
Konflikt wokół kortów tenisowych KS Czarni Rzeszów zaognia się z dnia na dzień. Po tym, jak Spółdzielnia Mieszkaniowa „Projektant” zablokowała słupkami dotychczasowy wjazd na teren obiektu, w sieci wybuchła burza. Władze spółdzielni tłumaczą decyzję prawem do ochrony własnego majątku i wskazują na alternatywny dojazd. Z taką argumentacją stanowczo nie zgadza się Klub Sportowy „Czarni”, który oskarża spółdzielnię o bezprawne, odwetowe działanie i grozi procesem sądowym. W tle sporu, który uderza w szkolenie dzieci i młodzieży, pojawia się Miasto Rzeszów, deklarując gotowość do wejścia w rolę mediatora.
Po nagłośnieniu sprawy związanej z zablokowaniem drogi wjazdowej na teren kortów, stosowne oświadczenie w tej sprawie wydała Spółdzielnia Projektant. Prezentujemy je poniżej (pisownia oryginalna):
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Projektant” jako właściciel nieruchomości ma obowiązek i prawo zabezpieczyć swój teren i chronić majątek jej członków.
Nieprawdą jest, iż słupki blokują legalny dostęp do kortów. Jedyny dopuszczalny i zgodny z umową oraz załącznikiem do umowy dzierżawy wjazd na teren będący przedmiotem dzierżawy zlokalizowany jest od strony ul. Błogosławionej Karoliny, który w żaden sposób nie jest blokowany i ograniczany.
Słupki zostały zamontowane na nieruchomości stanowiącej wyłączną własność Spółdzielni, a zatem jej członków, która to nieruchomość jest przez tych członków utrzymywana. Dzierżawcy nie przysługuje do tej nieruchomości tytuł prawny, w tym prawo do tworzenia od tej strony wjazdów na dzierżawiony teren. Jeżeli dzierżawca nie posiada tytułu prawnego do korzystania z działki 1157/7, nie zachodziła potrzeba ani konieczność informowania o ich montażu.
Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „PROJEKTANT”.
Riposta KS Czarnych
Oświadczenie Spółdzielni Projektant spotkało się z niemal natychmiastową odpowiedzią Klubu Sportowego Czarni, który wydał kolejne oświadczenie w tej sprawie (pisownia oryginalna):
W związku z oświadczeniem Spółdzielni Mieszkaniowej „Projektant” informujemy, że przedstawione w nim twierdzenia nie są zgodne ze stanem faktycznym.
Zablokowanie dotychczasowego wjazdu na teren kortów nastąpiło jednostronnie, bez uprzedzenia i bez uzgodnienia z Klubem. To właśnie było działaniem naruszającym umowę dzierżawy oraz co szczególnie istotne – przepisy polskiego prawa. Wskazujemy, że Klub od początku obowiązywania umowy dzierżawy korzystał z zablokowanego kilka dni temu przejazdu i wykorzystywał go do bieżącego funkcjonowania kortów, obsługi technicznej obiektu oraz organizacji wydarzeń sportowych. Podkreślamy, iż na mocy podpisanej umowy, to właśnie Klub (w odpowiedzi na życzenie Spółdzielni) sfinansował ogrodzenie wokół kortów włącznie z bramą, która to została zablokowana, a przypominamy że wjazd od ulicy Nowosądeckiej był użytkowany przez cały dotychczasowy okres trwania umowy.
W związku z przedstawionymi naruszeniami, za pośrednictwem kancelarii prawnej wezwaliśmy Spółdzielnię do usunięcia blokady w postaci słupków, przywrócenia poprzedniego stanu oraz zaprzestania dalszych naruszeń. Sam fakt, że Spółdzielnia jest właścicielem nieruchomości, nie oznacza, że może blokować przejazd na teren używany od wielu lat przez dzierżawcę na mocy obowiązującej umowy.
Bezzasadne jest także łączenie tej sprawy z działaniami innych podmiotów i innymi nieruchomościami. Klub Sportowy „Czarni” nie jest stroną tych spraw i nie może ponosić ich konsekwencji. Tym bardziej nie można akceptować sytuacji, w której blokada wjazdu jest przedstawiana przez wiceprezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Projektant jako reakcja na działania niezwiązane z działalnością Klubu. Z publicznych wypowiedzi wiceprezesa Spółdzielni wynika, że zablokowanie wjazdu miało charakter odwetu. Takie podejście jest niedopuszczalne. Spór dotyczący innego podmiotu nie może być powodem utrudniania działalności sportowej, szkolenia dzieci i młodzieży oraz bieżącego funkcjonowania kortów tenisowych.
Klub pozostaje otwarty na dialog, ale oczekuje niezwłocznego usunięcia blokady i przywrócenia zgodnego z prawem stanu rzeczy. W przypadku dalszego naruszania naszych praw będziemy dochodzić ochrony na drodze sądowej.
W naszej ocenie osoby, pod wpływem których zarząd Spółdzielni został zmuszony do blokady i uniemożliwiania rozwoju Klubu, szkodzą przede wszystkim dzieciom i młodzieży szkolącej się na naszym obiekcie.
Odpowiedź Spółdzielni Projektant
Zaledwie kilka godzin późnej kolejne oświadczenie wydała Spółdzielnia Projektant
Odpowiedź Spółdzielni Mieszkaniowej „PROJEKTANT” na oświadczenie Klubu Sportowego „CZARNI” z dnia 3.07.2026r.
Szanowni Państwo,
W związku z opublikowanym przez Klub Sportowy „Czarni” w dniu 3.07.2026 r. oświadczeniem za pośrednictwem mediów społecznościowych Spółdzielnia Mieszkaniowa „Projektant” informuje, że zawarte w nim twierdzenia nie tylko wprowadzają opinię publiczną w błąd, ale przede wszystkim pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią obowiązującej umowy dzierżawy.
Kierując się zasadą pełnej transparentności, publikujemy fragment obowiązującej umowy dzierżawy oraz załącznik graficzny stanowiący jej integralną część. Dokumenty te jednoznacznie określają prawa i obowiązki stron oraz wskazują przebieg drogi, z której Klub jest uprawniony korzystać. Zgodnie z § 1 ust. 2 umowy koncepcja zagospodarowania terenu wraz z lokalizacją obiektów stanowi integralną część umowy. Oznacza to, że przebieg drogi został określony w sposób wiążący i nie pozostawia dowolności w zakresie korzystania z innych przejazdów.
Wbrew twierdzeniom zawartym w oświadczeniu Klubu, umowa nie przyznaje prawa do korzystania z drogi, która stała się przedmiotem publicznych zarzutów. Uprawnienie dotyczy wyłącznie szlaku wskazanego w załączniku graficznym, który publikujemy (od ul. Błogosławionej Karoliny), aby każdy zainteresowany mógł samodzielnie zweryfikować przedstawiane informacje.
Jednocześnie warto podkreślić, że przez cały okres obowiązywania umowy Klub nigdy nie zwrócił się do Spółdzielni o zmianę jej postanowień ani o uregulowanie stanu prawnego korzystania z innego przejazdu. Trudno uznać to za przypadek.
Nie sposób również pominąć faktu, że rozwiązanie, którego obecnie domaga się Klub, jest dla niego po prostu korzystniejsze ekonomicznie. Nie dziwi więc, że podejmowane działania zmierzają do utrzymania tego stanu, choć nie znajduje on oparcia w obowiązującej umowie.
Z ubolewaniem przyjmujemy również sposób prowadzenia tej sprawy. Zamiast skierować do Spółdzielni stosowne pismo i podjąć próbę rzeczowego wyjaśnienia sporu, Klub zdecydował się prowadzić publiczną kampanię w mediach społecznościowych. Trudno odbierać takie działania jako próbę rozwiązania problemu.
Nie możemy również pozostawić bez odpowiedzi prób przypisywania Spółdzielni określonych sympatii politycznych. Łączenie kwestii wynikających z umowy dzierżawy z bieżącym sporem politycznym jest całkowicie nieuprawnione i nie ma żadnego związku z przedmiotem sprawy.
Klub zapowiedział skierowanie do Spółdzielni stosownego wezwania. Po jego otrzymaniu Spółdzielnia szczegółowo odniesie się do wszystkich podnoszonych zarzutów w przewidzianym prawem trybie. Uważamy, że właśnie w taki sposób powinny być prowadzone spory dotyczące obowiązujących umów, a nie za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Ubolewamy, że kwestie związane z wykonywaniem umowy dzierżawy są dziś rozgrzewane na forum publicznym. Takie działania nie świadczą o woli osiągnięcia porozumienia, lecz sprawiają wrażenie próby wymuszenia określonych rozwiązań poprzez wywieranie presji społecznej i angażowanie mieszkańców w spór, który powinien być rozstrzygany w oparciu o dokumenty oraz obowiązujące przepisy.
Spółdzielnia pozostaje otwarta na merytoryczny dialog prowadzony z poszanowaniem faktów, obowiązujących umów i wzajemnego szacunku. Wierzymy, że wyłącznie takie podejście służy zarówno mieszkańcom, jak i wszystkim użytkownikom nieruchomości.
Z wyrazami szacunku Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „PROJEKTANT”
W załączeniu publikujemy:


Co na to miasto?
O głos w całej sprawie poprosiliśmy również Miasto Rzeszów. W przesłanym nam mailu, możemy przeczytać:
Miasto cieszy, się że na kortach ćwiczą i szkolą się dzieci, dzięki temu wychowują się tam takie perły jak Alan Ważny – juniorski zwycięzca dwóch szlemów. Stąd też współorganizacja turnieju tenisowego po raz pierwszy w Rzeszowie na takim poziomie jak ITF, na którym m.in. Alan ważny sprawił tenisowym kibicom tyle emocji i frajdy.Miasto nadal będzie wspierać sport dzieci i organizować takie turnieje jak ten ostatni.
Nie komentujemy sporu pomiędzy klubem a grupą mieszkańców, ale jeśli istnieje potrzeba zaangażowania miasta jako mediatora jesteśmy otwarci – informuje nas Marzena Kłeczek-Krawiec, zastępca dyrektora, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
