
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 24 września 2026 roku zmienił zaskarżony przez prokuraturę i obrońcę wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie w ten sposób, że: obniżył do 20 lat pozbawienia wolności (z 25 lat) wymiar kary orzeczonej wobec oskarżonej Doroty G – poinformowała sędzia Ewa Preneta-Ambicka, rzecznik prasowy SA w Rzeszowie.
Dorota G. była oskarżona o to, że w dniu 10 lipca 2024r. w Chałupkach Dębniańskich, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia swojego małoletniego (8-letniego) syna Oskara, podała mu w bliżej nieustalonej formie substancję z zawartością atropiny, następnie zaś zatkała drogi oddechowe pokrzywdzonego poprzez dociśnięcie koca do jego twarzy, czym doprowadziła do jego zgonu wskutek zatrucia atropiną i uduszenia gwałtownego, tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k.
Najpierw skazano ją na 25 lat za kratami
Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 6 listopada 2025 roku: zmienił opis czynu zarzucanego oskarżonej, uznając Dorotę G. za winną tego, że w dniu 10 lipca 2024r. w Chałupkach Dębniańskich, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia swojego małoletniego syna, zatkała mu drogi oddechowe poprzez dociśnięcie koca do jego twarzy, czym doprowadziła do jego zgonu wskutek uduszenia gwałtownego i tak opisany czyn zakwalifikował jako przestępstwo z art. 148 § 1 kk i wymierzył oskarżonej karę 25 lat pozbawienia wolności. Ponadto orzekł, że oskarżona ma prawo do skorzystania z warunkowego przedterminowego zwolnienia po upływie 20 lat odbywania orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz dożywotnio – zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów albo działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi.
Apelacje od wyroku sądu I instancji złożyli: Prokurator Prokuratury Rejonowej w Leżajsku oraz obrońca oskarżonej.
Termin apelacji został wyznaczony na 14 września 2026 roku, ale z uwagi na zawiłość sprawy wydanie wyroku zostało odroczone do 24 września.
W tym dniu zapadł właśnie wyrok 20 lat, zamiast 25 lat więzienia. W mocy natomiast utrzymano wobec oskarżonej zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich zawodów albo działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi – dożywotnio.
Nie jest chora psychicznie
Po zabójstwie kobieta została zbadana przez biegłych psychiatrów. Ci w pisemnej opinii stwierdzili, że Dorota G. nie jest osobą chorą psychicznie ani upośledzoną umysłowo, natomiast zauważyli u niej zaburzenia osobowości, które według ich oceny miały wpływ na jej zachowanie w związku z zarzucanym czynem.
W czasie śledztwa Dorota G. kilkakrotnie zmieniała wersję wydarzeń. Ostatecznie nie przyznała się do zabójstwa syna i odmówiła składania wyjaśnień. Groziła jej kara dożywotniego pozbawienia wolności.
