacy choć faworytem nie są postarają się postawić wysoko poprzeczkę mistrzom Polski.
– Na pewno będzie to dla nas bardzo ciężkie spotkanie z bardzo dobrą drużyną, jeśli nie najlepszą w Polsce i w Europie, a przynajmniej jedną z najlepszych. Nie złożymy jednak broni, nie przyjdziemy do hali jak na ścięcie, tylko będziemy chcieli postawić im trudne warunki i z nimi wygrać. Na pewno na Zawiercie hala się wypełni, atmosfera będzie super i wierzę głęboko w to, że widowisko będzie na takim samym poziomie, jak atmosfera, którą stworzą nasi kibice – zakończył przyjmujący zespołu z Rzeszowa.
ASSECO RESOVIA – ALURON CMC WARTA Zawiercie, niedziela, godz. 15 (transmisja Polsat Sport1)
PRZECZYTAJ TEŻ: Karol Butryn, siatkarz Asseco Resovii: mecze na początku sezonu nie stoją na najwyższym poziomie