REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 3 września 2026

Szymon Pukała, piłkarz Stali Rzeszów: Nigdy nie śniłem o takim meczu!

Szymon Pukała został nieoczywistym, ale też niekwestionowanym bohaterem meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. (Fot. Stal Rzeszów)

Rozmowa z Szymonem Pukałą, piłkarzem Stali Rzeszów. 19-latek po wejściu na boisko w drugiej połowie meczu STS Pucharu Polski z Podbeskidziem Bielsko-Biała, w 10 minut skompletował hat-tricka. – Jestem chłopakiem z Nowego Miasta, kibice wiedzą. Od dzieciństwa tam mieszkam, a Stal od początku mam we krwi i w sercu – mówi z dumą skrzydłowy biało-niebieskich.

PIŁKA NOŻNA. STS PUCHAR POLSKI. I RUNDA

Szymon, nie sposób nie pogratulować tak kapitalnego występu. To był twój pierwszy taki hat-trick w tak krótkim czasie?

– Dziękuję! Tak, po raz pierwszy mi się to przytrafiło. Cieszę się, że udało się właśnie w takim meczu.

Dwie pierwsze bramki sfinalizowałeś z zimną krwią. A trzeci gol z dystansu to już majstersztyk.

– Wydaje mi się, że tak. Myślę, że fajnie to wyglądało z trybun, z boiska także. Bardzo się cieszyłem, pobiegłem do kibiców. Jestem od małego związany ze Stalą, więc to dla mnie dodatkowa radość.

Takimi występami na pewno spełniasz marzenia z dzieciństwa.

– Tak, to był mój cel, aby grać w pierwszej drużynie, cieszyć się z występów, a w końcu z bramek i zwycięstw. To jeden z takich meczów, po których mogę być naprawdę dumny z siebie.

Śnił ci się kiedyś taki mecz? Albo choć wizualizowałeś sobie, że możesz tak szybko strzelić trzy gole?

– Szczerze, nigdy o tym nie myślałem, nie śniłem o takim meczu. Będę pracował na kolejne takie występy.

Ta piłka (Szymon zabrał ze sobą piłkę meczową jako pamiątkę po zdobytym hat-tricku – przyp. red.) pewnie długo zagości u ciebie w domu?

– Na pewno będzie leżeć na szafce i patrząc na nią, będę wspominał ten mecz w najlepszy możliwy sposób.

Jesteś wychowankiem Stali. Czy jak sięgasz pamięcią, grałeś lepsze mecze w koszulce tego klubu?

– Szczerze, myślę, że nie. W tak krótkim czasie zdobyć trzy bramki i na takim poziomie, to może robić wrażenie.

Oglądaliśmy cię zarówno na prawym, jak i na lewym skrzydle. Wymienność pozycji mogła siać popłoch u rywali. Dla ciebie to bez różnicy, gdzie grasz, czy wolisz jednak konkretną pozycję?

– Czuję się lepiej na prawym skrzydle. Grałem tam bardzo długo i to pozycja, którą najbardziej lubię.

Po bardzo słabym początku sezonu ostatnie dwa wygrane mecze poprawiły morale. Teraz powinno być tylko lepiej.

– Na pewno morale są lepsze. Jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu w tych dwóch ostatnich meczach i liczę już na trzy punkty w meczu z Polonią Warszawa.

Czego zatem można ci życzyć po tak udanym występie?

– Na pewno kolejnych dobrych meczów i jak najlepszej punktacji w lidze, bo to jest teraz najważniejsze.

Udostępnij

FacebookTwitter