REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 6 czerwca 2026

Karol Łysiak, piłkarz Stali Rzeszów: Nie mogę powiedzieć, co będzie w przyszłości

Karol Łysiak przyznaje, że Stali najbardziej zabrakło doświadczenia i spokoju w grze. Pomocnik nie ukrywa też, że jego przyszłość wciąż pozostaje otwarta. (Fot. Krzysztof Krupa/Stal Rzeszów)

Rozmowa z Karolem Łysiakiem, zawodnikiem Stali Rzeszów, która przegrała z Wieczystą Kraków aż 1:5. – Najtrudniej było przeciwstawić się doświadczeniu rywali – przyznaje środkowy pomocnik biało-niebieskich.

Widać było, że Wieczysta grała na dużym luzie i była od was wyraźnie lepsza. Na trybunie prasowej po trzeciej bramce gości w pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że zanosi się na prawdziwy pogrom. Gol Sebastiena Thilla tuż przed przerwą pozwalał jednak wierzyć, że jeszcze możecie przeciwstawić się dominującym krakowianom.

– Na pewno bramka Seby przed przerwą dała nam jakąś nadzieję. Dodała nam też motywacji i po zmianie stron stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Jakość strzałów pozostawiała jednak wiele do życzenia, choć było już trochę lepiej. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale Wieczysta prowadziła wysoko, więc mogła sobie pozwolić na oddanie nam inicjatywy. Wielkie brawa dla tego zespołu, bo wygrał zasłużenie.

Wynik idzie w świat, dlatego trzeba wyciągnąć odpowiednią lekcję z tej futbolowej „wykładni”. W czym najtrudniej było przeciwstawić się Wieczystej?

– Najtrudniej było przeciwstawić się doświadczeniu rywali. W trudnych sytuacjach nie panikowali. U nas, przy nowych i młodych chłopakach, wyglądało to czasami tak, że gdy przeciwnik był blisko, wykopywaliśmy piłkę i brakowało dokładności w detalach. Wieczysta utrzymywała się przy piłce, kontrolowała mecz i była cierpliwa w swojej grze.

Po jesieni zajmowaliście piąte miejsce i otwarcie mówiliście o walce o baraże. Dlaczego po tak dobrej rundzie wiosna była zdecydowanie słabsza?

– Początek drugiej rundy też był bardzo dobry. Później, w kluczowym momencie sezonu, przy minimalnych porażkach, w których nie byliśmy gorsi od rywali, zabrakło dyscypliny, jakości w kluczowych momentach i konsekwencji. Gdybyśmy wtedy punktowali, to – rozpędem, bo jesteśmy młodym zespołem – moglibyśmy powalczyć o wyższe cele.

Twój kontrakt powoli dobiega końca. Przed rundą wiosenną dziennikarze „Przeglądu Sportowego” wskazywali cię jako jedną z gwiazd Stali i zawodników, na których warto zwrócić uwagę w 1. lidze. Domyślam się, że kilka klubów będzie chciało cię u siebie. Jak będzie wyglądała twoja przyszłość?

– Nie wiem, nie mam jeszcze konkretnego planu. Nie mogę powiedzieć, co będzie w przyszłości.

A jest szansa, że przedłużysz kontrakt ze Stalą?

– Jest. Nigdzie jeszcze nie podpisałem umowy, więc czekam i zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

W ostatnim meczu sezonu w Tychach oczywiście życzymy wam zwycięstwa. Czego jeszcze można wam życzyć?

– Dobrej gry, żebyśmy jak najlepiej zakończyli sezon i dali sobie oraz kibicom trochę radości.


Udostępnij

FacebookTwitter