Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 4 marca 2024

Protest na granicy już także w Medyce. Do przewoźników dołączyli rolnicy

Kolejka tirów do granicy w Medyce
Kolejka tirów do granicy w Medyce nie maleje. (Fot. archiwum)

Zaostrza się sytuacja związana z protestami na granicy z Ukrainą. Do przewoźników dołączyli rolnicy. Do tej pory blokowali oni przejścia graniczne w Korczowej, Hrebennem i Dorohusku. Teraz protestują także w Medyce.

Przewoźnicy domagają się, by ich ukraińscy koledzy po fachu przestali być dla nich nieuczciwą konkurencją. Rolnicy, by ukraińskie płody rolne przestały płynąć do Polski bez żadnej kontroli. Obie grupy są zdeterminowane i zapowiadają, że są gotowi trwać na granicy nawet do stycznia przyszłego roku, albo i dłużej.

Protest rozpoczął się już ponad dwa tygodnie temu. Polscy przewoźnicy zablokowali wyjazd ciężarówek na Ukrainę z wyłączeniem tych jadących z pomocą humanitarną i zaopatrzeniem dla wojska ukraińskiego. Z początku na przejściach granicznych w Korczowej na Podkarpaciu oraz w Hrebennem i Dorohusku na Lubelszczyźnie. Pozwalali jedynie na przejazd kilku TIR-ów na godzinę. Do przejść natychmiast utworzyły się gigantyczne kolejki.

Szturm na Medykę

Tymczasem kierowcy, którzy chcieli uniknąć czekania na przejściach objętych protestami skierowali się na przejście graniczne w Medyce. Taki pomysł miało wielu z nich, więc bardzo szybko sznur samochodów zaczął się powiększać, tworząc kilometrowe korki. Sytuacja stała się już naprawdę dramatyczna, a jej rozwiązania nie było widać. I nadal go nie widać, bo przewoźnicy nie chcą ustąpić i trudno odmówić im racji.

Domagają się oni m.in.:

  • likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej,
  • wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz towarów, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego,
  • a także zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenie ich kontroli.

Zezwolenia obowiązywały obie strony przed rosyjską napaścią na Ukrainę, ale po niej Komisja Europejska je zniosła. To spowodowało, że ukraińscy kierowcy mogą wjeżdżać do Polski bez ograniczeń, co powoduje iż stali się nieuczciwą konkurencją dla polskich. Nieuczciwą, bo koszty pracy ukraińskich kierowców oraz mniejsze wymogi co do stanu ich samochodów sprawiają, że usługi transportowe Ukraińców są nawet o 2/3 niższe, niż polskich przewoźników.

– To po prostu „zarzyna” polski transport – mówią protestujący i zapowiadają protesty do skutku.

Na granicy w Medyce protestuja rolnicy
Do protestujących na przejściach polsko-ukraińskich kierowców TIR-ów dołączyli także rolnicy. (Fot. archiwum)

Do przewoźników na granicy dołączyli rolnicy

Do niedawna przejście graniczne w Medyce nie było objęte protestami przewoźników. Ale to się już zmieniło i przed nim także protestujący blokują drogę TIR-om.

Od 21 listopada do przewoźników na medyckim przejściu dołączyli rolnicy. Ci domagają się ograniczenia wjazdu do Polski płodów rolnych z Ukrainy, które zalewają polski rynek spożywczy. W czwartek (23 listopada) przyjechał do nich lider AgroUnii i nowo wybrany poseł z Koalicji Obywatelskiej, Michał Kołodziejczak.

Determinacja obu protestujących grup rośnie, podobnie jak sznury samochodów ciężarowych oczekujących w kolejkach do przejść w Medyce i Korczowej. Na tych przejściach Straż Graniczna w środę odprawiła odpowiednio 294 i 220 ciężarówek. Czas oczekiwania na odprawę w Medyce wynosił 127 godzin.

O to, jakie kroki są podejmowane, by sytuację unormować zapytaliśmy Michała Mielniczuka, rzecznika prasowego wojewody podkarpackiego. Poinformował on, że w ostatnich dniach odbyło się spotkanie wicewojewody podkarpackiego, Radosława Wiatra, z przedstawicielami protestujących przewoźników oraz przedstawicielami strony ukraińskiej.

– Później było kolejne spotkanie, także z udziałem wicewojewody. Wzięli w nim udział członkowie rządu, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i jego zastępca Rafał Weber oraz ich odpowiednicy z rządu ukraińskiego – wyjaśnia.

– Przebiegały w dobrej atmosferze, ale nie doprowadziły do żadnego przełomu, ponieważ głównym postulatem przewoźników jest przywrócenie wydawania zezwoleń dla przewoźników z Ukrainy. Wydawanie tych zezwoleń zniosła Komisja Europejska i polski rząd nie może przywrócić tej procedury – podkreśla Mielniczuk. – Jak się dowiedzieliśmy przedstawiciele przewoźników spotkali się także z przedstawicielami KE, ale szczegółów tych rozmów nie znamy, bo w nich nie uczestniczyliśmy – zastrzegł.

Policja przeprowadza tiry z pomocą humanitarną

Rzecznik Mielniczuk przekazał także, że na polecenie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego policja „przeprowadza” jadące na Ukrainę tiry poza blokadą usytuowaną przed przejściem w Korczowej.

– Dotyczy to tylko ciężarówek przewożących pomoc humanitarną dla walczącej z rosyjskim najeźdźcą Ukrainy oraz wsparcie dla ukraińskiego wojska, a także tych przewożących żywy inwentarz i ładunki niebezpieczne np. takie jak paliwo – zapewniał rzecznik wojewody.

Pytany o zapewnienie dostępu do toalet rzecznik Mielniczuk przekazał, że  w kooperacji z samorządami władze wojewódzkie zapewniają kierowcom i protestującym dostęp do WC, a także samopodgrzewające się posiłki oraz wodę.

Tymczasem protestujący zaprzeczają, by eskortowane przez policję do granicy były tylko ciężarówki z pomocą humanitarną i dostawami dla wojska oraz żywym inwentarzem i paliwem.

– Jadą z policją wszyscy jak leci – twierdzą. I nie ukrywają złości, ale i determinacji. – Nie odpuścimy, bo tu chodzi po prostu na nasze być albo nie być – podkreślają.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2008 – 2024 – supernowosci24.pl Gravamen Media sp. z o.o. Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin