
Hiszpania i Belgia to kolejna para ćwierćfinalistów piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Po raz ostatni na mundialu wystąpił Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Z turniejem pożegnał się także Amerykanin Folarin Balogun, którego występ przeciwko Belgom wywołał ogromne kontrowersje.
PIŁKA NOŻNA. MISTRZOSTWA ŚWIATA
Mecz w Seattle odbywał się w cieniu skandalu związanego z dopuszczeniem do gry Folarina Baloguna. Amerykański napastnik, ukarany czerwoną kartką w poprzednim spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną, mógł wystąpić po kontrowersyjnej decyzji FIFA, zawieszającej karę. Wywołało to głosy oburzenia w środowisku piłkarskim, a decyzję odebrano jako ukłon wobec Donalda Trumpa i gospodarzy mundialu oraz cios w wiarygodność turnieju. Według mediów prezydent USA osobiście interweniował w tej sprawie u szefa FIFA Gianniego Infantino. Kilka godzin przed meczem Trump sam potwierdził, że rozmawiał na ten temat z Infantino. Balogun wybiegł na boisko w podstawowym składzie, ale nie pomógł gospodarzom. Dwie bramki dla „Czerwonych Diabłów” zdobył Charles De Ketelaere, a po jednej Hans Vanaken i Romelu Lukaku. Jedynego gola dla USA strzelił z rzutu wolnego Malik Tillman. W ten sposób nie ma już w mistrzostwach świata żadnej z reprezentacji gospodarzy. Wszystkie odpadły w 1/8 finału. Drużyna USA podzieliła los Kanady, wyeliminowanej przez Maroko, oraz Meksyku, pokonanego przez Anglię. W piątek w ćwierćfinale Belgia zmierzy się z Hiszpanią. Dzień wcześniej Francja zagra z Marokiem, natomiast w sobotę Norwegia z Anglią.
Ostatnią parę ćwierćfinałową wyłonią wtorkowe mecze Argentyny z Egiptem oraz Szwajcarii z Kolumbią.
USA – Belgia 1-4 (1-2)
0-1 De Ketelaere (9.), 1-1 Tillman (31.), 1-2 De Ketelaere (33.), 1-3 Vanaken (57.), 1-4 Lukaku (90+3)
PRZECZYTAJ TEŻ: Hiszpania awansowała do ćwierćfinału (wideo)

