REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 1 lipca 2026

Jak Polacy są postrzegani przez zagranicznych turystów? „Jako turysta myślę, że są trochę nieuprzejmi” 

Kraków to jedno z najbardziej popularnych miejsc w Polsce wśród zagranicznych turystów (Fot. Pixels)

Otwarci i pomocni – tak widzą Polaków zagraniczni turyści, choć nie brakuje krytycznych głosów. – Na początku wydali mi się trochę poważni – mówi w rozmowie z Onetem Soli z Hiszpanii.

— Wydaje mi się, że ich lubię. Są bardzo mili i sympatyczni. Zawsze się uśmiechają — mówi Mia, 18-latka z Anglii. Podobnego zdania jest Meline z Francji, która przekonuje, że stereotyp o mniej przyjaznych Polakach jest nieprawdziwy. — Przyjęcie w Polsce oceniam podobnie jak we Francji — dodaje. 

„Polacy są dość życzliwi i gościnni”

Gianluca z Włoch podkreśla, że jego pierwsze wrażenia w naszym kraju są pozytywne: — Polacy są dość życzliwi i gościnni. Mam nadzieję, że to pierwsze wrażenie potwierdzi się w kolejnych dniach. 

Niektórzy rozmówcy Onetu zauważają jednak, że z czasem ich opinia uległa zmianie. — Na początku wydali mi się trochę poważni, ale teraz uważam, że są bardzo uprzejmi i pomocni wobec nas, turystów — mówi Soli z Hiszpanii. 

Wyraźne różnice w odbiorze Polaków pojawiają się między miastami. Feodora zwraca uwagę na nieprzyjazną atmosferę w Szczecinie: — Ludzie w Szczecinie są naprawdę nieuprzejmi. Myślę, że nie lubią obcokrajowców. Z kolei w Krakowie jej doświadczenia są zupełnie inne: — Tutaj ludzie są milsi. Może dlatego, że to duże miasto. 

Kulturowe podobieństwa i różnice

Niektórzy zagraniczni goście dostrzegają podobieństwa kulturowe. Jeden z Włochów zauważa, że Polacy i Włosi mają wspólne wartości, a młodzi Polacy są szczególnie otwarci na przyjezdnych z Włoch. 

Są też opinie bardziej krytyczne. Harry z Walii zwraca uwagę na dystans w codziennych sytuacjach: — Jako turysta myślę, że są trochę nieuprzejmi. Czasami wchodzę do sklepu i nikt nawet się nie wita. 

Zupełnie inne doświadczenia opisuje Archie z Wielkiej Brytanii: — Sprzedawczynie były dla nas naprawdę miłe. Pytały o Anglię, a jedna z nich nawet śpiewała nam piłkarskie przyśpiewki. 

Więcej przeczytasz w Onecie: https://podroze.onet.pl/aktualnosci/zapytalismy-turystow-o-wrazenia-padly-ostre-slowa-o-szczecinie/rx0fr6h

Udostępnij

FacebookTwitter