
Siatkarki PGE Budowlani Łódź pokonały w drugim meczu finałowym DevelopRes Rzeszów 3-1 (22:25, 25:22, 25:20, 25:21) i doprowadziły do remisu 1:1 w finałowej rywalizacji, która trwa do trzech zwycięstw. – Wygrałyśmy determinacją – stwierdziła Alicja Grabka, rozgrywająca PGE Budowlanych.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA
Łodzianki po wysokiej porażce w pierwszym meczu finałowym w Rzeszowie szybko się zrehabilitowały doprowadzając w rywalizacji o złoto do remisu. – Myślę, że wygrałyśmy determinacją i tym, że jesteśmy po prostu jedną drużyną. Powiedziałyśmy sobie przed meczem, że to jest nasz dom i bardzo byśmy chciały wygrać dla tych kibiców, który zrobili świetną robotę. Czułyśmy wsparcie tych najwierniejszych mimo tej bolesnej porażki w Rzeszowie – mówiła Grabka i podkreśliła, że jej zespół nie zagrał idealnie. – Były momenty, gdzie dużo szarpałyśmy, a te emocje było po nas bardzo widać. Najbardziej cieszę się to, że wróciłyśmy do gry, jest 1-1 i wszystko jest dalej możliwe. Myślę, że też potrzebowałyśmy dla naszej pewności siebie po prostu to spotkania wygrać – stwierdziła rozgrywająca łódzkiego zespołu, który po przegranym pierwszym secie wygrał trzy kolejnej. – DevelopRes gra niesamowitą siatkówkę, a my potrzebowałyśmy zwycięstwa w tej rywalizacji, żeby uwierzyć, że już wygrywałyśmy z tym zespołem i nadal możemy to zrobić. Myślę, że mecz mógł się podobać, było dużo emocji, kibice stworzyli super atmosferę, a my po prostu zagraliśmy cierpliwie co przełożyło się na wynik – mówiła rozgrywająca PGE Budowlanych.
Nie najlepsze humory był w ekipie obrończyń mistrzowskiego tytułu, które liczyły na wygraną w Łodzi i po pierwszym secie wydawało się, że są na dobrej drodze. – Ten pierwszy set myślę, że gdzieś bardziej wygraliśmy przez błędy Budowlanych. Zdecydowanie sporo elementów zagraliśmy słabo. Nie byliśmy cierpliwi w tych momentach gry na wysokiej piłce, gdzie rywalki nas bardzo dużo blokowały czy podbijały. Siatkarki Budowlanych ryzykowało we wszystkim i to się im udawało i dało wygraną. Przyjechaliśmy do Łodzi, że powalczyć o zwycięstwo i prowadzić w tej serii 2:0. Nie udało się. Jak pokazał ten mecz będziemy musieli walczyć jeszcze bardziej o zwycięstwo w środę – podkreśliła Jelena Blagojević, trenerka zespołu z Rzeszowa.
Najbliższy mecz finałowy w Rzeszowie 22 kwietnia (godz. 17.30). a kolejny w Łodzi 26 kwietnia (godz. 14.45). Piąty mecz gdyby do niego doszło odbędzie się na Podpromiu 30 kwietnia (godz. 17.30).
PRZECZYTAJ TEŻ: DevelopRes przegrywa w Łodzi. Remis w finałowej rywalizacji o złoto
