
Dziś pogoda w Polsce będzie wyjątkowo niebezpieczna. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał pomarańczowe ostrzeżenia dla wschodniej, południowej i centralnej części kraju z powodu nadchodzących nawałnic, którym mogą towarzyszyć gradobicia, wichury i intensywne opady deszczu. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało również alerty dla mieszkańców tych regionów.
Od kilku godzin przez Polskę przechodzą gwałtowne burze. W nocy szczególnie dotknięte zostały regiony zachodnie, północne i częściowo centralne, gdzie odnotowano intensywne opady deszczu i grad. Synoptycy nie przewidują poprawy pogody w najbliższych godzinach – czytamy w Onecie.
Najbardziej dynamiczna sytuacja zapowiadana jest na wschodzie, południu i w centrum kraju, gdzie mogą powstać superkomórki burzowe oraz rozległe układy burzowe. Apogeum zjawisk spodziewane jest późnym popołudniem i wieczorem. IMGW wprowadził żółte i pomarańczowe alerty niemal w całym kraju, z wyłączeniem Pomorza, części Wielkopolski, Lubuskiego i woj. zachodniopomorskiego. Ostrzeżenia obowiązują do nocy ze środy na czwartek.

Według prognoz burzom mogą towarzyszyć opady deszczu od 35 do 55 mm, porywy wiatru do 100 km/h, lokalnie nawet do 115 km/h, a także grad. Prawdopodobieństwo wystąpienia groźnych zjawisk szacowane jest na 85 proc. IMGW nie wyklucza podniesienia stopnia alertów do najwyższego, trzeciego poziomu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed możliwymi przerwami w dostawie prądu i zaleca unikanie otwartych przestrzeni. Komunikaty zostały rozesłane do mieszkańców wschodniej, południowej i środkowej Polski oraz woj. lubuskiego.
Oprócz burz dziś także obowiązują ostrzeżenia przed upałem. Najwyższy, trzeci stopień alertu wydano dla Podkarpacia i Lubelszczyzny. Prognozowana temperatura maksymalna wyniesie od 30 do 33°C, a na południowym wschodzie nawet 34–37°C. To ostatni dzień fali upałów przed spodziewanym ochłodzeniem.



