REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 28 sierpnia 2026

Stanowisko Fundacji Forum Konsumentów w sprawie znikających aptek…

Zdjęcie ilustracyjne Fot. pixabay

Stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” określiło problem białych plam aptecznych jako „czystą demagogię”, a dyskusję o wykluczeniu aptecznym „nowym marketingiem dużych sieci”. Te efektowne hasła nie odpowiadają na podstawowe pytania: czy każdy pacjent w Polsce ma dziś realny i równy dostęp do apteki, leków oraz usług farmaceutycznych? Czy pacjenci płacą tyle samo za ten sam lek, bez względu na miejsce zamieszkania czy status społeczny – czytamy w przesłanej informacji prasowej.

Według Fundacji Forum Konsumentów dane pokazują, że odpowiedź brzmi: nie. „Informacje płynące z państwowego Rejestru Aptek wskazują, że liczba aptek w Polsce wynosi poniżej jedenastu tysięcy, spadając do rekordowo niskiego poziomu, który ostatnio był odnotowany w 2007 r. Tymczasem liczba realizowanych recept oraz potrzeby starzejącego się społeczeństwa szybko rosną, co potwierdzają dane GUS wskazane w raporcie „Sprzedaż leków na receptę w 2025 r.”

Istotnym problemem jest znaczny wzrost cen leków płaconych, który najmocniej uderza w osoby mieszkające poza dużymi i średnimi miastami, szczególnie w miejscach, w których ukształtowały się lokalne monopole apteczne. Badania prowadzone od dwóch lat przez Forum Konsumentów pokazują, że w takich miejscach leki są ok. 30 proc. droższe, co powoduje, że niemal 40 proc. pacjentów na wsiach rezygnuje z wykupienia części leków.

Problem cenowy dotyczy zarówno leków dostępnych bez recepty (OTC), jak i tych wydawanych na podstawie recepty. Tylko w ostatnim roku, według danych GUS, wartość sprzedaży leków na receptę wzrosła o przeszło 13 proc.

Średnia krajowa nie pokazuje, gdzie naprawdę są apteki

Jednym z głównych argumentów Stowarzyszenia „Leki Tylko z Apteki” jest liczba mieszkańców przypadających średnio na jedną aptekę. Polska ma pod tym względem wypadać korzystniej od wielu państw europejskich, a więc – zdaniem Stowarzyszenia – problem dostępności ma być sztucznie wykreowany.

To pomieszanie dwóch zupełnie różnych kwestii. Średnia krajowa mówi, ile placówek przypada na populację całego kraju. Nie mówi natomiast, gdzie te placówki się znajdują. Można mieć dużą liczbę aptek w centrach Warszawy, Krakowa czy Gdańska i jednocześnie setki gmin, w których nie działa ani jedna apteka. Apteka w centrum dużego miasta nie poprawia dostępności leków seniorowi mieszkającemu kilkanaście kilometrów od najbliższej placówki.

Zgodnie z danymi wykorzystanymi w raporcie Forum Konsumentów, według stanu na 25 marca 2026 r., 546 z 2479 polskich gmin nie posiadało żadnej apteki, a w kolejnych 687 funkcjonowała tylko jedna apteka. W obu tych kategoriach mieszkało łącznie około 6,93 mln osób.

Punkt apteczny nie jest tym samym, co apteka

Stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” argumentuje, że w znacznej części gmin bez apteki funkcjonują punkty apteczne, a więc dostęp do leków ma być zapewniony.

Takie postawienie sprawy jest szczególnie zaskakujące ze strony organizacji, której nazwa brzmi „Leki Tylko z Apteki”.

Punkt apteczny jest odrębną kategorią prawną. Co istotne, jego kierownikiem nie musi być farmaceuta – zgodnie z Prawem farmaceutycznym może nim być także technik farmaceutyczny posiadający wymagany staż. Ministerstwo Zdrowia wskazuje również, że obrót lekami wydawanymi na receptę w punkcie aptecznym odbywa się w zakresie wynikającym z odpowiednich kryteriów regulacyjnych. „Nie można jednak traktować ich jako pełnego substytutu apteki ogólnodostępnej i na tej podstawie ogłaszać, że problem braku aptek przestaje istnieć” – czytamy.

Równie wątpliwe jest mierzenie dostępności od granicy administracyjnej gminy, na czym oparto argument, że jedynie w dziewięciu gminach odległość do placówki przekracza 5 km. Pacjent nie mieszka „na granicy gminy”. Dla niego znaczenie ma odległość od domu, możliwość dojazdu, godziny otwarcia oraz istnienie rzeczywistej alternatywy. Analiza Forum Konsumentów wskazuje przykładowo około 200 gmin z jedną apteką, w których najbliższa konkurencyjna placówka znajduje się ponad 10 km dalej.

Krytyka badania miesza dwa różne rodzaje danych

Stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” zarzuca raportowi Forum Konsumentów, że jego wnioski o wykluczeniu aptecznym oparto na badaniu zaledwie 40 placówek i pięciu produktów. To nieprecyzyjne przedstawienie metodologii raportu.

Liczba gmin bez apteki nie została ustalona poprzez zbadanie 40 aptek. Dane o rozmieszczeniu placówek pochodziły z danych lokalizacyjnych i rejestrowych. Mystery shopping w 40 placówkach służył innemu celowi: porównaniu cen, dostępności produktów, jakości obsługi i zakresu usług w różnych typach placówek. Niezależnie przeprowadzono również badanie telefoniczne CATI na próbie 400 respondentów – po 100 osób w czterech typach lokalizacji. Oczywiście próba 40 placówek nie pozwala twierdzić, że każda apteka określonego typu będzie miała identyczne ceny. Sam raport nie powinien być w ten sposób interpretowany. Wyniki pokazują jednak zjawisko wymagające poważnego potraktowania.

W badaniu średnia wartość koszyka pięciu produktów wynosiła 149,28 zł w aptekach sieciowych, 175,34 zł w indywidualnych aptekach miejskich, 180,43 zł w aptekach będących jedyną placówką w gminie i 183,12 zł w punktach aptecznych. Różnica pomiędzy apteką sieciową a jedyną apteką w gminie wyniosła średnio 31,15 zł na jednym koszyku.

W aptekach będących jedyną placówką w gminie oraz w punktach aptecznych braki wystąpiły w 40 proc. prób. W badanej grupie jedyne apteki w gminie nie oferowały szczepień ani wykonywania leków recepturowych.

Jeszcze bardziej interesujące są wyniki ankiety telefonicznej. W miejscach bez apteki lub z tylko jedną placówką około 60 proc. respondentów negatywnie oceniało poziom dostępu do apteki, podczas gdy w lokalizacjach z pełną konkurencją odsetek ten wynosił 4 proc. Badanie wykazało również wyraźnie częstsze przypadki rezygnacji z zakupu potrzebnego leku w lokalizacjach pozbawionych konkurencji. Opisane badanie z tego roku było kontynuacją zeszłorocznego badania.

Po 2017 r. zmienił się kierunek trendu

Od 2000 do 2017 r. liczba gmin bez apteki spadła z 1040 do 452. Po 2017 r. trend się odwrócił i w czerwcu 2026 r. liczba takich gmin wynosiła ok 540. Średnia roczna liczba nowych białych plam wynosiła 3,71 w latach 2000–2016, a w pełnych latach 2017–2025 aż 12,11.

Rok 2017 nie jest datą przypadkową, ponieważ to wtedy w życie weszły przepisy zmieniające ustawę prawo farmaceutyczne, powszechnie określane jako „Apteka dla Aptekarza”. Forum Konsumentów nie kwestionuje faktu, że na rozmieszczenie sieci aptek wpływ mają różne czynniki, takie jak demografia, potrzeby zdrowotne, sytuacja makroekonomiczna, liczba wykształconych farmaceutów czy możliwość sukcesji przedsiębiorstw.

Forum Konsumentów zwraca również uwagę, że argument jako liczba wygaszonych zezwoleń w wybranym okresie przed 2017 r. była większa niż w wybranym okresie po 2017 r. jest nieprawidłowy. W latach 2007-2017 każdego roku otwierano znacznie więcej aptek niż było ich zamykanych. Po tym roku trend uległ odwróceniu i coraz więcej aptek jest zamykanych. To oznacza, że apteki, które nie utrzymały się na rynku były z nawiązką zastępowane przez nowo powstałe placówki.

Kluczowe w tej dyskusji powinno być spojrzenie na terytorialne skutki zamknięć. Podstawowym uzasadnieniem wprowadzenia w 2017 r. przepisów „Apteka dla Aptekarza” była potrzeba zapewnienia równomiernego rozmieszczenia aptek ogólnodostępnych i zagwarantowania równego dostępu do usług farmaceutycznych (uzasadnienie do projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne, strona 1).

Po 9 latach obowiązywania przepisów, rozmieszczenie aptek się znacząco pogorszyło, co potwierdzają opracowania naukowe Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego.

Sukcesja nie jest zjawiskiem całkowicie niezależnym od prawa

Stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” wymienia m.in. śmierć właściciela, brak odpowiedniego następcy i brak chętnego nabywcy jako naturalne przyczyny zamykania aptek.

Raport Instytutu Finansów Publicznych z 2025 r. wskazuje, że obowiązujące przepisy ograniczają krąg osób mogących trwale przejąć i prowadzić aptekę, ograniczają możliwość konsolidacji czy wejścia nowego inwestora, a także zwykłego dziedziczenia aptek. Wydaje się zatem, że sukcesja i możliwość znalezienia nabywcy są zjawiskami całkowicie zależnymi od regulacji.

Potrzeba dyskusji o pacjentach, a nie etykietowania jej uczestników

Forum Konsumentów opowiada się za debatą opartą na danych. Jeżeli Stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” uważa, że obecny model regulacyjny najlepiej chroni pacjentów, powinno przedstawić dane pokazujące, w jaki sposób obowiązujące przepisy doprowadzą do przywrócenia aptek w ponad pięciuset gminach, jak zapewnią konkurencję tam, gdzie pozostała jedna placówka i jak powstrzymają dalsze powstawanie białych plam. Nazwanie problemu „demagogią” nie jest odpowiedzią na żadne z tych pytań.

Udostępnij

FacebookTwitter