
Choć końcówka lutego oraz pierwsze dni marca przyniosą do Polski wyjątkowo wysokie temperatury, meteorolodzy ostrzegają: zima wciąż ma w zanadrzu kilka niespodzianek. Najnowsza prognoza Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) wyraźnie wskazuje, że marzec nie będzie jednolicie ciepły. Jak podaje Onet, czekają nas powroty mrozu i śniegu, a to wyraźna korekta względem wcześniejszych, optymistycznych zapowiedzi.
Już pod koniec lutego, zwłaszcza na południowym zachodzie kraju, słupki rtęci mogą pokazać nawet 20 stopni Celsjusza. Również początek marca zapowiada się wyjątkowo ciepło, z temperaturami sięgającymi 10–15 stopni. Synoptycy podkreślają, że przez pierwsze dni miesiąca Polska znajdzie się pod wpływem suchej, słonecznej i stabilnej aury, a średnie dobowe temperatury mogą być nawet o 2-3 stopnie wyższe niż norma z lat 1991-2020. Jak podaje Onet, w wielu regionach będziemy mieli do czynienia z termiczną wiosną.

Optymistyczny scenariusz nie potrwa jednak długo. Druga dekada marca przyniesie powiewy zimnego, arktycznego powietrza z północy. Efekt? Nocami możliwe są dwucyfrowe mrozy, a nawet w ciągu dnia słupki rtęci mogą utrzymywać się poniżej zera. Miłośnicy wiosny muszą uzbroić się w cierpliwość – choć połowa miesiąca zapowiada lekki wzrost temperatur, trzecia dekada marca ponownie przyniesie ochłodzenie i przewagę chłodnych mas powietrza. Synoptycy przewidują także częstsze opady – nie tylko deszczu, ale również deszczu ze śniegiem i śniegu.

Warto pamiętać, że prognozy długoterminowe niosą ze sobą spory margines błędu. Eksperci zalecają traktować je orientacyjnie i śledzić bieżące aktualizacje. Jedno jest pewne: marzec przyniesie pogodowe zwroty akcji, a zima nie zamierza jeszcze całkowicie ustąpić miejsca wiośnie.
