REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 4 września 2026

Arka dała lekcję futbolu „Pasiakom”. Kolejna wysoka porażka Resovii

Resovia nie poprawiła się po porażce z Sandecją. Arka była lepsza w każdym elemencie gry. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Piłkarze Kamila Kuzery nie wyciągnęli wniosków po przegranej z Sandecją Nowy Sącz i w meczu STS Pucharu Polski ponownie przyjęli sporą liczbę goli. Arka Gdynia zaaplikowała „Pasiakom” cztery bramki, do czego wystarczyły jej cztery celne uderzenia. Rzeszowianie mają o czym myśleć przed sobotnim starciem z Chojniczanką.

PIŁKA NOŻNA. STS PUCHAR POLSKI. I RUNDA

Arka Gdynia w Rzeszowie dała szansę przede wszystkim zmiennikom, którymi dyrygował podstawowy zawodnik z ligi – Szymon Lewkot. Również w ekipie gospodarzy oglądaliśmy kilka zmian, a uwagę przykuwał zwłaszcza debiut 15-letniego adepta Szkoły Mistrzostwa Sportowego Resovia – Kajetana Ciechanowicza.

Na nieszczęście „Pasiaków” mecz zaczął się dla nich katastrofalnie. Bezpośrednie zagranie do napastnika – Elmedina Ramy – poskutkowało jego trafieniem i Arka bardzo szybko ułożyła sobie mecz. Przyjezdni, choć nie grali wielkiego spotkania, zdecydowanie przeważali, ale show dali dopiero w drugich 45 minutach.

Goście ponownie nie zwlekali ze zdobyciem bramki i chwilę po wznowieniu spotkania fenomenalny gol Jakuba Kowalskiego z granicy pola karnego pokrzyżował plany Rzeszowian o mocnym wejściu w drugą odsłonę. Arkowcy kunszt pokazali jeszcze w kolejnych dwóch akcjach, całkiem rozmontowując obronę rywali.

Wygrana żółto-niebieskich mogła być bardziej okazała, lecz zespół z 1. ligi celownik miał nastawiony tylko na cztery celne strzały w całym meczu.

Po stronie Resovii warto odnotować jedynie atomowy strzał Mateusza Geńca (przy stanie 0:3 – przyp. red.) z woleja w poprzeczkę.

Po meczu szkoleniowiec Resovii Kamil Kuzera wskazywał m.in. na podstawowe elementy gry w piłkę, w których Arka była znacznie lepsza, a jego piłkarze popełnili zbyt proste błędy.

– Nie chcemy szukać żadnego usprawiedliwienia – podkreślał trener „Pasiaków”.

– Uważam, że Arka była do ogrania. Jednak jak wyszliśmy na boisko, rywale pokazali jakość. Widać było, że grają w 1. lidze, są lepszym zespołem, a wynik mówi sam za siebie – oceniał Mateusz Geniec, który w tym meczu pełnił rolę kapitana.

Resovia zdecydowanie żegna się z Pucharem Polski, ale wciąż jest w grze o ligowe punkty. W sobotę biało-czerwoni zagrają w odległych Chojnicach.

RESOVIA – ARKA Gdynia 0-4 (0-1)

0-1 Rama (3), 0-2 Kowalski (48.), 0-3 Rama (54.), 0-4 Demirović (80.)

RESOVIA: Gacek – Geniec, Dantoni, Grasza, Romanowski, Mida (46. Zimnicki), Staiszewski (67. Leśniak), Ciechanowicz (55. Szwoch), Chojecki, Jaroch (67. Czapniewski), Ortiz (55. Żymełka)

ARKA: Grobelny – Lipkowski, Dominguez, Lewkot, Zacharewicz, Kowalski (61. Krefft), Demirović, Kun (61. Rzuchowski), Pawłowski (70. Waluś), Dzięgielewski (61. Milewski), Rama (70. Solecki).

Sędziował Sebastian Krasny (Kraków). Żółte kartki: Dantoni, Geniec – Lewkot.

Udostępnij

FacebookTwitter