
Podkarpacki NFZ stawia na profilaktykę i zdrowie pacjentów. Chce obalać mity, wyjaśniać wątpliwości i pokazywać sprawdzone rozwiązania. Regularnie przypomina jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrywanie chorób. W ramach cyklu „Dziś jest dzień…” przygląda się wybranym tematom związanym ze zdrowiem mieszkańców Podkarpacia. 9 maja to Dzień Okulistów i Okulistyki.
To okazja, aby podkreślić znaczenie profilaktyki i dbania o zdrowie wzroku. Wzrok jest jednym z najważniejszych zmysłów, dzięki któremu poznajemy świat i funkcjonujemy na co dzień. Regularne badania okulistyczne pozwalają wcześnie wykrywać choroby i zapobiegać pogorszeniu widzenia. To także moment, by podziękować specjalistom za ich wiedzę, precyzję i troskę o pacjentów – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.
Jak dbać o zdrowie narządu wzroku…
Mówi dr n. med Aneta Lewicka-Chomont, kierownik Kliniki Okulistyki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Rzeszowie w rozmowie z Rafałem Śliżem, rzecznikiem prasowym Podkarpackiego NFZ.
Rafał Śliż: Czy to prawda, że wzrok może się zużyć od ciągłego patrzenia w ekran czy w telefon?
Aneta Lewicka-Chomont: Rzeczywiście to pytanie nieustannie zadają mi pacjenci, zwłaszcza jeżeli drugie oko jest słabsze. Natomiast muszę zdementować, że wzrok się zużywa, jest to mit. Wzrok się nie zużywa tak jak bateria. Mogą natomiast pojawić się pewne objawy przemęczenia oka. Związane jest to z nasileniem zespołu suchego oka, czyli przede wszystkim przy rzadszym mruganiu dochodzi do nasilenia objawów suchości na skutek odparowywania filmu łzowego.
Dlatego należy pamiętać, że: jeżeli już długo trwa praca wzrokowa, na przykład przed ekranem lub długo czytamy książkę, należy nie zapominać o mruganiu. Chodzi o to by film łzowy odpowiednio rozprowadzić na powierzchni oka, bo to warunkuje nam prawidłowe działanie oka.
Należy też pamiętać o tym, aby stosować przerwy, na przykład w użytkowaniu komputera czy telefonu. Zaleca się, po 20 minutach intensywnej pracy, na przykład w biurze przed komputerem, stosować przerwy polegające na spojrzeniu w dal, na odległość ok. 6 m i pozostaniu w takiej pozycji przez ok. 20 sekund, aby wzrok troszeczkę odpoczął. No i oczywiście trzeba sobie uświadomić, że musimy mrugać częściej.
Jeżeli pacjent ma problemy z zespołem suchego oka, to oczywiście stosujemy suplementację odpowiednimi kroplami nawilżającymi, które na pewno pomagają w wycofaniu takich nieprzyjemnych objawów jak pieczenie oczu, uczucie kłucia, przemęczenie. To wszystko składa się na prawidłowe funkcjonowanie oka, czyli przerwy, nawilżanie i mruganie.

Tego nie wolno ignorować
Rafał Śliż: Czy są takie objawy, których absolutnie nie powinniśmy ignorować?
Aneta Lewicka-Chomont: Rzeczywiście tak. Mamy tu na myśli przede wszystkim, objaw tak zwanej kurtyny przed okiem, takiej zasłony, które pacjent zgłasza, jeżeli dochodzi do odwarstwienia siatkówki. Może być to poprzedzone objawami w postaci błysków, takich mroczków lub dużej liczby czarnych kropek, które nagle przed okiem się wysypują lub dużej liczby takich mówiąc kolokwialnie, pająków przed okiem. To wskazuje na to, że możemy mieć przedarcie siatkówki, które związane jest z odłączaniem ostrym ciała szklistego, co może doprowadzić do odwarstwienia siatkówki. Jeżeli już mamy przesłonę przed okiem, czyli kurtyna z tej strony, to świadczy o tym, że nam się uniosła siatkówka i tutaj natychmiastowo musimy udać się do specjalisty.
Rafał Śliż: Czy pocieranie oczu to jest drobny nawyk, czy też coś czego absolutnie robić nie powinniśmy?
Aneta Lewicka-Chomont: Rzeczywiście jest to nawyk, zwłaszcza obserwujemy go u alergików w okresie pylenia. Nie powinniśmy pocierać oczu, chociażby dlatego, że mimo wszystko rozciągamy, naciągamy tkankę rogówki. Możemy powodować mikrouszkodzenia w tej tkance, co sprzyja też infekcjom, ale też poprzez nawykowe pocieranie oczu powodujemy też mikrouszkodzenia kolagenu w rogówce. To powoduje nam jej większą podatność na odkształcenia, z czasem zmiany kształtu.
Niektórzy pacjenci, którzy nawykowo mocno pocierają oczy, co ma związek oczywiście ze świądem, mogą doprowadzić nawet do pojawienia stożka rogówki. Także jest to niebezpieczny nawyk, i szczerze odradzałabym go. Raczej skierowałabym się na nawilżanie powierzchni oka, działanie odczulające, czyli stosowanie leków przeciwalergicznych albo nawet przemywanie oczu bądź nakładanie zimnych okładów w momencie mocnego świądu.
Okulary koniecznie z filtrem
Rafał Śliż: Lato blisko, okulary słoneczne większość z nas używa. Czy to tylko kwestia mody, czy też trochę profilaktyki i działań skierowanych w kierunku zdrowia.
Aneta Lewicka-Chomont: Oczywiście przede wszystkim profilaktyki. Mody na pewno też, bo okulary są naszym takim gadżetem nieodzownym. W okularach przede wszystkim najważniejszy jest jednak filtr przeciwko promieniowaniu ultrafioletowemu, które niewątpliwie uszkadza nam nie tylko powierzchnię oka, ale także głębsze struktury. Dlatego stosowanie okularów certyfikowanym filtrem przeciw promieniowaniu zabezpiecza przed uszkodzeniem nie tylko soczewki, która może mieć przyspieszone mętnienie, ale również samej siatkówki. Przewlekłe narażenie na promieniowanie ultrafioletowe może przyczyniać się bowiem do przyspieszenia rozwoju choroby zwanej zwyrodnieniem plamki związanej z wiekiem i tutaj zastosowanie filtrów ma bezpośredni wpływ na opóźnienie albo w ogóle wyhamowanie choroby. Wiąże się to przede wszystkim z takim zjawiskiem stresu oksydacyjnego, który uszkadza nam komórki, które są niezbędne do prawidłowego widzenia w siatkówce.
Oderwijmy wzrok od ekranu i często mrugajmy
Rafał Śliż: Gdybym chciał zapytać o jedną rzecz, która najlepsza byłaby dla naszych oczu, a o której większość z nas zapomina, co by to było?
Aneta Lewicka-Chomont: W dzisiejszych czasach? Przerwy w użytkowaniu ekranów, komputerów. To co wcześniej mówiłam, ta zasada przenoszenia wzroku z bliski na daleką odległość, na pewno pamiętanie o tym, żeby mrugać częściej, czyli nawilżanie powierzchni oka i umożliwienie regenerowaniu się powierzchni oka. Myślę, że także sen ma duży wpływ na to. No i nawadniajmy się. Oczywiście unikajmy też pomieszczeń z klimatyzacją. Jeżeli już mamy lato w pełni i stosujemy klimatyzatory, to też starajmy się mrugać i nawilżać plus okulary na zewnątrz. No i oczywiście możemy suplementować się, ale w okresie letnim warzywa zielone, owoce jagodowe, to wszystko nam wpłynie pozytywnie na funkcjonowanie narządu wzroku.
W 2025 roku na terenie Podkarpacia prawie 100 poradni okulistycznych przyjęło ponad 240 000 pacjentów. To pokazuje jak ważna jest pomoc specjalistów od oczu – podsumowuje Rafał Śliż.
Rozmowę z dr n. med Anetą Lewicką-Chomont można obejrzeć na https://www.youtube.com/watch?v=zXWu9TV5rxg
