
Siatkarki ŁKS Commercecon Łodź przegraływ ostatniej kolejce rundy zasadniczej w Rzeszowie z KS DevelopRes 0-3. Starcie mistrza z wicemistrzem Polski nie miało wpływu na układ tabeli przed fazą play-off i było jednostronnym widowiskiem.
SIATKÓWKA. TAURON LIGA
– Przed tym meczem trener nam zakomunikował, że to będzie bardziej taktyczne spotkanie. Będzie chciał wypróbować wszystkie dziewczyny na boisku i sprawdzić jak to będzie wyglądało – mówiła w rozmowie na portalu tauronliga.pl, Weronika Centka-Tietianiec, środkowa ŁKS-u Commercecon, która od kilku meczów występuja na pozycji atakującej. – Więc też to wyglądało tak, a nie inaczej. My też mamy duże pole do poprawy. Mam nadzieję, że też trochę inaczej emocjonalnie wejdziemy w play-off. I tak też z chłodną głową, bo ten drugi set i jego końcówka to był właśnie wynik tego, że troszeczkę zabrakło nam zimnej krwi. Generalnie jesteśmy powiedzmy zadowolone, bo w końcu w jakiś sposób pozbyłyśmy się swoich problemów zdrowotnych. Dziewczyny wracają powoli do formy. Ja też może wrócę na swoją nominalną pozycję, chociaż nie narzekam na atak, jest mi tam dobrze. Więc jeśli będzie też taka potrzeba, żebym grała dalej na ataku, oczywiście jestem totalnie otwarta i postaram się pomóc swojej drużynie jak najlepiej. Przed nami play-off z Bielskiem i to będzie dla nas taki pierwszy sprawdzian, więc musimy się dobrze przygotować i zaczynamy naszą najważniejszą robotę w sezonie – mówiła Centia-Tietianiec, która z powodzeniem radzi sobie na pozycji atakującej.
– Troszeczkę zostałam wrzucona na głęboką bodę, bo trenowałam tylko, miałam pierwszy trening jako atakująca, dosłownie dzień przed meczem z Bielskiem. A potem to już cały czas jestem na treningu jako atakująca. Nie mam z tym problemu, myślałam, że będzie gorzej, szczerze mówiąc, a dość dobrze się w tym odnalazłam. To też dla mnie takie poczucie świeżości na tej pozycji, bo też trochę może horyzonty mi się poszerzą, jeśli chodzi o jakieś zagrania siatkarskie, taktyczne itd. Generalnie nie narzekam a wręcz jestem bardzo zadowolona – mówiła siatkarka ŁKS-u Commercecon, którą kibice w Rzeszowa bardzo miło przyjęli, dopingując nawet gdy ta zagrywała. – Bardzo przyjemna sytuacja, zresztą uwielbiam Rzeszów, spędziłam tutaj kilka lat i to jest troszeczkę taki mój drugi dom. Tak więc serduszko troszeczkę mocniej zabiło. Ja zresztą też tutaj wracam z bardzo dużym sentymentem, bo jest to cudowne miejsce, uwielbiam to miasto i po prostu jazda tutaj na mecz była też takim trochę powrotem do tych lat, które się tutaj spędziło.
PRZECZYTAJ TEŻ: Siatkarki DevelopResu zwycięstwem nad wicemistrzem Polski z Łodzi zakończyły rundę zasadniczą
