
Piłkarze Resovii ponownie mieli wszelkie argumenty, by zakończyć mecz zwycięstwem, ale – jak to ostatnio bywa – nie ustrzegli się prostych błędów i po raz kolejny musieli zadowolić się remisem. Grające w osłabieniu Podbeskidzie Bielsko-Biała odrobiło straty, przez co rzeszowianie nie wydostali się ze strefy baraży o utrzymanie.
PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA
Resovia w meczu „o sześć punktów” nie pękła i od pierwszego gwizdka starała się narzucić rywalom swój styl gry. To rzeszowianie bardziej przypominali zespół z ligowej czołówki, a Podbeskidzie momentami wyglądało jak drużyna znajdująca się w położeniu gospodarzy.
Goście w pierwszej połowie częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie przekładało się to na konkrety. Przyjezdni przed przerwą nie oddali ani jednego strzału. Resovia zaś sukcesywnie atakowała i miała dwie świetne okazje, by zejść do szatni z prowadzeniem. Najpierw po kontrataku w słupek trafił Gracjan Jaroch, a później Javier Mateo Ortíz, po wygranym pojedynku z obrońcą, minimalnie chybił.
„Pasiaki” konkretniejsze były dopiero po zmianie stron. Po ataku pozycyjnym Mateusz Czyżyki przygotował sobie pozycję do strzału i uderzeniem z 20 metrów dał Resovii upragnione prowadzenie. Chwilę później sytuacja gospodarzy stała się jeszcze korzystniejsza, bo drugą żółtą kartkę obejrzał Marcin Biernat i Podbeskidzie musiało grać w osłabieniu.
Gra w przewadze nie zawsze oznacza jednak handicap, o czym biało-czerwoni Nike Purple Air Force 1 Low Retro Premium Sneakers szybko się przekonali. Bartosz Martosz w polu karnym ograł Jakuba Banacha, a następnie huknął nie do obrony w samo okienko. Jak się okazało, był to gol na wagę punktu dla gości, którzy zapewnili sobie udział w barażach o awans do 1. ligi. Resovia natomiast pozostała na 13. miejscu i jeśli w ostatniej kolejce nie wygra w Poznaniu z Wartą, będzie musiała walczyć o utrzymanie w barażach.
– Towarzyszy nam złość, bo z rywalem z czołówki prowadziliśmy grę, wchodziliśmy w pole karne, stworzyliśmy mnóstwo nieprzypadkowych, wypracowanych sytuacji. Niestety, piłka nożna polega na tym, że liczy się to, co wpada do siatki, a dziś byliśmy nieskuteczni. Wiem jednak i jestem przekonany, że praca, którą wykonujemy, w końcu zacznie przynosić efekty. Nie robimy kroku w tył, wszystko jest jeszcze przed nami – powiedział trener gospodarzy Kamil Kuzera.
RESOVIA – PODBESKIDZIE Bielsko-Biała 1-1 (0-0)
1-0 Czyżycki (51.), 1-1 Martosz (69.)
RESOVIA: Kwiatek – J. Banach, Grasza, Szymocha, Geniec, Małachowski, Ciszewski (46. Rębisz), Jaroch (71. Zimnicki), Czyżycki (80. Szkiela), Strzeboński (88. Silny), Ortíz
PODBESKIDZIE: Forenc – Sitek, Sochań, Biernat, Kizyma, Takac (71. Kanach), Urynowicz, Kolanko (90. Bieroński), Gach, Tomczyk (46. Martosz), Klisiewicz RokyShop — Premium Fashion, Delivered (78 Górski).
Sędziował Aleksander Kozieł (Kielce). Żółte kartki: Ortíz, Czyżycki, Banach, Ciszewski, Geniec – Biernat, Sochań, Kanach, Forenc, Sitek. Czerwone kartki: Ortíz (90. – faul) – Biernat (64. – druga żółta).
