
Jarosław Kaczyński stał się figurą symboliczną, podobnie jak Donald Tusk po drugiej stronie sceny politycznej, jednak jego władza nie przekłada się już na decyzje polityczne – ocenia w rozmowie z Onetem politolożka prof. Anna Siewierska.
Zdaniem ekspertki, to Karol Nawrocki jest politykiem, który konsekwentnie buduje swoją pozycję.
– Nawrocki gra na siebie i coraz mocniej wymyka się spod kontroli Kaczyńskiego – mówi Onetowi Siewierska.
Jej zdaniem prezydentura Nawrockiego nie przyniosła wartości dodanej, na którą liczył PiS, a sam prezydent skupia uwagę bardziej na sobie niż na partii.
Siewierska przewiduje, że Nawrocki będzie dążył do umieszczenia swoich ludzi na wysokich miejscach list wyborczych PiS.
– W partii trwa silna walka frakcyjna, a pojawienie się nowego, silnego gracza może przełożyć się na kluczowe zmiany na szachownicy politycznej – komentuje.
Ekspertka zwraca uwagę, że PiS jest obecnie mocno podzielony, co utrudnia Kaczyńskiemu sprawowanie kontroli.
– Nawrocki jako game changer może paradoksalnie uratować pozycję prezesa, jeśli zapewni partii przewagę w wyborach – wskazuje Siewierska.
Jej zdaniem sojusz Kaczyńskiego z Nawrockim to raczej „małżeństwo z rozsądku”, a nie z politycznej sympatii.
– Nawrocki nie jest Andrzejem Dudą, który nie miał własnych ambicji politycznych. Dziś to Kaczyński zabiega o spotkania z prezydentem – zauważa.
Siewierska podkreśla, że młodzi wyborcy coraz częściej czerpią informacje z mediów społecznościowych, a nie z tradycyjnych źródeł.
– Kaczyński nie ma już przewagi, jaką dawała mu wiedza o przeciwnikach. Teraz pojawiają się młodzi gracze, o których wie niewiele, a których siła tkwi w internecie – ocenia.
