
Resovia, która nadal nie ma ustabilizowanej kadry na bieżący sezon, w sobotnie południe zagra z Podhalem Nowy Targ. Rywale, podobnie jak biało-czerwoni, mają problemy z regularnym punktowaniem, ale atut własnego obiektu, a zwłaszcza sztucznej nawierzchni, może mieć w tym spotkaniu duże znaczenie.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
Resovia, choć zdobyła pierwszy punkt w sezonie, nadal nie może być zadowolona ze swojego dorobku. I choć remis wywalczony w doliczonym czasie gry z faworyzowanym GKS-em Tychy podniósł nieco morale, kilka dni później okazało się, że z klubem pożegnał się kapitan – Adrian Małachowski. Środkowy pomocnik poprosił o rozwiązanie kontraktu, a „Pasiaki” nie robiły mu problemów i umowę rozwiązano za porozumieniem stron.
Osłabiona Resovia przystąpi więc do meczu z Podhalem Nowy Targ, które także ma własne problemy. Nowotarżanie, których prowadzi Rzeszowianin Tomasz Kuźma, w poprzednim sezonie jako beniaminek do końca walczyli o strefę barażową o 1. Ligę, legitymując się najlepszą defensywą w lidze. Obecnie po czterech kolejkach stracili już 11 goli. Na tak wysoki wynik wpłynęły zwłaszcza dwie następujące po sobie porażki 2:5 – najpierw z Hutnikiem Kraków, a ostatnio z Górnikiem Łęczna.
Podhale na inaugurację sezonu jednak punktowało, dlatego z czterema punktami plasuje się tuż nad strefą spadkową. Dla obu zespołów strata punktów w tym meczu może mieć spore znaczenie w dalszym układzie tabeli.
Trener biało-czerwonych zaznacza, że trzeba wymagać od jego zawodników lepszej postawy na murawie.
– Oczywiście zawodnicy muszą być rozliczani, cały czas wymagam od tych chłopaków. Wiem, że bardzo proste jest powiedzieć: czekajmy. Dzisiaj możemy się jednak obronić tylko dobrą pracą i konsekwencją w działaniach. Czy to da efekt za trzy dni, czy za cztery? Bardzo bym tego chciał. Wszyscy tego chcemy i wszyscy idziemy w jednym kierunku. Piłka nożna jest jednak brutalna. Czasami jeden błąd waży tak dużo, że dostajesz cios, pojawia się nerwowość i cały plan na mecz się sypie. Reprezentujemy poważny klub z poważnymi ambicjami i dobrą przyszłością przed nami. Nie pozostaje nam nic innego, jak zacisnąć zęby i pracować – mówi trener „Pasiaków” Kamil Kuzera.
Warto zaznaczyć, że mecz odbędzie się na sztucznej nawierzchni, na której Nowotarżanie czują się świetnie. W poprzednim sezonie wygrali u siebie 10 meczów (drugi najlepszy wynik w lidze – przyp. red.), pokonując również Resovię.
PODHALE Nowy Targ – RESOVIA
Sobota, godz. 12
