REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 21 maja 2026

Oddają butelki, żeby mieć dodatkowe kieszonkowe. Jak dzieci zarabiają na systemie kaucyjnym 

Dodatkowe kieszonkowe za kaucję z butelek wydaje się być dobrym rozwiązaniem! (Fot. Pixels)

W ostatni weekend media obiegła historia 15-letniego Wiktora z Krakowa, który w zaledwie półtora miesiąca zebrał 3 tys. 388 butelek i otrzymał za nie rekordową kwotę. – Ekspedientka wręczyła mi z kasy 694 zł, a po brakujący tysiąc poszła do skarbca – przytacza słowa chłopca Onet.

To nie jest odosobniony przypadek. Coraz więcej dzieci angażuje się w zbieranie butelek i puszek, widząc w tym nie tylko sposób na dodatkowe kieszonkowe, ale również okazję do nauki przedsiębiorczości i zarządzania finansami. Rodzice zauważają, że system kaucyjny stał się dla najmłodszych impulsem do aktywności i rozwijania praktycznych umiejętności finansowych. 

„Najlepsza praca” – dzieci o zbieraniu butelek

Magda z Krakowa, mama 9-letniego Fabiana, przyznaje, że jej syn z entuzjazmem podchodzi do nowej formy zarobku.

– Ostatnio wrócił z boiska i powiedział, że ma z nas wszystkich najlepszą pracę. Wiadomo, ma dopiero dziewięć lat, więc nie rozumie, że 8 zł to nie jest najlepsza pensja, ale sprawia mu to ogromną radość – mówi 36-latka w rozmowie z mediami. 

Wszystko zaczęło się przed świętami wielkanocnymi. Fabian wraz z kolegami zbierał butelki na osiedlu i wymienił je w pobliskim sklepie. W ostatnim tygodniu wspólnego zbierania dzieci uzbierały po 8–10 zł na głowę. Rodzina postanowiła nawet założyć domową skarbonkę przeznaczoną wyłącznie na środki z kaucji. – Zobaczymy, ile uda się uzbierać przez cały rok — zapowiada Magda. 

Fabian może liczyć na wsparcie całej rodziny. Ostatnio babcia przekazała mu worek butelek, za które chłopiec otrzymał 32,50 zł. – Radość była ogromna – podsumowuje dumna mama. 

Dodatkowe kieszonkowe

Podobnie działa 10-letnia Zosia z Warszawy. Od wprowadzenia opłat za butelki i puszki regularnie zbiera je i odnosi do butelkomatów, by zasilić swoje kieszonkowe.

– Ostatnio wracaliśmy z weekendowego wyjazdu za miasto. W pociągu obok naszych plecaków była również siatka z pustymi butelkami, które mąż z córką wieźli do domu, by oddać je w sklepie – opowiada 39-letnia Daria. 

Zosia postanowiła wrzucać wszystkie pieniądze z kaucji do dużego słoika.

– Na koniec roku zobaczymy, ile uzbieramy i co możemy za to kupić – mówi jej tata. – Może uda się pojechać na jakąś wycieczkę. 

Więcej przeczytasz w Onecie: https://kobieta.onet.pl/rodzina/system-kaucyjny-kusi-najmlodszych-uzbierane-pieniadze-wydaja-na-slodycze/ygx23yk

Udostępnij

FacebookTwitter