REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 14 kwietnia 2026

Asseco Resovia zaczyna maraton gier. Na początek Indykpol AZS Olsztyn

Fot. Asseco Resovia

W poniedziałek siatkarze Asseco Resovia zmierzą się z Indykpolem AZS Olsztyn. W I rundzie w stolicy Warmii i Mazur rzeszowianie przegrali 1-3. Oba zespoły walczą o jak najlepsze rozstawienie przed rundą play-off ale wielce prawdopodobne jest, że trafią na siebie. Dla resoviaków będzie to pierwszy z trzech meczów PlusLigi jakie rozegrają w ciągu siedmiu dni.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

Resoviakom do końca rundy zasadniczej pozostały trzy mecze, które rozegrają w ciągu siedmiu dni przed własną widownią (a wliczając ćwierćfinał LM z Ziraat Bankkart Ankara to nawet cztery w ciągu dziesięciu) , gdzie prezentuje się zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach.

– Będzie intensywnie, ale tak intensywnie jest właściwie przez cały sezon. To, co nas cieszy w tym wszystkim, to fakt, że po powrocie z Roeselare gramy już u siebie – mówił Marcin Janusz, rozgrywający Asseco Resovii.

– Oczywiście zagramy z bardzo dobrymi zespołami, z którymi mieliśmy problem w pierwszej rundzie, jak w Olsztynie i w Jastrzębiu. Będą to też ważne mecze w kontekście tabeli, ale tutaj nic się nie zmienia w naszym podejściu. Też sobie zdajemy sprawę, że niezależnie od tego, na którym miejscu skończymy rundę zasadniczą, to będziemy grali z bardzo niebezpiecznym zespołem. Ta pierwsza ósemka, a właściwie dziewiątka, bo teraz ZAKSA tez mocno się podłączyła do walki o play-offy, będzie niesamowicie niebezpieczna. Naszym celem jest być w tej pierwszej czwórce. Mamy jeszcze możliwość walki o trzecie miejsce, ale też sobie zdajemy sprawę, że jak na chwilę gdzieś stracimy czujność, no to skończymy na piątym albo nawet i na szóstym miejscu. Wszystko jest bardzo ciasne i ciężko jest cokolwiek przewidzieć – stwierdził kapitan Asseco Resovii

Indykpol AZS Olsztn, prowadzony przez trenera Daniela Plińskiego, jest największym objawieniem tego sezonu. Z bilansem 16-8 zajmuje czwarte miejsce w tabeli mając punkt przewagi nad Asseco Resovią, ale też i jeden mecz więcej rozegrany. W ub. sezonie ekipa z Olsztyna zakończyła na dziewiątym miejscu, teraz jest już pewna gry w play-off co było celem zespołu. Siatkarze z Kortowa największe sukcesy osiągali w latach 70. i 90. ubiegłego wieku, gdy pięciokrotnie zdobyli mistrzostwo Polski. Przed tym sezonem doszło do sporych zmian w zespole, odeszło siedmiu siatkarzy, a pojawiło się sześciu nowych Paweł Halaba, Karol Borkowski, Seweryn Lipiński, Niemiec Johannes Tille, Kanadyjczyk polskiego pochodzenia Arthur Szwarc i wychowanek AKS Resovii, Łukasz Kozub.

Nie mogę powiedzieć, że to jest normalny mecz wyjazdowy jak każdy inny. Rzeszów to moje miasto – tam się urodziłem i wychowałem, więc zawsze jest jakiś sentyment do tego miejsca – mówił dla klubowych mediów, Łukasz Kozub.

– Myślę jednak, że jestem już na tyle doświadczony – kilka sezonów zagrałem i kilka razy wracałem do Rzeszowa jako zawodnik drużyny przyjezdnej – że podchodzę do tego spokojniej. Na pewno będzie to ciekawy mecz sportowo, a dla mnie również miły powrót, ale nie myślę o nim w jakichś szczególnych kategoriach – stwierdził rozgrywający, a na pytanie czy ten mecz może być przedsmakiem play-off, gdzie oba zespoły mogą na siebie trafić w I rundzie odpowiada.

– Myślę, że pod koniec sezonu każdy patrzy na tabelę, bo robi się naprawdę emocjonująco. Ten mecz jest o tyle ważny, że zwycięstwo – przynajmniej w naszym przypadku – daje jeszcze szansę na zajęcie trzeciego miejsca. To spotkanie jest więc dosyć istotne, bo wcale nie jest powiedziane, że trafimy na siebie w pierwszej rundzie play-offów. Na pewno jest o co walczyć – zakończył Kozub.

ASSECO RESOVIA – INDYKPOL AZS Olsztyn, poniedziałek, godz. 17.30 (transmisja Radio Rzeszów, Polsat Sport1)


PRZECZYTAJ TEŻ: Sensacja w Mielcu. ITA TOOLS Stal wygrywa z DevelopResem

Udostępnij

FacebookTwitter