
Do poważnego incydentu doszło 20 października na pokładzie pociągu EIP 1604/5 relacji Warszawa Wschodnia–Wrocław Główny. Jak informuje profil Bezpieczna Kolej w serwisie X, a także Kolejowy Portal, który dotarł do notatek służbowych pracowników WARS i kierownika pociągu, konflikt wybuchł podczas serwisu gastronomicznego w pierwszej klasie.
Na odcinku między Warszawą a Częstochową zabrakło filiżanek potrzebnych do dokończenia obsługi. Pracownik WARS, oznaczony identyfikatorem „Uczę się”, poinformował pasażera o konieczności oczekiwania na brakujące naczynia. Pasażer, którym według Kolejowego Portalu miał być jeden z dyrektorów wykonawczych PKP Intercity, zareagował nieelegancko i domagał się natychmiastowej obsługi.
Sytuacja przeniosła się do przedziału służbowego, gdzie przebywał kierownik pociągu. Dyrektor miał poinformować kierownika o planowanym odsunięciu go od obowiązków po przyjeździe do Wrocławia, co miało być związane z wcześniejszym wejściem konduktorki do kabiny maszynisty w celu przekazania napoju. Kierownik tłumaczył, że polecił jej wykonać tę czynność, gdyż sam zajmował się dokumentacją.
Zarzuty dotyczące obrażania i naruszenia nietykalności
Z notatki służbowej wynika, że podczas rozmowy dyrektor miał wielokrotnie obrażać kierownika pociągu, a także fizycznie powstrzymać go przed opuszczeniem przedziału służbowego. Według relacji, gdy kierownik próbował wyjść, został wepchnięty z powrotem do środka. Świadkami zdarzenia mieli być pracownicy WARS.
Po incydencie kierownik pociągu źle się poczuł i na stacji Opole Główne wezwano zespół ratownictwa medycznego. Pracownik został przewieziony do szpitala.
400 pasażerów musiało zmienić pociąg
Konsekwencje incydentu dotknęły pasażerów. Pociąg Pendolino zakończył kurs na stacji Opole Główne, a około 400 osób musiało przesiąść się do innych składów, by kontynuować podróż do Wrocławia.
Dodatkowo maszynista Pendolino osiągnął dopuszczalny czas pracy, co uniemożliwiło dalszą jazdę nawet bez pasażerów. Dopiero po przyjeździe zmiennika skład ruszył dalej, docierając do Wrocławia z opóźnieniem około 150 minut.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://podroze.onet.pl/aktualnosci/awantura-w-pendolino-do-wroclawia-kierownik-pociagu-trafil-do-szpitala/wefw3sl