REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 23 czerwca 2026

Personel dostanie podwyżki, pytanie czy pieniędzy starczy na leczenie?

Coroczna waloryzacja minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia to mechanizm zapisany w przepisach, który aktualizuje płace na podstawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, ogłaszanego przez Główny Urząd Statystyczny. (Fot. Pixabay)

Decyzja zapadła. Od 1 lipca wzrosną minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Nowe stawki obejmą ok. 700 tysięcy pracowników – od lekarzy po personel pomocniczy. Resort zdrowia wyliczył, że tegoroczne podwyżki będą kosztować budżet co najmniej 3,5 miliarda złotych. Czy pieniędzy starczy na leczenie (zakup krwi, leków, wywóz odpadów, opłacenie mediów) skoro w budżecie NFZ już brakuje co najmniej kilkunastu, ostatnio mówi się o 18 miliardach zł?

Coroczna waloryzacja minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia to mechanizm zapisany w przepisach, który aktualizuje płace na podstawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, ogłaszanego przez Główny Urząd Statystyczny. Tym razem punktem odniesienia jest kwota 8 903,56 zł za 2025 rok.

Lekarze i specjaliści zarobią ok. 1000 zł więcej

Największe minimalne wynagrodzenie od 1 lipca 2026 r. przypadnie lekarzom specjalistom. W ich przypadku płaca zasadnicza nie będzie mogła być niższa niż 12 910,16 zł brutto, co oznacza wzrost o ponad 1 000 zł względem poprzedniego poziomu.

Wysokie stawki obejmą również inne wysoko wykwalifikowane zawody medyczne. Farmaceuci, diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci oraz pielęgniarki i położne z tytułem magistra i specjalizacją otrzymają co najmniej 11 485,59 zł brutto (wzrost o ponad 930 zł).

Nieco niższe wynagrodzenia przewidziano dla lekarzy bez specjalizacji – minimum 10 595,24 zł brutto (wzrost o ponad 800 zł) oraz lekarzy stażystów, którzy od lipca będą zarabiać nie mniej niż 8 458,38 zł brutto (wzrost o ponad 600 zł).

Podwyżki także dla średniego personelu medycznego

Wzrost wynagrodzeń dotyczy także pielęgniarek, ratowników medycznych, techników czy fizjoterapeutów bez specjalizacji. W tej grupie minimalne stawki wyniosą m.in.: 9 081,63 zł brutto – dla części personelu z wykształceniem wyższym bez specjalizacji, 8 369,35 zł brutto – dla ratowników medycznych i osób z wykształceniem średnim lub licencjackim, 7 657,06 zł brutto – dla innych pracowników medycznych z wykształceniem średnim.

Zmiany obejmą też pracowników niemedycznych

Wzrost minimalnych wynagrodzeń dotyczy również osób, które nie wykonują zawodów medycznych, ale pracują w placówkach ochrony zdrowia. Chodzi m.in. o pracowników administracyjnych i technicznych. Ich minimalne pensje od 1 lipca 2026 r. wyniosą: 8 903,56 zł brutto – przy wykształceniu wyższym, 6 944,78 zł brutto – przy wykształceniu średnim, 5 787,31 zł brutto – przy wykształceniu poniżej średniego.

Większe wyzwania dla systemu

Coroczna waloryzacja minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia obejmuje ok. 700 tys. pracowników. Resort zdrowia wyliczył, że tegoroczne podwyżki będą kosztować co najmniej 3,5 miliarda złotych. Nie ulega wątpliwości, że podwyżki poprawią atrakcyjność zawodów medycznych. Rodzi to jednak pytanie czy przy ogromnej dziurze w budżetach szpitali pieniędzy wystarczy na leczenie?

Niedawno podczas Czarnego Tygodnia zarządzający lecznicami powiatowymi mówili że 80- 90 proc. wartości kontraktu z NFZ pochłaniają właśnie koszty płacowe.

Czym to się skończy? Nie będzie pieniędzy na zaopatrzenie szpitala, środki medyczne, sprzęt i jego serwis, koszty utrzymania, energię – wyliczali. – Szpitala nie można postawić w stan upadłości, można dopuścić likwidację lub przekształcenie, bo starostw nie stać na pokrycie kilkudziesięciu milionów lub więcej zobowiązań z własnego budżetu. Jeśli szpital z przyczyn finansowych przestanie istnieć, to personel przestanie zarabiać. A pacjenci stracą dostęp do świadczeń medycznych. Za rok może się okazać, że nie będzie na Podkarpaciu szpitali powiatowych – wieszczono.

Podczas konferencji Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich przedstawiono wyniki raportu ZPP dotyczące finansów szpitali. Dokument powstał na podstawie analizy 207 lecznic, z których tylko 19 wykazało zysk w ubiegłym roku. To oznacza, że 91 proc wykazało stratę. -Średnia strata wynosi 6 milionów 120 tysięcy złotych. 125 z 207 szpitali posiada zobowiązania wymagalne na łączną kwotę blisko 1,5 miliarda złotych – mówiono. Zaznaczono też, że od kilku lat prowadzone są podobne analizy na Podkarpaciu. Tam sytuacja jest jeszcze trudniejsza.

„Z 18 analizowanych szpitali 15 zakończyło zeszły rok ujemnym wynikiem finansowym ze średnią stratą już nie 6, a 12 milionów złotych. Sytuacja jest dramatyczna – alarmowano. Wskazując, że to prowadzi do załamania łańcuchów dostaw, bo szpitale nie są w stanie regulować swoich należności. Powiedzmy sobie szczerze, dostawcy kredytują ten system, nie państwo. Jeśli chodzi o SP ZOZ-y, to średni czas oczekiwania na zapłatę to chyba rok. Więc oni już tak niepewnych inwestycji w ogóle nie będą finansowali i kredytowali. Jeżeli nie będzie dostaw, nie będzie szpitali” – podsumowano.

Bez leków, materiałów i sprzętu placówki nie są w stanie prowadzić leczenia, niezależnie od liczby personelu czy nowoczesnego sprzętu.

Udostępnij

FacebookTwitter