
8 października 2026 r. wspólna reprezentacja związków zawodowych działających w SP ZOZ w Sanoku podjęła uchwałę o rozpoczęciu protestu głodowego pracowników – czytamy na Facebooku Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Podkarpackiego.
Protest głodowy zaczął się w czwartek o godz. 16.30 od czterech przedstawicieli organizacji związkowych. Od tego momentu osoby biorące w nim udział piją wyłącznie wodę i soki.
Wcześniej związki zawodowe działające w SP ZOZ w Sanoku przyjęły wspólną uchwałę. Jak napisano w dokumencie, protest jest „wyrazem niezadowolenia z braku działań organu założycielskiego w sprawie rozwiązania poważnego kryzysu społecznego” oraz braku decyzji w sprawie odwołania ze stanowiska dyrektorki Wioletty Kacperskiej, która szefuje placówce od 25 sierpnia.
Dlaczego zdecydowali się na tak dramatyczną formę protestu?
„Protest głodowy jest wyrazem naszej najwyższej desperacji i troski o przyszłość naszego szpitala” – oświadczyli związkowcy. Zapewnili jednocześnie, że będą normalnie wykonywać swoje obowiązki zawodowe, a po zakończeniu pracy kontynuować protest w siedzibie OZZPiP.
Czego oczekują? Ponawiają wezwanie do odwołania dyrektora, oczekują pilnych działań ze strony Zarządu i Rady Powiatu Sanockiego, wskazują na brak możliwości prowadzenia realnego i uczciwego dialogu społecznego oraz narastającą niepewność co do przyszłości placówki, pracowników i pacjentów.
Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP udziela pełnego wsparcia protestującym.
Szpital w Sanoku jest w dramatycznie złej sytuacji finansowej. Zadłużenie placówki przekracza już 220 milionów zł. W 2025 roku szpital odnotował najwyższą w swojej historii stratę – ponad 45 mln zł. Po pierwszym półroczu 2026 roku strata wynosiła już ponad 22,5 mln zł. Lecznica ma zobowiązania m.in. wobec ZUS, instytucji finansowych i dostawców. Problemy z płynnością finansową przełożyły się także na sytuację pracowników. Wypłaty wynagrodzeń od sierpnia ograniczono do 70 procent należnej kwoty.
