
Za nami pierwsze trzy tygodnie wakacyjnego szczytu. Bieszczadzkie szlaki tętnią życiem, a ratownicy GOPR Bieszczady pracują na pełnych obrotach, by zapewnić turystom bezpieczeństwo. Właśnie podsumowali oni pierwszy trzy tygodnie tegorocznych wakacji.
W liczbach – czym zajmowaliśmy się w ostatnich dniach?
- Urazy na szlaku (6 zdarzeń): Królują kontuzje kończyn górnych i dolnych – głównie efekt chwili uwagi, potknięć oraz niefortunnych upadków.
- Nagłe zachorowania (4 zdarzenia): Gwałtowne pogorszenia stanu zdrowia, które wymagały naszej natychmiastowej reakcji.
- Działania poszukiwawcze (3 zdarzenia): Na szczęście wszystkie akcje zakończyły się sukcesem – zaginieni całe i zdrowe wrócili pod opiekę bliskich.
- Wypadki losowe (3 zdarzenia): Pomagaliśmy m.in. przy niebezpiecznym zdarzeniu podczas prac leśnych, upadku na rowerze górskim oraz wypadku drogowym.
- Wyczerpanie i odwodnienie (1 zdarzenie): Słońce i wysoka temperatura potrafią dać w kość – pamiętajcie o nawodnieniu!
Współpraca z powietrznym wsparciem
Ściśle współpracowaliśmy z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. W ramach akcji bezpiecznie transportowaliśmy załogę helikoptera bezpośrednio na miejsce zdarzeń w trudno dostępnym terenie. Z kolei w 4 przypadkach niezawodna załoga #ratownik10 przetransportowała poszkodowanych bezpośrednio do szpitali.
Wizyty w dyżurkach i… nietypowy „turysta”
Kilka osób z mniejszymi dolegliwościami zgłosiło się bezpośrednio do naszych stacji ratunkowych. Jednak absolutnym „mistrzem” ostatnich tygodni okazał się mężczyzna znaleziony przez przypadkowych kierowców.
Nietypowe zgłoszenie: Mężczyzna postanowił urządzić sobie drzemkę… na środku drogi, znajdując się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Na szczęście tym razem skończyło się tylko na strachu i nikt nie ucierpiał!
Pamiętajcie o bezpieczeństwie!
Góry są piękne, ale wymagają pokory i odpowiedniego przygotowania. Dobre buty, zapas wody, naładowany telefon z aplikacją RATUNEK i chłodna głowa to absolutna podstawa każdej wycieczki.
Uważajcie na siebie i do zobaczenia na szlaku! – kończą Ratownicy Bieszczadzkiego GOPR.
