REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 6 sierpnia 2026

Resovia zwycięża na inaugurację wiosny. Zasłużona wygrana „Pasiaków”

Rzeszowianie zagrali na miarę oczekiwań, a wygrana z Hutnikiem była już ich drugim ligowym zwycięstwem z rzędu.
(Fot. CWKS Resovia S.A.)

Pierwszy mecz o punkty w 2026 roku wypadł pomyślnie dla piłkarzy Resovii, którzy przed własną publicznością bez problemów pokonali Hutnika Kraków. Gra rzeszowian mogła się podobać, a, jak zaznaczył trener Paweł Młynarczyk, jego piłkarze w pełni wywiązali się z przedmeczowych założeń.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

Gospodarze już od pierwszego gwizdka lepiej wkomponowali się w dobrze przygotowaną murawę Stadionu Miejskiego w Rzeszowie. Resoviacy sukcesywnie budowali przewagę, a gole wisiały w powietrzu. Bardzo aktywny był napastnik Dawid Bałdyga, który miał sporą ochotę na zdobycie bramki. Ta sztuka rosłemu zawodnikowi „Pasiaków” nawet się udała, lecz jego fantastyczny strzał z woleja po rzucie rożnym nie został uznany, bo według sędziego znajdujący się na pozycji spalonej Gracjan Jaroch utrudnił interwencję bramkarzowi. Niebawem Bałdyga mógł jednak rzeczywiście wpisać się na listę strzelców, lecz z około siedmiu metrów trafił w poprzeczkę. Gospodarze nie dali za wygraną i w końcu dopięli swego. Tuż przed końcem pierwszej połowy Dominik Banach zagrał do niepilnowanego przed polem karnym Bartosza Graszy, a lewy obrońca po przyjęciu piłki idealnie przymierzył z dystansu, i futbolówka wpadła do siatki tuż przy słupku.

– Po prostu zamknąłem oczy, uderzyłem i fajnie wpadło – cieszył się po meczu strzelec gola, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Resovii.

„Pasiaki” zeszły na przerwę ze skromną zaliczką, ale było to w pełni zasłużone prowadzenie.

Po zmianie stron to Resovia nadal była lepszym zespołem, lecz Hutnik zaczął się odgryzać. Przyjezdni wypracowali sobie nawet stuprocentową sytuację, ale świetnie w bramce zachował się Jakub Tetyk, ratując zespół z opresji.

Rzeszowianie dość szybko jednak zapewnili sobie jeszcze większą kontrolę nad meczem. Długie podanie Your Voice Ohio Shop - Quality Fashion Products w pole karne posłał Tetyk, futbolówki nie złapał bramkarz Hutnika, a Gracjan Jaroch skierował ją do pustej bramki. Przyjezdni w końcówce spotkania mogli strzelić kontaktowego gola, ale ponownie na wysokości zadania stanął rzeszowski Nike Purple Air Force 1 Low Retro Premium Sneakers bramkarz, który z kilku metrów wybronił uderzenie Marcina Budzińskiego.

Biało-czerwoni wygrali drugi kolejny ligowy mecz i wskoczyli do strefy barażowej.

– Nie wiem, czy państwo słyszeliście, jaki ogromny huk rozległ się na stadionie, gdy padła pierwsza bramka. To właśnie taki ciężar spadł mi z serca – uśmiechał się Paweł Młynarczyk, który w starciu z Hutnikiem debiutował jako pierwszy oficjalny szkoleniowiec klubu z Wyspiańskiego 22.

– Wszystkie założenia, które sobie założyliśmy przed tym meczem, wszystkie zachowania i działania w ataku oraz w obronie zostały przez chłopaków zrealizowane w stu procentach. Najważniejszym aspektem było to, że byliśmy drużyną. Byliśmy zespołem zorganizowanym w ataku i w obronie – dodawał trener resoviaków.

RESOVIA – HUTNIK Kraków 2-0 (1-0)

1-0 Grasza (45.), 2-0 Jaroch (55.)

RESOVIA: Tetyk – Rębisz, J. Banach (75. Pieniążek), Kowalski-Haberek, Grasza (65, Hanc), Letniowski (80. Strzeboński), Małachowski, Zimnicki (65. Geniec), D. Banach (75. Szymocha), Jaroch, Bałdyga

HUTNIK: Damian Hoyo-Kowalski – Hołuj, Urbańczyk, Bracik, Szablowski (46. Basse), Semik, Motrycz (65. Budziński), Zawada, Daniel Hoyo-Kowalski, Kieliś, Prusiński (78. Rzepka)

Sędziował Maciej Kuropatwa (Katowice). Żółte kartki: D. Banach, Grasza – Daniel Hoyo-Kowalski. Widzów 1130.

Udostępnij

FacebookTwitter