REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

wt. 25 sierpnia 2026

Magdalena Stysiak, atakująca reprezentacji Polski: wyszłyśmy na parkiet nabuzowane

Fot. CEV

Atakująca reprezentacji Polski, Magdalena Stysiak zdobyła 24 punkty w zwycięskim meczu przeciwko Słowenii (3-0) rozegranym w Stambule, a Biało-Czerwone zapewniły sobie awans do 1/8 finału mistrzostw Europy.

SIATKÓWKA. ME

Zespół Stefano Lavariniego pokazał zupełnie inne oblicze, niż dzień wcześniej, kiedy to w kiepskim stylu pokonał autsajdera turnieju – Łotwę 3-1. – Myślę, że w końcu to była taka gra, na którą czekali nasi kibice, rodziny, trener i my. Wszystkie dzisiaj czułyśmy się pewnie, wiedziałyśmy, że będzie to totalnie inny mecz niż wczoraj. Wyszłyśmy na parkiet nabuzowane i chciałyśmy wygrać to spotkanie, ale mając cały czas respekt dla przeciwnika – skomentowała Stysiak na antenie Polsat Sport.

Nawiązując do wtorkowego meczu z Łotwą, Stysiak przyznała, że nie było żadnego zlekceważenia rywalek. – To były męczarnie, ale mecz wygrany za trzy punkty. Myślę, że każda z nas była świadoma tego, jak zagrała, co robiła źle, a co mogła zrobić dobrze. Nie było zlekceważenia przeciwnika, po prostu przytrafił nam się taki dzień. Nie ma też co skupiać zbyt długo na takich meczach – skomentowała.

Atakująca, która pod nieobecność Aleksandry Szczygłowskiej przejęła opaskę kapitana reprezentacji, podkreśliła, że doskonale wie, na co stać jej zespół. – Byłam pewna naszego zespołu, naszej siatkówki, bo wiem, jak ona wygląda. Trzeba zapomnieć o tym, ja ten mecz wczoraj wyglądał. Myślę, że ten turniej teraz się dla nas zaczyna, a najlepsze dopiero przed nami – podsumowała Stysiak, która miała 65 procentową skuteczność w ataku.

Solidnie w ataku i w przyjęciu zagrywki zaprezentowała się przyjmująca Monika Lampkowska. – Myślę, że prawie w każdym elemencie zagrałyśmy super. Mogłyśmy na zagrywce mocniej przycisnąć rywalki, gdyż ten drugi set nam trochę „odjechał”. Nie było jeszcze idealnie w przyjęciu, może czasami brakowało timingu w bloku, ale mam nadzieję, że idzie to w dobrym kierunku – oceniła W kolejnym meczu Polki w czwartek o godz. 15 zagrają z Niemkami.


PRZECZYTAJ TEŻ: 140 lat „Sokoła” w Rzeszowie! „Nie można zdelegalizować idei”

Udostępnij

FacebookTwitter