
Po sześciu meczach Stal Rzeszów w końcu mogła odetchnąć z ulgą. Podopieczni Marka Zuba tym razem zagrali tak, jak należy, i w pełni zasłużenie sięgnęli po pierwszy w tym sezonie komplet punktów, pokonując beniaminka Unię Skierniewice. Bohaterem Rzeszowian został Sean Goss.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA
Od pierwszych minut przyjezdni wyglądali lepiej od gospodarzy, którzy chyba nie spodziewali się tak dobrze poukładanej ekipy z Rzeszowa. Goście sukcesywnie spychali lubiących ofensywną grę Skierniewiczan do defensywy i cierpliwie pracowali na swoje momenty.
Stal, choć nie stwarzała stuprocentowych sytuacji, wykreowała znacznie lepsze okazje niż przeciwnik, a do konkretów przeszła zwłaszcza w drugiej połowie. Najpierw w poprzeczkę z dystansu uderzył Marvin Rittmüller, a potem również strzałem z dalszej odległości popisał się Sean Goss. Irlandczyk rozgrywał świetne spotkanie i idealnie przymierzył płaskim strzałem przy słupku, zdobywając jedynego gola w tym meczu.
Po zdobyciu bramki Rzeszowianie oddali inicjatywę gospodarzom, którzy dopiero w końcowych kilkunastu minutach zagrali bardziej odważnie. Tym razem jednak biało-niebiescy zachowali pełną koncentrację w defensywie i nie pozwolili rywalom na stworzenie dogodnych sytuacji, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie.
– Nie da się uciec od stwierdzenia, że dopiero w szóstej kolejce odnosimy pierwsze zwycięstwo. Dla nas, oprócz samych trzech punktów, ważne było jednak to, żeby w końcu zagrać mecz, w którym pokażemy nie tylko poprzez punkty, ale również swoją grę i zachowania na boisku, że pozycja w tabeli, którą okupujemy od początku, jest trochę nieadekwatna. Dzisiaj potwierdziło się, że jesteśmy w stanie zdecydowanie punktować i wyrwać się z tego dna tabeli – podsumował premierową wiktorię trener Stali Marek Zub.
UNIA Skierniewice – STAL Rzeszów 0-1 (0-0)
0-1 Goss (68.)
UNIA: Pruszkowski – Stępień, Straus, Woliński, Bieroński (78. Makuch), Burkiewicz (57. Dudek), Eizenchart (67. Szmyd), Gąska, Mierzwa (78. Czarnecki), Toporkiewicz (57. Bida), Sabiło
STAL: Waniwśkyj – Thiede, Krasouski, Kaczor, Kukułka, Pukała (67. Masiak), Goss (85. Machura), Leniart, Madej (67. Brzęk), Rittmüller, Salamon (75. Musik).
Sędziował Szymon Łężny(Kluczbork). Żółte kartki: Toporkiewicz – Kaczor, Musik.
