REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 21 maja 2026

Polacy masowo rezygnują z pobytu w sanatorium. Rekordowe liczby i blokowanie kolejek 

Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn rezygnacji z pobytu w sanatorium znajdują się trudności komunikacyjne, sezonowe utrudnienia oraz indywidualne preferencje pacjentów. (Fot. Pixels/zdj. ilustracyjne)

Polacy coraz częściej rezygnują z leczenia uzdrowiskowego finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak podkreśla w rozmowie z Medonetem rzecznik prasowy NFZ Paweł Florek, zjawisko to obejmuje wszystkie regiony kraju i nie jest charakterystyczne wyłącznie dla jednego województwa. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn znajdują się trudności komunikacyjne, sezonowe utrudnienia oraz indywidualne preferencje pacjentów.

Czytelniczka Medonetu 67-letnia pani Irena z Mazowsza przez kilka miesięcy czekała na decyzję dotyczącą leczenia uzdrowiskowego, które lekarz zalecił ze względu na choroby zwyrodnieniowe stawów. Ostatecznie otrzymała skierowanie do uzdrowiska oddalonego o kilkaset kilometrów, bez bezpośredniego połączenia komunikacyjnego. Jak tłumaczyła, podróż wymagałaby dwóch przesiadek i przejazdu rzadko kursującym autobusem, co przekraczało jej możliwości. Dodatkowo pani Irena musiała opiekować się schorowaną siostrą, a w proponowanym terminie nie mogła liczyć na wsparcie rodziny. W rezultacie zdecydowała się zrezygnować z wyjazdu, licząc na inną lokalizację lub dogodniejszy termin. 

Według danych NFZ, w 2024 r. w oddziałach wojewódzkich zarejestrowano 127 tys. 55 rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego, natomiast w 2025 r. liczba ta wzrosła do 134 tys. 31. Oznacza to wzrost o 6 tys. 976 przypadków rok do roku. Fundusz podkreśla, że podobna skala rezygnacji występuje we wszystkich województwach. 

Rzecznik prasowy NFZ wskazuje w Medonecie, że najczęściej pacjenci rezygnują z powodu nieodpowiedniego terminu lub miejsca leczenia, a także z uwagi na osobiste preferencje. Jak zaznacza Fundusz, wiek oraz płeć pacjentów nie mają istotnego wpływu na decyzje o rezygnacji. Wśród innych powodów wymienia się niskie temperatury, które mogą prowadzić do zamarzania rur w domach, konieczność dogrzewania mieszkań, ryzyko poślizgnięcia się na śliskiej nawierzchni, niebezpieczną podróż, wcześnie zapadający zmrok, opiekę nad członkami rodziny, brak bezpośrednich połączeń komunikacyjnych oraz preferencje dotyczące miejsca leczenia – szczególnie popularne są uzdrowiska nadmorskie. 

Paweł Florek podkreśla, że terminy turnusów przypadające na okres jesienno-zimowy stanowią jedną z przyczyn rezygnacji, jednak nie są one najważniejsze. 

W przypadku leczenia uzdrowiskowego poza granicami kraju tendencje są zupełnie inne. Jak wyjaśnia Florek, skierowania na takie turnusy wystawia jedynie lekarz ubezpieczenia zdrowotnego w trybie dyrektywy transgranicznej, a Fundusz nie odnotował dotąd żadnych rezygnacji z leczenia zaplanowanego i realizowanego w ten sposób. 

Na początku 2024 r. szczególnie widoczne stały się masowe rezygnacje w województwie łódzkim. Łódzki Oddział Wojewódzki NFZ informował wówczas, że w sezonie zimowym każdego dnia zwracano nawet 60-70 skierowań na leczenie uzdrowiskowe. Powody były różnorodne – od nagłych sytuacji rodzinnych i obowiązków domowych, po niechęć do wyjazdów zimą czy niezadowolenie z warunków w sanatorium. W tym regionie rezygnacje dotyczyły głównie osób starszych, które zniechęcały krótkie dni i niskie temperatury. 

Masowe rezygnacje otworzyły jednak nowe możliwości dla innych pacjentów. NFZ proponował wyjazdy w trybie last minute osobom, które już miały pozytywnie rozpatrzone skierowanie i spełniały określone kryteria. Dzięki zwolnionym miejscom wyjazd do uzdrowisk w górach, na nizinach czy nad morzem mógł nastąpić nawet w ciągu kilku dni. 

Fundusz apelował jednocześnie o jak najszybsze informowanie o rezygnacji, ponieważ zbyt późny zwrot skierowania uniemożliwia przekazanie wolnego miejsca kolejnym chętnym. W przypadku uzasadnionej rezygnacji, na przykład z powodu choroby, NFZ może wyznaczyć nowy termin leczenia. Natomiast nieuzasadniona rezygnacja oznacza konieczność ponownego składania skierowania i oczekiwania w kolejce, która w województwie łódzkim w styczniu wynosiła około ośmiu miesięcy. 

WIĘCEJ NA: https://www.medonet.pl/zdrowie/rehabilitacja,rezygnacje-z-sanatoriow-na-nfz–oto-ilu-pacjentow-rezygnuje-i-dlaczego,artykul,24800240.html

Udostępnij

FacebookTwitter