REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

niedz. 2 sierpnia 2026

Polacy siatkarze obronili tytuł wywalczony rok wcześniej w Ningbo

Fot. volleyballworld

Trener reprezentacji Polski, Nikola Grbić, po wygranym przez swoich podopiecznych finale Ligi Narodów z USA 3-2, przyznał, że różnicę w niedzielnym meczu zrobiła jakość zawodników. Szkoleniowiec zauważył, że łatwiej podejmować decyzje, gdy ma się takich graczy.

SIATKÓWKA. FINAŁOWY TURNIEJ LIGI NARODÓW

– Oczekiwałem trudnego meczu. To, co powiedziałem zawodnikom na początku w szatni – musimy oczekiwać, że oni będą grali dużo lepiej niż w Chicago, musimy się przygotować, że będziemy grali punkt za punkt, ale na końcu musimy mieć cierpliwość. Jeśli oni zagrają tak, jak zagrali, to potrzebna nam jest cierpliwość, by wrócić do naszej jakości, która musi zrobić przewagę – stwierdził serbski szkoleniowiec. – Bardzo pomogło to, co zagrał „Semen”, to co „Leo”, który praktycznie zmienił rolę. Kiedy mamy takich zawodników, z taką jakością, to mi jest też łatwiej podejmować decyzje i przygotować zespół na każdy scenariusz – dodał.

Biało-Czerwoni przegrywali już 1:2, jednak w czwartym secie Serb zdecydował się na nietypowy ruch – nominalny przyjmujący Wilfredo Leon zmienił atakującego Bartłomieja Bołądzia. To zrobiło różnicę. – Nieraz już tego próbowaliśmy. Czekamy na Kewina Sasaka , który jeszcze nie jest na swoim poziomie. Nie chciałem go wpuszczać w momencie, w którym naprawdę mieliśmy dużo problemów na prawym ataku. On może zagrywać i blokować, ale jeszcze ma problemy w ataku, dlatego nie chciałem go stawiać w trudnej sytuacji. „Leo” był gotów, jest fantastyczny w ataku, zagrywce i bloku. Bardzo pomógł nam w tym meczu – mówił szkoleniowiec.

Polacy obronili tytuł wywalczony rok wcześniej również w Ningbo. – Jestem przeszczęśliwy. Ciężko mi w ogóle określić, jak się czuję. Mam wrażenie, że to jest właśnie wymarzony sposób, w jaki moglibyśmy wygrać ten mecz. Przychodzą mi do głowy obrazki z zeszłego roku, gdy zwyciężyliśmy w każdym z trzech meczów 3:0 i wracaliśmy do domu mega szczęśliwi, ale z takim poczuciem, że nikt nas nie sprawdził, bo wszyscy zagrali poniżej oczekiwań. Teraz zdobywamy złoty medal pokonując Amerykanów, którzy dzień wcześniej rozegrali fenomenalny mecz z Japonią. W finale też było nam mega ciężko, a ostatecznie wyszarpaliśmy, wywalczyliśmy to sobie – przyznał libero Jakub Popiwczak. – Zachowując wszelkie proporcje, ja oglądając mecz chłopaków z USA w igrzyskach olimpijskich w Paryżu marzyłem o tym, żeby mieć taki swój mecz i teraz brałem udział w tak wielkim wydarzeniu siatkarskim, co prawda to tylko Liga Narodów, ale może aż Liga Narodów. Jestem dumny z całej drużyny, że doszliśmy do tego miejsca, że zagraliśmy takie spotkanie i na koniec je wygraliśmy – dodał Popiwczak.

Teraz przed Polakami tydzień przerwy, po czym rozpoczną przygotowania do najważniejszej imprezy sezonu, czyli wrześniowych mistrzostw Europy, w których również będą bronić tytułu.


PRZECZYTAJ TEŻ: Tobias Brand zamyka skład Asseco Resovii na nowy sezon

Udostępnij

FacebookTwitter