
Reprezentacja Polski pokonała w Stambule Węgry 3-0 w swoim pierwszym meczu grupy A mistrzostw Europy. W poniedziałek drużyna Stefano Lavariniego zmierzy się z Łotwą (godz. 15). Polki zagrały znakomite spotkanie, ale… tylko przez półtora seta. W drugiej i trzeciej odsłonie musiały mocno się napracować na zwycięstwo. Mecz obejrzało…233 widzów.
SIATKÓWKA. MISTRZOSTWA EUROPY
Pierwsza partia to prawdziwy pokaz siły Biało-Czerwonych, które niepodzielenie dominowały na boisku. Podopieczne Lavariniego miały sporą przewagę w bloku, tylko w tym elemencie zdobyły sześć punktów, podczas gdy rywalki ani razu nie zablokowały ataku polskich siatkarek. Zanosiło się na ekspresowy pojedynek, bowiem biało-czerwone drugą partie zaczęły od prowadzenia 7:0. Opiekun rywalek Alessandro Chiappini, który pracował w Polsce z wieloma klubami, nie mógł znaleźć sposobu na świetnie dysponowane Polki. Podopieczne Lavariniego wygrywały 19:12 i wówczas coś się zacięło. Przewaga zaczęła błyskawicznie topnieć, a Lavarini po raz pierwszy musiał poprosić o przerwę. Na parkiet wróciły Magdalena Stysiak i Katarzyna Wenerska, ale niewiele to zmieniło. W reprezentacji Węgier nie do zatrzymania była Anett Nemeth, a Polki wciąż nie potrafiły skończyć ataku, mimo całkiem dobrego przyjęcia. Stysiak zupełnie się zablokowała i Węgierki nie tylko zniwelowały straty, ale były blisko wygrania seta. Przy prowadzeniu 23:22 Nemeth pomyliła się i był remis 23:23. W końcówce istotny był as serwisowy Koput, przełamała się w końcu Stysiak, a przy drugim setbolu rywalki dotknęły siatkę.
W trzecim secie Węgierki grały ofiarnie w defensywie i nie rezygnowały nawet, gdy przerywały różnicą czterech „oczek”. Przy stanie 13:9 zdobyły sześć punktów z rzędu i wygrywały 15:13. Wyrównana walka trwała do stanu 20:20, później już punktowały tylko Polki
Polska – Węgry 3:0 (25:12, 26:24, 25:20)
Polska: Wenerska, Piasecka 7, Koput 12, Stysiak 15, Lampkowska 13, Jurczyk 4 oraz Szczygłowska (libero), Szczurowska 2, Grabka, Łysiak, Damaske 1, Czyrniańska 1.
Węgry: Petrenko 1, L. Kiss 8, Zsombo, Nemeth 22, Szedmak Bozoki 9, Csereklye 6 oraz Petra Kertesz (libero), Zsombok 1, N. Kiss, Kump 2, Nemeth.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dobry znajomy trener na drodze Biało-Czerwonych
