REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 3 września 2026

Puk… Puk… Puk… Wejście smoka Szymona Pukały! 19-latek szalał przy Hetmańskiej i w 10 minut skompletował hat-tricka

Szymon Pukała – chłopak z Nowego Miasta – w spektakularny sposób rozstrzygnął losy meczu. (Fot. Stal Rzeszów)

Ależ to był wieczór dla wychowanka Stali Rzeszów – Szymona Pukały. Młodzieżowiec pojawił się na murawie w 64. minucie meczu STS Pucharu Polski z Podbeskidziem Bielsko-Biała i niebawem otworzył wynik spotkania, a po 10 minutach skompletował hat-tricka. – Chyba dzisiaj nie zasnę – cieszył się po meczu bohater biało-niebieskich, którzy zameldowali się w 1/16 finału pucharowych rozgrywek.

PIŁKA NOŻNA. STS PUCHAR POLSKI. I RUNDA

Jak to w spotkaniach Pucharu Polski bywa, dochodzi do wielu zmian w wyjściowych składach. Nie inaczej było w starciu Stali z Podbeskidziem. W ekipie gospodarzy do bramki po dłuższej nieobecności związanej z kontuzją wrócił Marek Kozioł, po raz pierwszy szansę w środku pola dostał Wojciech Brzęk, a Wojciech Machura, który drugi raz pojawił się w pierwszym składzie, zagrał na nietypowej dla siebie pozycji – środkowego obrońcy.

Jeszcze więcej przetasowań było w zespole rywala. Trener gości w bój posłał tylko dwóch zawodników, którzy rozpoczęli ostatni mecz ligowy z Puszczą Niepołomice.

Przetasowania w składach nie wpłynęły znacząco na obraz gry w pierwszej połowie. Mecz toczył się raczej pod dyktando Rzeszowian, jednak ci, choć dochodzili do niezłych okazji, tylko raz oddali celny, ale niegroźny strzał za sprawą Filipa Wolskiego. Podbeskidzie parę razy sprawnie wyszło spod wyższego pressingu miejscowych, ale im bliżej bramki Marka Kozioła, tym bardziej brakowało konkretów.

Po zmianie stron nieco lepsze wrażenie zaczęli stwarzać przyjezdni, jednak także nie zdołali wypracować sobie dogodnej sytuacji. Mimo to kibice Stali do momentu wyczynów bohatera tego spotkania niekoniecznie mogli być przekonani o tak pewnym zwycięstwie swojej drużyny. Na szczęście grę w środku pola znacznie uporządkował wprowadzony Sean Goss, a Szymon Pukała, który pojawił się na boisku nieco później, zamienił w złoto niemal wszystko, czego się dotknął.

19-latek najpierw wykorzystał świetną kontrę i po podaniu Gossa w sytuacji sam na sam był bezbłędny, później idealnie dołożył nogę po dośrodkowaniu Ksawerego Kukułki, a jego trzeci gol wzbudził najwięcej braw. Fantastyczny strzał lewą nogą z dystansu, piłka odbiła się od poprzeczki i ugrzęzła w siatce.

Nazwisko wychowanka „Żurawi” skandowali kibice, a wszędobylski skrzydłowy swoim wyczynem dał Stali awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.

– Szczerze, nigdy nie myślałem, nie śniłem o takim meczu. Chyba nie grałem lepszego spotkania w Stali – powiedział nam uradowany bohater, którego radość była tym większa, bo to właśnie w drużynie z Hetmańskiej zaczynał i tu nadal rozwija swój talent.

– Totalnie zmieniła się gra, jak zaczęliśmy trochę mieszać w składzie, łącznie z wprowadzeniem dwóch skrzydłowych i w środku Seana, który zagrał niesamowite 20 minut pod każdym względem. Natomiast oczywiście przyćmił go w swoim debiucie bramkowym Szymek, który trzy razy dotknął piłkę i ona znalazła się w siatce. To duże święto dla niego, naszej akademii i naszej strategii – mówił zaś trener Stali Marek Zub.

STAL Rzeszów – PODBESKIDZIE Bielsko-Biała 3-0 (0-0)

1-0 Pukała (71.), 2-0 Pukała (74.), 3-0 Pukała (81.)

STAL: Kozioł – Thiede, Machura, Krasouski, Rittmüller, Masiak (64. Pukała), Madej (59. Goss), Brzęk, Listkowski (59. Kaczor), Wolski (64. Kukułka), Salamon (59. Musik)

PODBESKIDZIE: Brańczyk – Gach, Majsterek, Sochań, Martosz, Słomka, Iwańczyk (69. Sewerzyński), Takać (69. Urynowicz), Hirosawa (76. Pietraszkiewicz), Szykawka, Twardosz (64. Sitek).

Sędziował Grzegorz Kawałko (Olsztyn). Żółte kartki: Madej, Krasowskij, Thiede, Brzęk, Kukułka. Widzów 1493.

Udostępnij

FacebookTwitter