
W dwóch ostatnich meczach piłkarze z Wyspiańskiego 22 szczęśliwie uniknęli porażek, ale ich sytuacja nadal nie jest najlepsza. Resovia w piątek powalczy o premierową wygraną, natomiast to zadanie będzie bardzo trudne, bo do Rzeszowa przyjeżdża Sandecja Nowy Sącz, która mierzy bardzo wysoko.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
Po trzech porażkach z rzędu Resovia podniosła się nieco w dwóch kolejnych spotkaniach, kiedy najpierw w doliczonym czasie gry doprowadziła do wyrównania w meczu z GKS-em Tychy, a w poprzedniej kolejce uratowała punkt w starciu z Podhalem Nowy Targ. Lepszy rydz niż nic, lecz Rzeszowianie muszą zacząć lepiej punktować, bo rywale im uciekają. Ich strata do bezpiecznego miejsca w tabeli wynosi cztery punkty, więc nawet wygrana w najbliższym spotkaniu nie pozwoli biało-czerwonym opuścić strefy spadkowej.
Resovia na Stadionie Miejskim w Rzeszowie podejmie myślącą o awansie Sandecję Nowy Sącz. Popularni „Sączersi”, mimo że w poprzednim sezonie dotarli do finału baraży o 1. ligę, musieli uznać wyższość Podbeskidzia Bielsko-Biała i myśl o zapleczu Ekstraklasy muszą odłożyć na kolejny sezon. Bieżąca kampania ligowa na razie nie jest w pełni udana dla Nowosądeczan, którzy plasują się na szóstej pozycji. Strata do lidera wynosi jednak tylko trzy „oczka”, więc zespół Rafała Smalca przyjedzie nad Wisłok mocno zdeterminowany, by wygrać, tym bardziej że Sandecja może czuć niedosyt po stracie dwóch punktów w poprzednim meczu z Górnikiem Łęczna.
Rywale „Pasiaków” preferują ofensywny styl gry, wysoką obronę i częste posiadanie piłki. Resovia nie może kalkulować i przed własnymi kibicami postara się zaskoczyć faworyta.
– Ważne jest to, że kreujemy sytuacje bramkowe. To kwestia czasu, kiedy będziemy je zamieniać na gole. Będziemy skuteczniejsi i zapunktujemy za trzy punkty. Mam nadzieję, że zrobimy to w najbliższym czasie. Cały czas jesteśmy świadomi, jaki mamy potencjał, jaki jest nasz cel, jakimi piłkarzami chcemy być, jakie zamierzamy zdobywać strefy i w jaki sposób chcemy to robić. Jest wiele zmiennych w futbolu, ale we wszystkim trzeba szukać zwłaszcza pozytywów – mówi Kamil Kuzera, szkoleniowiec biało-czerwonych.
RESOVIA – SANDECJA Nowy Sącz
Piątek, godz. 20.30 (Transmisja TVP Sport.pl)
