REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 18 kwietnia 2026

Czy Asseco Resovia przedłuży nadzieje na finał?

Fot. Fb Asseco Resovia Rzeszów

W sobotę (godz. 15) siatkarze Asseco Resovii zmierzą się w drugim meczu półfinałowej rywalizacji play-off z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Do finału awansuje zespół, który wygra dwa mecze. W pierwszym w Sosnowcu wygrał zespół trenera Michała Winiarskiego.

SIATKÓWKA. PLUSLIGA

Ekipa trenera Massimo Bottiego już po raz siódmy w tym sezonie zagra z zespołem z Zawiercia, która w fazie zasadniczej dwukrotnie pokonał Rzeszowian. W fazie grupowej w Sosnowcu górą była drużyna Michała Winiarskiego, a w rewanżu resoviacy. Z kolei w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski Asseco Resovia wygrała w Zawierciu. Natomiast w pierwszym meczu I rundy play-off w Sosnowcu „Jurajscy Rycerze” wygrali 3-0.

Rzeszowianie mają czego żałować, bo w każdym z setów dopiero na samym finiszu tracili przewagę, a w całym meczu oddali rywalom aż 20 punktów po własnych błędach. – Mieliśmy w tym meczu mnóstwo okazji, ale nie udało nam się ich wykorzystać w końcowych fazach setów, kiedy miało to właśnie największe znaczenie. Mieliśmy sporo okazji, ale przeciwnicy po prostu lepiej odczytywali naszą grę. Spróbujemy ponownie wykorzystać swoją szansę następnym razem, czyli w sobotnim meczu w Rzeszowie. W półfinale gra się do dwóch zwycięstw, więc rywale mają przewagę po wygraniu pierwszego meczu, a my mamy nadzieję, że uda nam się na to odpowiedzieć w sobotę. W hali Podpromie gramy w tym sezonie w miarę stabilnie, więc zamierzamy dać z siebie wszystko i zagrać lepiej niż w Sosnowcu. Szkoda tego pierwszego spotkania, bo myślę, że mieliśmy w nim wiele okazji po swojej stronie. Oczywiście rywale grali dobrze, ale to też nie była jakaś niesamowita siatkówka z ich strony. Myślę, że to nasze zagrania i rozwiązania nie były takie, jakich potrzebowaliśmy do zwycięstwa – mówił środkowy Asseco Resovii, Danny Demyanenko i podkreślił jak dużą rolę w sobotnim meczu na Podpromiu może odegrać zagrywka. – Uwielbiamy grać u siebie w hali, gdzie nasza publiczność głośno nas dopinguje i czujemy się w takiej atmosferze naprawdę dobrze. To też da nam szansę, bo na Podpromiu mamy zwykle naprawdę mocny serwis, więc musimy tylko zadbać o to, żeby go dobrze wykorzystywać, tak, żeby przeciwnicy mieli kłopoty. Jeśli tak będzie, to miejmy nadzieję, że uda nam się odwrócić losy rywalizacji – mówił Kanadyjczyk i dodawał. Zagrywka to dla nas bardzo ważny element, zwłaszcza grając z tak mocnym rywale jak Zawiercie. To jest przecież drużyna, która jest bardzo skuteczna jeśli ma dobre przyjęcie. Ma bardzo szybkich i  wysokich środkowych, więc zagrywka, to na pewno jeden z kluczowych elementów gry, z którym musimy sobie lepiej poradzić w sobotę – stwierdził środkowy Asseco Resovii.

Rozgrywający zespołu z Zawiercia Miguel Tavares, przyznał, że spodziewa się jeszcze bardziej emocjonującego meczu. – Liczę na to, że znów będzie to bardzo zacięta walka. Myślę, że rywale mogą wprowadzić wiele zmian, jak korzystali też z tego w Sosnowcu, bo mają bardzo silny i szeroki skład. Mogą jeszcze bardziej naciskać na zagrywce niż w tym pierwszym meczu, więc musimy być bardzo skoncentrowani i stawić im twardy opór naszą dobrą grą – stwierdził Portugalczyk, a trener Michał Winiarski dodał. – Czeka nas ciężki bój, wiemy jak się gra w Rzeszowie i jak ten zespół potrafi grać. Jeśli osiągnie danego dnia ten swój optymalny poziom, to mało jest zespołów, które mogą z nim wygrać.

W przypadku wygranej Asseco Resovii do decydującego meczu dojdzie w Sosnowcu 21 kwietnia (godz. 20).

Asseco Resovia – Aluron CMC Warta Zawiercie, sobota, godz. 15 (transmisja Radio Rzeszów, Polsat Sport1)

PRZECZYTAJ TEŻ: Dwójka resoviaków w reprezentacji Polski, nie ma natomiast Bartosza Kurka i Norberta Hubera

Udostępnij

FacebookTwitter