REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 24 sierpnia 2026

Kolejny punkt „Pasiaków”. Resovia znów strzela w końcówce

Mimo niezłej gry w drugiej połowie Resovia musiała zadowolić się tylko podziałem punktów. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Mimo że Resovia przegrywała z Podhalem Nowy Targ, nie poddała się i w końcowych fragmentach gry trafiła do siatki. Remis nie poprawił lokaty „Pasiaków” w tabeli, a problemem znów stała się skuteczność pod bramką przeciwnika.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

Przed pierwszym gwizdkiem pewne było to, że obie drużyny pilnie potrzebują punktów. Podhale miało za sobą dwie wysokie porażki, a Resovia uzbierała zaledwie jeden punkt.

Własne boisko, na którym Nowotarżanie czują się świetnie, od pierwszego gwizdka było sprzymierzeńcem miejscowych. Podhale zepchnęło gości do defensywy i szukało sposobu na przedarcie się przez szyki obronne Resovii. W szeregach gospodarzy widać było jednak zbyt dużo nerwowych zachowań w rozgrywaniu piłki, a Rzeszowianie za każdym razem dobrze reagowali w obronie, co jakiś czas próbując „uruchomić” aktywnego z przodu Javiera Ortiza. Kolumbijczyk przy odrobinie szczęścia mógł się wpisać na listę strzelców, ale minimalnie przestrzelił.

Po zmianie połów Podhale nadal preferowało grę w ataku pozycyjnym, natomiast kontrataki „Pasiaków” były jeszcze groźniejsze. Od straty bramki miejscowych uchronił kapitalną interwencją bramkarz Dorian Frątczak. Z czasem goście wydawali się przejmować inicjatywę, ale ich zapał ostudził gol dla Podhala. Z rzutu wolnego przymierzył Peter Vosko, golkiper Resovii odbił piłkę, a ze skuteczną dobitką pospieszył Bartosz Kurzeja.

Gol nie uspokoił jednak gry Podhala. Gospodarze zaczęli się gubić, a Resovia coraz odważniej ruszała do ataku. Przed przyjezdnymi pojawiły się kolejne dogodne okazje. Znów nieskuteczny okazał się Ortiz, marnując dwie bardzo dobre szanse. Podhalu się jednak nie upiekło. W końcówce spotkania po rzucie rożnym wprowadzony na murawę Jan Silny z kilku metrów głową skierował futbolówkę do siatki.

W ostatnich minutach obie strony mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale większy niedosyt będzie mieć Resovia. Silny powinien mieć na koncie dublet, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

– Pierwsza połowa to duża konfrontacja siłowa, piłki było mało. Widać było, że pod tym kątem obie drużyny chciały zdominować przeciwnika, stąd też nie za dużo się działo, jeśli chodzi o grę. Druga połowa była już dużo lepsza, jeśli chodzi o kulturę gry. Dostaliśmy bramkę z rzutu wolego – to się zdarza, natomiast wypracowaliśmy sobie dwie, trzy sytuacje, które powinniśmy zamienić na gola. Z mojej strony najważniejsze jest to, że kreujemy sytuacje, kwestia czasu, kiedy będziemy je zamieniać na bramki – powiedział Kamil Kuzera, szkoleniowiec przyjezdnych.

PODHALE Nowy Targ – RESOVIA 1-1 (0-0)

1-0 Kurzeja (60.), 1-1 Silny (83.)

PODHALE: Frątczak – Salak, Vosko, Seweryn, Rubiś (77. Baniowski), Marcinho (66. Sobczak), Bród (77. Mikołajczyk), Nowak, Kubik (58. Surzyn), Lipień, Kurzeja (77. Kołtański)

RESOVIA: Bochniarz – Geniec, Banach, Oko, Romanowski, Czyżycki (26. Szkiela), Kuzera, Letniowski, Chojecki (71. Silny, 90. Grasza), Zimnicki (72. Jaroch), Ortiz.

Sędziował Paweł Maćkowiak (Szczecin). Żółte kartki: Marcinho – Czyżycki, Chojecki, Oko, Geniec, Ortíz. Widzów 600.

Udostępnij

FacebookTwitter