REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

pt. 23 stycznia 2026

Krystian Wachowiak, piłkarz Stali Rzeszów: Ten zespół jest w stanie zrobić wielkie rzeczy


Krystian Wachowiak jest jednym z najczęściej grających zawodników Stali. W 19 meczach tego sezonu rozegrał łącznie 1525 minut. (Fot. Robert Skalski/Stal Rzeszów)

– Zagraliśmy fenomenalną pierwszą połowę. Przeciwnik nie mógł nam zagrozić. Po przerwie, po czerwonej kartce, było trochę trudniej, ale uważam, że rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie i po raz kolejny pokazaliśmy, że potrafimy grać w osłabieniu – przyznaje Krystian Wachowiak, pomocnik Stali Rzeszów, która skromnie, ale w pełni zasłużenie pokonała wicelidera – Pogoń Grodzisk Mazowiecki.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA

Da się wskazać jeden główny aspekt, który przyczynił się do triumfu nad wiceliderem?

– Wydaje mi się, że nie. Natomiast to, co pokazujemy na boisku – jak potrafimy za siebie zasuwać – oraz to, jak funkcjonujemy w szatni, gdzie wszyscy mamy ze sobą świetny kontakt, na pewno się przekłada na murawie. Jestem pewny, że w trudnych momentach to, że jeden za drugiego jest w stanie pójść w ogień, ma realny wpływ na nasze wyniki.

Imponował wasz pressing, zwłaszcza intensywność, z jaką ruszaliście na przeciwnika, by wysoko odbierać piłkę.

– Od początku mieliśmy założenie, żeby wysoko wyjść na rywala. Bardzo nam to się sprawdza, bo mamy wydolnych zawodników i potrafimy biegać na takiej intensywności przez cały mecz.

Patrząc na całokształt waszej gry, można przyczepić się jedynie do skuteczności? Bo powinniście wyżej pokonać Pogoń.

– Zdecydowanie. Nawet przy bramce Jonathana to ja powinienem strzelić gola, ale na szczęście on tam był. W drugiej połowie też miałem kolejną okazję. Mogliśmy zakończyć ten mecz już w pierwszej połowie, ale to kolejny element do pracy. Cieszy jednak, że potrafimy znajdować się w tych sytuacjach. Teraz trzeba jedynie doszlifować finalizację.

Stal po awansie do 1. ligi nie punktowała tak dobrze jak teraz. Na co was stać w tym sezonie?

– Rundę jesienną zakończyliśmy na miejscu barażowym, a nową rundę zaczęliśmy świetnym meczem. Bardzo mocno wierzę w ten zespół, bo uważam, że jest w stanie zrobić wielkie rzeczy.

Zapytam trochę nietypowo, bo do Wrocławia się nie wybieramy. Rozmawiamy po raz ostatni? (Krystian ma kontrakt do końca 2025 roku – przyp. red.)

– Na razie wygląda na to, że tak. Żadnych oficjalnych rozmów nie było, więc obecnie tak to wygląda.

Jeśli to stanie się faktem, możesz być zadowolony ze swojego powrotu do pierwszej drużyny po okresie w rezerwach. Wiesz, że tylko dwóch piłkarzy Stali – w tym jeden z pola – zgromadziło w tym sezonie więcej minut od ciebie?

– Hmm… Marek Kozioł, na pewno „Vlad” (Vladislav Krasouski – red.) oraz…

Dokładnie, nikogo więcej nie ma.

– Poważnie to był tylko jeden zawodnik z pola? Tego nie wiedziałem. Tak, jestem zadowolony. Na inaugurację sezonu w meczu z Pogonią nie wiedziałem, jak to się potoczy, a po pół roku okazuje się, że dokończyłem rundę grając prawie wszystkie mecze. To dowodzi, że w sześć miesięcy w piłce może wydarzyć się naprawdę wiele.

Wisienką na torcie był twój jedyny gol. W meczu z Wieczystą Kraków zdobyłeś fantastyczną bramkę po wymanewrowaniu obrońcy. Takie trafienia nie padają chyba często nawet na treningach.

– Tak, udało się ładnie przymierzyć, więc bardzo się cieszę. Wiadomo, piękna bramka cieszy zawsze, ale największą satysfakcję daje to, że wywieźliśmy trzy punkty. Co z tego, gdybym strzelił, ale byśmy nie wygrali? Gol byłby ładny, ale to nie byłoby to samo. Najważniejsze jest zwycięstwo – to cieszy najbardziej.

Przed wami ostatni akord w tym roku. Wiele wskazuje, że wyjazdowy mecz ze Śląskiem Wrocław będzie jeszcze trudniejszym wyzwaniem niż spotkanie z Pogonią.

– Na pewno będzie to bardzo wymagający rywal. Ale jeśli powtórzymy grę z Pogonią, jestem pewien, że wywieziemy trzy punkty. Jeśli wyjdziemy tak agresywnie, tak zmotywowani i – jak wspomniałem – wykończymy te sytuacje, które były mankamentem, wówczas wygramy.

To skoro być może rozmawiamy po raz ostatni w strefie mieszanej Stali Rzeszów, to czego życzyć ci na drugą część sezonu, prawdopodobnie już w nowym klubie?

– A może tak klasycznie – zdrowia. Jeśli ono będzie, resztę trzeba wywalczyć samemu.

Udostępnij

FacebookTwitter