
Katarzyna Marszałek, prezes H69 Speedway S.A. w rozmowie z SuperNowości24.pl opowiada o planach na żużlowy weekend przy Hetmańskiej, wyjaśnia obecną sytuację Franciszka Majewskiego i Rasmusa Jensena, odnosi się do zarzutów o psucie transferowego rynku, zdradza obecne relacje z byłym prezesem rzeszowskiego speedwaya, Michałem Drymajło, jak również odpowiada na pytanie, czy widzi możliwość połączenia sił z Martą Półtorak i wspólnego zrobienia w Rzeszowie żużla przez duże „Ż”?
ŻUŻEL. METALKAS 2. EKSTRALIGA, SEC
– 18 i 19 września to dwa dni wielkich emocji na torze przy ul. Hetmańskiej. Najpierw mecz o utrzymanie z Polonią Piła, potem SEC. Jest u pani spokój przed tym żużlowym weekendem, czy wręcz przeciwnie – sporo nerwów?
– Jest trochę emocji i trochę nerwów związanych z przygotowaniami i z tym, żeby się wszystko dobrze zakończyło zarówno 18, jak i 19 września. Przede wszystkim mam tu na myśli bezpieczeństwo zawodników, żeby wszyscy jedne i drugie zawody objechali cali i zdrowi.
– Jest niedosyt po pierwszym przegranym meczu w Pile 42-48?
– Oczywiście. 6 punktów to dużo i mało ale myślę, że jesteśmy w stanie to odrobić na własnym torze.
– Z perspektywy czasu można żałować zgubionych w tym sezonie punktów. Jedno „oczko” więcej w ligowej tabeli i zamiast walki o utrzymanie, Dakar Development Stal Rzeszów jeździłaby w play-offach…
– To jest sport, tutaj nie przewidzimy wszystkiego. Plany, wiadomo były inne, ale jak widać życie napisało taki, a nie inny scenariusz, więc nic innego nam nie pozostało, jak tylko go przyjąć i jechać dalej.
– Jak będą wyglądały przygotowania do tego meczu?
– Zawodnicy od wtorku będą już w Rzeszowie, będą trenować, tak więc jest pełna mobilizacja i jedziemy po zwycięstwo!
Co dalej z Franciszkiem Majewskim i Rasmusem Jensenem?
– Kibiców w szczególności interesują nazwiska dwóch żużlowców: Franciszek Majewski i Rasmus Jensen. Jak wygląda sytuacja tego pierwszego?
– Franciszek Majewski przebywa na zwolnieniu lekarskim, które rozpoczął 15 sierpnia. Później było ono przedłużone i obecnie obowiązuje do 20 września.
– A co z Jensenem?
– Trudno powiedzieć. Tak jak mówiłam już wcześniej, złożyliśmy odwołanie my, jako klub, tylko nie wiem, czy będzie ono w ogóle rozpatrywane, czy my jesteśmy w całej tej sprawie stroną, czy nie? Na tę chwilę w jego sytuacji nic się nie zmieniło.
– Rasmus Jensen został zawieszony na 9 miesięcy. Czy w tym czasie będzie możliwe podpisanie z nim kontraktu na sezon 2027?
– Zawieszenie obowiązuje do 2 kwietnia. Podpisanie kontraktu na sezon 2027 do tego czasu raczej nie będzie możliwe. I tu mamy kolejny problem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Chociaż zdania w tej kwestii są podzielone, bo my nie zawieramy z nim nowego kontraktu, tylko przedłużamy umowę, która już jest na ten sezon. Tak więc z tym akurat może nie być problemu, żebyśmy przedłużyli kontrakt z sezonu 2026 na 2027.
– Na sezon 2027 jest już porozumienie z „trzema muszkieterami” (Rasmus Jensen, Josh Pickering i Oskar Fajfer – przyp. red.). Kiedy poznamy kolejne nazwiska?
– Tego na tę chwile nie będę zdradzać. Pracujemy nad przyszłorocznym składem i przyjdzie moment, kiedy ogłosimy pełne zestawienie.
– Ale może chociaż zdradzi pani wizję uzupełniania składu: U24 Polak czy zawodnik zagraniczny?
– Jest wizja, którą mamy wspólnie ze sztabem szkoleniowym ale to nie jest jeszcze moment i miejsce, żebyśmy ujawniali pełen skład na sezon 2027.
– Krzysztof Kasprzak zostaje na sezon 2027?
– Na tę chwilę jesteśmy razem i nic się nie zmienia.
– Budżet na ten sezon jest zamknięty?
– Raczej tak.
– A jak się on rysuje na przyszły?
– Budujemy. Ci sponsorzy, których mamy w tym momencie, łącznie z tymi, którzy dołączyli zostają z nami.
– Umowa z Dakar Development czyli sponsorem tytularnym jest już podpisana na przyszły sezon?
– Z tytularny nie, ale z firmą Eurobud mamy umowę do 2028 roku. Tutaj będzie jeszcze czas po tym 18 września żeby z wszystkim po kolei usiąść do rozmów. Natomiast nie widzę tutaj żadnego zagrożenia, oprócz tego również rozmawiamy z wielkimi i mniejszymi firmami, pod kątem sponsoringu na przyszły rok.
– Jak pani reaguje na głosy, że klub z Rzeszowa psuje rynek transferowy, oferując zawodnikom wysokie kontrakty? To niejako zdarta płyta, bowiem ponad dekadę temu – za czasów pani Marty Półtorak – też krążyła taka opinia…
– Ja absolutnie się z tym nie utożsamiam. To są jakieś wymysły, nie podparte rzeczywistością i faktami artykuły, jak chociażby ten, że rozmawialiśmy z Bartoszem Smektałą. Tego zawodnika nie było w ogóle w naszej wizji składu na sezon 2027. To jest po prostu tylko pisanie, pisanie które nic nie ma wspólnego z rzeczywistością.
Katarzyna Marszałek: – Będę na pewno rozmawiać z panią Martą w kontekście przyszłego
– Na konferencji prasowej przed turniejem SEC pojawiły się dwie najważniejsze kobiety rzeszowskiego speedwaya: pani i pani Marta Półtorak…
– Pierwsza jednak pani Marta… (śmiech)…
– Niech i tak będzie… Nie chodzi gdzieś tam pani po głowie, aby połączyć siły i zrobić w Rzeszowie żużel przez duże „Ż”, za którym z pewnością kibice się już stęsknili?
– Będę na pewno rozmawiać z panią Martą w kontekście przyszłego sezonu o naszej jakiejś większej współpracy, wspólnie ze Stalą Rzeszów i Marmą Polskie Folie.

– Zapytam jeszcze o pani relacje z byłym prezesem, panem Michałem Drymajło? Można wywnioskować, że nie są one najlepsze, żeby nie powiedzieć, że wkroczyliście państwo na „wojenną ścieżkę”…
– Ja nie mam „wojennej ścieżki”, ale pan prezes sam zaczyna różne niepotrzebne sytuacje, więc jego wybór, jego decyzja. Nie będę stała z założonymi rękami i w momencie, kiedy zostało narażone dobre imię klubu, bo tak się stało tym artykułem (wywiad Michała Drymajły dla Przeglądu Sportowego – przyp. red.), przekazałam sprawę do kancelarii prawnej i kancelaria już się tym zajmuje.
– Czego można zatem życzyć pani przed przyszłym weekendem?
– Myślę, że tego, czego by chcieli kibice, ale również ja, cały sztab szkoleniowi i zawodnicy – aby mecz z Polonią Piła był naszym ostatnim w tym sezonie. Jeśli tak się stanie, będzie to oznaczało utrzymanie się w Metalkas 2. Ekstralidze już w przyszły piątek i możliwość złapania głębszego oddechu i przygotowywania się już do przyszłorocznego sezonu.
– Jak będzie wyglądało piątkowe świętowanie – zakładając oczywiście optymistyczny scenariusz i pokonanie Polonii Piła różnicą minimum 6 punktów?
– Nie będzie czasu na świętowanie, bo mamy dzień później SEC, tak więc na tym będziemy wszyscy skupiać swoją uwagę.
– Rundy honorowej na quadzie więc tym razem nie będzie?
– Nie, nie, nie, nie tym razem (śmiech). Nie będzie po prostu na to czasu.
