REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

śr. 23 września 2026

Polska scena polityczna po kontrowersyjnej decyzji Zełenskiego. Kto skorzysta na konflikcie? 

(Fot. FB Wołodymyr Zełenski/Pexels)

Prof. Waldemar Wojtasik, politolog i autor książki o nastrojach społecznych w Ukrainie, w rozmowie z Onetem podkreśla, że na rosnących w Polsce nastrojach antyukraińskich najbardziej może zyskać Konfederacja. Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce falę krytyki i ożywiła debatę o trudnej historii polsko-ukraińskiej. UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, odpowiadała za zbrodnie na Polakach podczas II wojny światowej. W reakcji na decyzję Zełenskiego, polska scena polityczna zareagowała bardzo emocjonalnie.

– W Polsce rośnie antyukraińska emocja i w perspektywie wyborów w 2027 r. ona może się jeszcze nasilać. Na tym skorzysta przede wszystkim Konfederacja, która zabierze Braunowi trochę antyukraińskiego paliwa. Na pewno nie skorzysta tutaj PiS – ocenia ekspert. Jego zdaniem partia Jarosława Kaczyńskiego nie wykorzysta tych nastrojów, a nawet może na nich stracić, ze względu na silne zaangażowanie tej partii w pomoc Ukrainie po rosyjskiej inwazji w 2022 r. 

Paradoksalnie, na ostrzejszym kursie wobec Ukrainy może zyskać także Platforma Obywatelska, która – zdaniem prof. Wojtasika – ustawia się w pozycji umiarkowanie sceptycznej wobec Kijowa i może przyciągnąć wyborców niechętnych radykalizmowi. 

Ekspert zauważa, że dotychczas głównym „gospodarzem” tematu antyukraińskiego była partia Grzegorza Brauna, jednak obecnie przekaz ten rozchodzi się szerzej po prawej stronie sceny politycznej.

– Szczególnie po zapowiedzi odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego, antyukraińskie emocje nie są już domeną jednej partii – komentuje Wojtasik. 

Politolog zwraca również uwagę na korzyści polityczne, jakie może odnieść prezydent Nawrocki, grając na emocjach społecznych. – Nawrockiemu ten temat się bardzo opłaca, niezależnie od finału tej sprawy. To, czy premier Tusk zyska czy straci, zależy od tego, jak rozegra sytuację – ocenia ekspert. 

Wojtasik uważa, że decyzja Zełenskiego o upamiętnieniu UPA wpisuje się w budowanie narodowej tożsamości Ukrainy.

– Ukraińcy poszukują historycznych punktów odniesienia, które mogą ich jednoczyć. Nie mają tak długiej tradycji państwowej, jak Polska, dlatego sięgają po to, co jest dla nich dostępne – tłumaczy ekspert. 

– W Polsce przykładamy własną miarę do polityki zagranicznej Ukrainy, tymczasem Kijów kieruje się własnym interesem narodowym i twardą polityką, często konfrontacyjną. Decyzje takie jak nadanie imienia UPA mają przede wszystkim znaczenie wewnętrzne i są skierowane do ukraińskiego społeczeństwa – dodaje Wojtasik. 

WIĘCEJ NA: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wrze-po-decyzji-wolodymyra-zelenskiego-kto-na-tym-skorzysta-ekspert-wskazuje/ft4v0cd

Udostępnij

FacebookTwitter