REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 27 lipca 2026

Nokaut w Rzeszowie. Stal przyjęła pięć ciosów od Chrobrego Głogów

Inauguracja nowego sezonu okazała się dla Stali kompletną klapą (Fot. Stal Rzeszów)

To zdecydowanie nie tak miało wyglądać. Rzeszowska Stal zainaugurowała nowy sezon w katastrofalnym stylu, przegrywając aż 1:5 z Chrobrym Głogów. I choć wynik nie oddaje przebiegu gry, jest dla gospodarzy bardzo bolesny i po raz kolejny uwypukla poważne problemy w defensywie.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA

Dla obu zespołów początek sezonu był sporą niewiadomą. Zarówno w Stali, jak i w Chrobrym doszło latem do dużych zmian kadrowych, co zapowiadało raczej wzajemne badanie się obu drużyn niż otwarty futbol.

Przez sporą część pierwszej połowy nic nie zapowiadało tak wysokiego zwycięstwa gości. Chrobry skupił się na grze w defensywie i szukaniu swoich szans po szybkich atakach skrzydłami. Już pierwszy groźny kontratak mógł zakończyć się trafieniem dla przyjezdnych, lecz piłka po strzale Kelechukwu Ibe-Tortiego odbiła się od obu słupków.

Lepsze sytuacje mieli jednak rzeszowianie. Dwukrotnie przed znakomitymi okazjami stanął Jonathan Junior, lecz za każdym razem na wysokości zadania stanął Krzysztof Bąkowski. Brazylijczyk najpierw celnie główkował z kilku metrów, a następnie zmarnował idealną okazję. Obrońca Chrobrego zbyt lekko zagrywał do własnego bramkarza, podanie przeciął Junior i mając przed sobą jedynie golkipera oraz mnóstwo czasu na oddanie strzału, trafił prosto w niego.

Niewykorzystane okazje brutalnie się zemściły. Stal najpierw straciła gola tuż przed przerwą, potem zaraz po zmianie stron, a po kolejnych czterech minutach przegrywała już 0:3. Wszystkie trzy bramki padły po indywidualnych błędach gospodarzy.

Miejscowych było stać jedynie na chwilowy zryw. Kontaktowego gola z rzutu karnego, podyktowanego za zagranie ręką, zdobył Jonathan Junior. Brazylijczyk nie poprawił jednak swojej oceny, ponieważ w końcówce spotkania obejrzał drugą żółtą kartkę i osłabił swój zespół.

Chrobry zrobił użytek z gry w przewadze i zadał jeszcze dwa ciosy. Goście wykorzystali kolejne straty miejscowych – najpierw Mikołaja Jaskota, a następnie Marcina Kaczora – i z bagażem pięciu zdobytych bramek wyjechali z Rzeszowa w znakomitych humorach.

– Wynik absolutnie nie odzwierciedla tego, że byliśmy tak słabi – uważa Marek Zub, trener biało-niebieskich.

– Chrobry przeważał w wielu momentach istotnych dla wyniku. My zaś w tzw. stykowych momentach traciliśmy piłkę, a przez to później musieliśmy dużo więcej biegać w obronie. Nasi zawodnicy popełniali podstawowe, kardynalne błędy, zwłaszcza straty w momencie wyprowadzania piłki albo w newralgicznych momentach. Te epizody zbudowały tak wysoki wynik. Uważam jednak, że było kilka aspektów, w których można było zauważyć początki naszej nowej drużyny. Gdybyśmy strzelili bramkę w pierwszej połowie, a były ku temu okazje, więcej niż stuprocentowe, to na pewno przebieg meczu byłby inny – analizował szkoleniowiec gospodarzy.

Ze swoim trenerem zgadzał się bramkarz Stali Svyatoslav Vaniwśkyj.

– Chrobry wykorzystał wszystkie swoje szanse. My też powinniśmy to zrobić w pierwszej połowie i uważam, że mecz potoczyłby się inaczej. W tej lidze jeden błąd to jedna bramka. Nie można tracić ich w taki sposób. Przegraliśmy, bo popełnialiśmy pojedyncze błędy – tłumaczył ukraiński golkiper.

STAL Rzeszów – CHROBRY Głogów 1-5 (0-1)

0-1 Szarabura (45.), 0-2 Szarabura (46.), 0-3 Ibe-Torti (51.), 1-3 Junior (58. – karny), 1-4 Grzelak (90.), 1-5 Lis (90.)

STAL: Waniwśkyj – Thiede, Krasouski (78. Buksa), Kaczor, Kukułka, Masiak (63. Jaskot), Listkowski, Goss, Madej (64. Bieniaszewski), Wolski (51. Salamon), Junior

CHROBRY: Bąkowski – Tabiś (67. Lis), Kozajda, Grič, Bartolewski, Bąk, Mandrysz, Ibe-Torti, Rybak (63. Grzelak), Szarabura (74. Sadiku), Strózik.

Sędziował Sebastian Krasny(Kraków). Żółte kartki: Junior – Strózik. Widzów 3125.

Udostępnij

FacebookTwitter