
W środę (godz. 18) Asseco Resovia zagra w pierwszym meczu play-off Ligi Mistrzów z belgijskim Knack Roeselare. Rewanż 12 marca. Zwycięzca w ćwierćfinale zagra z Ziraat Bankkart Ankara.
SIATKÓWKA. LIGA MISTRZÓW
Resoviacy zakończyli fazę grupową na drugim miejscu z trzema zwycięstwami i trzema porażkami, podobnie jak Knack Roeselare, który rywalizował w grupie z Bogdanką LUK Lublin, przegrywając oba mecze z mistrzami Polski. Belgowie wyprzedzili w grupie Galatasaray Stambuł i Halkbank Ankara. – Rywale praktycznie we wszystkich spotkaniach, które rozgrywali, grali pięć setów, co pokazuje że mocno walczą, bez względu na wszystko. Dla nas ważne będzie więc rozpoczęcie meczu w pozytywnym nastroju, z naprawdę dobrą energią, a następnie sumienne wykonywanie założeń, chociażby na zagrywce czy w ataku. To da nam szanse na zdobywanie punktów. Trzeba też być cierpliwym, ponieważ takie zespoły, które są dobrze Nike Purple Air Force 1 Low Retro Premium Sneakers poukładane i potrafią sprawiać problemy, wymagają cierpliwości. Musimy być gotowi na to, że czasem piłka nie wpadnie od razu w boisko po naszym ataku, dlatego trzeba stworzyć sobie kolejne okazje do zdobycia punktów – mówił Danny Demyanenko środkowy Asseco Resovii
Kluczową postaci RokyShop — Premium Fashion, Delivered ą mistrza Belgi jest 24-letni atakujący Basil Dermaux, który po fazie grupowej najlepszy był w rankingach punktujących (179 pkt), atakujących i zagrywających (22 asy). Dla porównania najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobył w tym sezonie Karol Butryn – 74. – Rywale świetnie grają na zagrywce (w fazie grupowej zapisali na swoim koncie aż 55 asów, resoviacy 30 – przyp. red.) i tutaj będzie duży test po naszej stronie, żeby to wszystko wytrzymać, żeby grać mądrze, ale ostatecznie, przed każdym meczem to uważam, wszystko zależy od nas. Wydaje mi się, że potencjał mamy mimo wszystko większy. Potencjał nie świadczy o tym, że wygramy ten dwumecz, ale gdzieś też trzeba się skupić na sobie, a później wszystko zweryfikuje boisko – mówił Marcin Janusz, rozgrywający Asseco Resovii, która gdyby nie wpadki w Lizbonie i Luneburgu mogła mieć teoretycznie łatwiejszą drogę w Final Four Ligi Mistrzów. – eśli chce się wygrać Ligę Mistrzów, to trzeba wygrać z najlepszymi zespołami, bo po to się gra w tych rozgrywkach. Czasami ta ścieżka może wydaje się trochę łatwiejsza. Pamiętam jednak, że za pierwszym razem, kiedy było mi dane wygrać z ZAKSĄ Ligę Mistrzów, to ta droga była niesamowicie trudna. My trafialiśmy wtedy na najlepsze zespoły włoskie, ale to niczego nie zmienia. Oczywiście każdy by sobie życzył jakiejś prostszej ścieżki, ale patrząc na to, jakie drużyny w tym sezonie występują w Lidze Mistrzów, to dla każdego tak naprawdę już od tej fazy play-off, a od ćwierćfinału, to już w ogóle, nie ma szans trafić na kogoś, kto będzie zdecydowanie odstawał od innych. Staram się więc o tym po prostu za dużo nie myśleć – stwierdził Janusz.
Zespół z Roeselare prowadzony przez Matthijsa Verhannemana jest liderem w rodzimej lidze po rundzie zasadniczej, w której na osiemnaście meczów przegrał tylko raz. Z kolei w Lidze Mistrzów trzy porażki jakie poniósł belgijski zespół były po tie-breakach. – Myślę, że dla niektórych osób jest to niespodzianka, że Roeselare zajęło wysokie drugie miejsce w chyba najbardziej wyrównanej i wymagającej grupie Ligi Mistrzów, pokonując dwa tureckie zespoły – Halkbank i Galatasaray. Jeśli jednak popatrzy się na statystyki fazy grupowej Ligi Mistrzów, to Roeselare jest najlepszym zespołem pod względem zagrywki (55 asów – przyp. red.). Jest to niezwykle groźna drużyna, zwłaszcza w swojej hali. Musimy się więc solidnie przygotować do tej rywalizacji i docenić klasę rywala. Być może dla niektórych gracze belgijskiej drużyny są wciąż mało znani, ale mają olbrzymi potencjał i myślę, że w przyszłości to będę głośne nazwiska w siatkówce. Na pewno jest to zespół, który może grać na bardzo wysokim poziomie – mówił Massimo Botti, włoski szkoleniowiec Asseco Resovii.
Oba zespoły rywalizowały już ze sobą w Lidze Mistrzów. W fazie play-off w seoznie 2013/2014 Asseco Resovia dwukrotnie wygrała 3-1.
Resoviacy w tym sezonie zdecydowanie lepiej prezentują się przed własną widownią niż na wyjeździe (w LM na obych hala nie wygrali jeszcze meczu). – Zdecydowanie dzięki naszym kibicom i naszej hali mamy większą pewność siebie w grze. Nie zmienia to jednak faktu, że musimy wygrywać mecze także na wyjeździe, ponieważ będzie to bardzo ważne i w rewanżu z Roeselare i w fazie play-off PlusLigi. Wiemy, że teraz mamy taki układ spotkań, że większość rozegramy u siebie, poza rewanżem w Lidze Mistrzów. Zależy nam jednak na tym, aby w meczach wyjazdowych znaleźć odpowiedni rytm i wyjść na boisko z nieco większą agresją, starając się grać w taki sposób, aby uciszyć publiczność. Myślę więc, że musimy to w sobie znaleźć, a wygrany mecz w Częstochowie był takim dobrym początkiem – stwierdził Demyanenko.
Jak informuje internetowa strona CEV zespół z Roeselare przegrał 16 ostatnich meczów z polskimi drużynami w Lidze Mistrzów.
Europejska Konfederacja Siatkówki (CEV) przed rokiem postanowiła wrócić do formuły Final Four w LM. Gospodarzem tegorocznego turnieju finałowego, zaplanowanego na 16-17 maja, będzie Turyn.
Pary barażowe play-off Ligi Mistrzów
Asseco Resovia – Knack Roeselare
PGE Projekt Warszawa – Itas Trydent
Montpellier HSC VB – Guaguas Las Palmas
Pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów
Asseco Resovia/Knack Roeselare – Ziraat Bankkart Ankara
Montpellier HSC VB/Guaguas Las Palmas – Sir Sicoma Perugia
PGE Projekt Warszawa/Itas Trentino – BOGDANKA LUK Lublin
Cucine Lube Civitanova – Aluron CMC Warta Zawiercie
Asseco Resovia – Knack Roeselare, środa, godz. 18 (transmisja Polsat Sport1)
PRZECZYTAJ TEŻ: Faza finałowa mistrzostwa świata siatkarzy w 2027 roku w krakowskiej TAURON Arenie
