Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pon. 15 kwietnia 2024

Dżinsowa i krwawa Maria Stuart w Teatrze Siemaszkowej

Spektakl "Maria Stuart" w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie
W rolę Marii Stuart wciela się Małgorzata Pruchnik-Chołka. (Fot. Wit Hadło)

Nowa premiera w rzeszowskim teatrze zapowiada się interesująco.- „Maria Stuart” Słowackiego jest ludzka, ciekawa, czująca – zachwyca się Martyna Łyko, reżyserka. – Tekst jest pisany wierszem, ale od pierwszych prób mieliśmy poczucie, że tak akcja się niesie, a emocje prowadzą nas przed spektakl, że wszystko brzmi niesamowicie współcześnie – dodaje.

„Maria Stuart”, choć oparta na utworze Juliusza Słowackiego ma być „współczesna”. Tak przynajmniej zapewnia twórczyni spektaklu, reżyserka Martyna Łyko.

Maria Stuart poszukuje wolności i siebie

– W mojej interpretacji na pewno stawiam na to, że Maria Stuart poszukuje wolności i siebie. Stara się stawiać na swoim – mówi.

Reżyserka w przedstawieniu, które już niedługo obejrzeć będzie można w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie postawiła na nowoczesne rozwiązana.

– Scenografia jest bardzo konceptualna, ma ona tylko pomóc wypowiedzieć aktorom tekst i wzbogacić wyobraźnię widzów – podkreśla Martyna Łyko.

Przekaz wzmacniać ma też użycie na scenie techniki digital art.

Tytułowa rola została powierzona Małgorzacie Pruchnik-Chołce, etatowej aktorce rzeszowskiego teatru.

– Jest to bardzo duża rola i zadanie nie jest łatwe, aby udźwignąć tę historię i nie zrobić z tego wielkiego pomnika królowej i kobiety. To nie o to chodzi. Trzeba to wszystko wypośrodkować – przyznaje aktorka.

Zdjęcie ze spektaklu Maria Stuart w rzeszowskim teatrze
W przedstawieniu „Maria Stuart” w reżyserii Martyny Łyko nie zabraknie mocnych scen. (Fot. Wit Hadło)

Bez poliestru na scenie

Na uwagę w spektaklu „Maria Stuart” zasługują kostiumy, do których twórczynie podeszły dość niestandardowo i bardzo przyszłościowo.

– Są one epokowe, ale ze współczesnych materiałów – tłumaczy reżyserka.

Agata Widomska, scenografka i kostiumografa dodaje, że od samego początku tworzenia spektaklu, planowano, aby kostiumy były historyczne.

– Szukałam jednak rozwiązania, jak przybliżyć przeszłość dzisiejszym widzom. Uznałam, że kluczem do naszych kostiumów będą współczesne idee, które mnie prywatnie interesują, czyli temat recyklingu czy nadprodukcji – podkreśla Agata Widomska.

Idee te odzwierciedla choćby suknia Marii Stuart. Historyczna suknia wykonana jest z dżinsu.

– Czyli materiału, który nam współcześnie jest bardzo bliski. Cała suknia powstała ze spodni z drugiego obiegu – zdradza kostiumografa.

Pochodziły one m.in. z teatralnego magazynu. Krawcowe przygotowały kilometry patchworku tkaniny. Z tego uszyto suknię tytułowej bohaterki. Na scenie nie ma też żadnego poliestru.

– Chciałam, aby kostiumy aktorom pomogły, aby dobrze się w nich czuli – dodała.

Nowoczesne są też buty, w których grają aktorzy: są martensy, czy jordany.

– Mają one pomóc publiczność rozczytać daną postać – podkreśla Agada Widomska.

Spektakl „Maria Stuart” w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie trwa 2,5 godz. z jedną przerwą. Premiera 18 listopada.

Udostępnij

Super Nowości - Wolne Media!

Popularny dziennik w regionie. Znajdziesz tu najciekawsze, zawsze aktualne informacje z województwa podkarpackiego.

Reklama

@2024 – supernowosci24.pl Oficyna Wydawnicza „Press Media” ul. Wojska Polskiego 3 39-300 Mielec Super Nowości Wszelkie prawa zastrzeżone. All Rights Reserved. Polityka prywatności Regulamin