
Chociaż Koalicja Obywatelska pozostaje liderem sondaży, to jednak nie ma szans na samodzielne rządy. Najnowsza prognoza Onetu pokazuje utrzymującą się stagnację na polskiej scenie politycznej i rosnące wyzwania dla obozu rządzącego.
Gdyby wybory odbyły się dziś, Koalicja Obywatelska zdobyłaby 33,8 proc. głosów – wynika z najnowszej symulacji Onetu. To już drugi miesiąc z rzędu, gdy partia Donalda Tuska notuje spadek – obecny wynik jest o 0,7 pkt proc. niższy niż przed miesiącem i o 1 pkt proc. niższy w porównaniu do kwietniowego maksimum.
Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 25,8 proc. poparcia, co oznacza spadek o 0,4 pkt proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Partia Jarosława Kaczyńskiego od dłuższego czasu utrzymuje się w okolicach 26 proc. i nie widać szans na powrót do wyników z 2023 r. Na trzecim miejscu znalazłaby się Konfederacja z 12,5 proc. poparcia (spadek o 0,4 pkt proc.), a tuż za nią Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 8,3 proc. Wzrost zanotowała Nowa Lewica – poparcie dla tej partii wzrosło do 6,8 proc., co jest najlepszym wynikiem od kilku miesięcy.
Poniżej progu wyborczego znalazłyby się: Partia Razem (3,8 proc.), PSL (2,9 proc.) oraz Polska 2050 (1,9 proc.). Oznacza to, że znacząca część głosów oddanych na zaplecze obecnej koalicji przepada, co wzmacnia pozycję prawicy.
W Sejmie Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 192 mandaty (o dwa mniej niż miesiąc temu), PiS na 152 (spadek o jeden mandat), Konfederacja na 60, KKP na 37, a Nowa Lewica na 19 – to jedyna partia, która zyskała nowe miejsca w parlamencie.
Potencjalna koalicja KO i Nowej Lewicy miałaby łącznie 211 mandatów, czyli o 20 mniej niż potrzeba do większości. Po stronie prawicy suma mandatów wyniosłaby 249, jednak stworzenie większości wymagałoby współpracy wszystkich ugrupowań, w tym Konfederacji Korony Polskiej, co dotychczas było wykluczane przez PiS.
