REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 4 października 2026

Nikodem Kuzera, piłkarz Resovii: Będziemy rosnąć z każdym kolejnym meczem

Nikodem Kuzera latem trafił do Resovii z rezerw Korony Kielce. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Rozmowa z Nikodemem Kuzerą, pomocnikiem Resovii. 19-letni zawodnik „Pasiaków” mógł cieszyć się z pierwszego w sezonie punktu Rzeszowian, którzy tuż przed ostatnim gwizdkiem „wyszarpali” remis z kandydatem do awansu GKS-em Tychy.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

– Po pierwszej, niezłej połowie w waszym wykonaniu, w drugiej wam nie szło, aż przyszedł czas doliczony, w którym doprowadziliście do wyrównania. Można powiedzieć, że w starciu z GKS-em dopisało wam szczęście?

– Może można powiedzieć, że dopisało nam szczęście, ale jakbyśmy spojrzeli na cały mecz, ten punkt nam się należał. Liczba wykreowanych sytuacji pokazywała, że na pewno zasługujemy co najmniej na remis.

– Bardzo dobrze weszliście w mecz, tworząc groźne sytuacje w dwóch pierwszych minutach, z których jedną zamieniliście na gola. Sukcesywnie to jednak rywale przejmowali stery na boisku.

– Na pewno przez kwadrans byliśmy drużyną, która kreowała grę i sytuacje, a z biegiem czasu rywale zaczęli wchodzić na swoje obroty i to było widać. Natomiast bardziej powiedziałbym, że to był wyrównany mecz, dlatego trzeba szanować zdobyty punkt.

– Pod względem punktowym było to wasze najlepsze spotkanie w sezonie. I chyba także pod względem gry, patrząc zwłaszcza przez pryzmat przeciwnika stawianego w roli faworyta do awansu.

– Jesteśmy zadowoleni ze stylu gry, bo dobrze wyglądaliśmy na boisku. Na pewno zdarzały się błędy, ale uważam, że w każdym spotkaniu prezentujemy swój poziom i z każdym kolejnym meczem będziemy rosnąć jako drużyna, bo każdy z nas potrafi grać w piłkę, i będziemy wygrywać – głęboko w to wierzę.

– Ten punkt podniesie morale?

– Punkt zdobyty w takich okolicznościach na pewno buduje, tym bardziej że na niego zasługiwaliśmy. Mam nadzieję, że pchnie to nas do przodu.

– W połowie lipca zostałeś piłkarzem Resovii. Po raz pierwszy zmieniłeś klub. Rzeszów da się lubić?

– Tak, Rzeszów da się lubić. To dla mnie coś nowego, ponieważ całe życie grałem w Kielcach. Czuję, że zostałem dobrze przyjęty od pierwszego dnia w Rzeszowie. Nie ma żadnego okresu wstępnego, dlatego dobrze się tutaj czuję.

– Resovia to dla ciebie idealne miejsce do rozwoju?

– Patrząc na to, że udało mi się wywalczyć miejsce w składzie, to tak. Wiadomo, zdarzają mi się błędy, ale jestem wdzięczny za zaufanie i za to, że mam możliwość rozwoju.

– Ale chyba nie jest łatwo, gdy trenerem jest tata. To niekonwencjonalna sytuacja, a jak ty ją postrzegasz?

– Wcześniej, jak grałem w akademii Korony, tata był trenerem, więc już zderzaliśmy się z różnymi rzeczami, dlatego dla nas to żaden problem połączyć jedno z drugim. Nauczyliśmy się oddzielać pracę od życia prywatnego. Wręcz przeciwnie, łatwiej jest, gdy osoba bliska jest w tym samym otoczeniu co ja.

Udostępnij

FacebookTwitter