REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 20 sierpnia 2026

Nikodem Kuzera, piłkarz Resovii: Będziemy rosnąć z każdym kolejnym meczem

Nikodem Kuzera latem trafił do Resovii z rezerw Korony Kielce. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Rozmowa z Nikodemem Kuzerą, pomocnikiem Resovii. 19-letni zawodnik „Pasiaków” mógł cieszyć się z pierwszego w sezonie punktu Rzeszowian, którzy tuż przed ostatnim gwizdkiem „wyszarpali” remis z kandydatem do awansu GKS-em Tychy.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

Po pierwszej, niezłej połowie w waszym wykonaniu, w drugiej wam nie szło, aż przyszedł czas doliczony, w którym doprowadziliście do wyrównania. Można powiedzieć, że w starciu z GKS-em dopisało wam szczęście?

– Może można powiedzieć, że dopisało nam szczęście, ale jakbyśmy spojrzeli na cały mecz, ten punkt nam się należał. Liczba wykreowanych sytuacji pokazywała, że na pewno zasługujemy co najmniej na remis.

Bardzo dobrze weszliście w mecz, tworząc groźne sytuacje w dwóch pierwszych minutach, z których jedną zamieniliście na gola. Sukcesywnie to jednak rywale przejmowali stery na boisku.

– Na pewno przez kwadrans byliśmy drużyną, która kreowała grę i sytuacje, a z biegiem czasu rywale zaczęli wchodzić na swoje obroty i to było widać. Natomiast bardziej powiedziałbym, że to był wyrównany mecz, dlatego trzeba szanować zdobyty punkt.

Pod względem punktowym było to wasze najlepsze spotkanie w sezonie. I chyba także pod względem gry, patrząc zwłaszcza przez pryzmat przeciwnika stawianego w roli faworyta do awansu.

– Jesteśmy zadowoleni ze stylu gry, bo dobrze wyglądaliśmy na boisku. Na pewno zdarzały się błędy, ale uważam, że w każdym spotkaniu prezentujemy swój poziom i z każdym kolejnym meczem będziemy rosnąć jako drużyna, bo każdy z nas potrafi grać w piłkę, i będziemy wygrywać – głęboko w to wierzę.

Ten punkt podniesie morale?

– Punkt zdobyty w takich okolicznościach na pewno buduje, tym bardziej że na niego zasługiwaliśmy. Mam nadzieję, że pchnie to nas do przodu.

W połowie lipca zostałeś piłkarzem Resovii. Po raz pierwszy zmieniłeś klub. Rzeszów da się lubić?

– Tak, Rzeszów da się lubić. To dla mnie coś nowego, ponieważ całe życie grałem w Kielcach. Czuję, że zostałem dobrze przyjęty od pierwszego dnia w Rzeszowie. Nie ma żadnego okresu wstępnego, dlatego dobrze się tutaj czuję.

Resovia to dla ciebie idealne miejsce do rozwoju?

– Patrząc na to, że udało mi się wywalczyć miejsce w składzie, to tak. Wiadomo, zdarzają mi się błędy, ale jestem wdzięczny za zaufanie i za to, że mam możliwość rozwoju.

Ale chyba nie jest łatwo, gdy trenerem jest tata. To niekonwencjonalna sytuacja, a jak ty ją postrzegasz?

– Wcześniej, jak grałem w akademii Korony, tata był trenerem, więc już zderzaliśmy się z różnymi rzeczami, dlatego dla nas to żaden problem połączyć jedno z drugim. Nauczyliśmy się oddzielać pracę od życia prywatnego. Wręcz przeciwnie, łatwiej jest, gdy osoba bliska jest w tym samym otoczeniu co ja.

Udostępnij

FacebookTwitter