REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

czw. 21 maja 2026

„Pasiaki” nie dowiozły wygranej. Spory niedosyt rzeszowian w Nowym Sączu

Resovia była o krok od zwycięstwa, ale końcówka meczu odebrała jej komplet punktów. (Fot. CWKS Resovia S.A.)

Resovia może pluć sobie w brodę po meczu z Sandecją Nowy Sącz. Przyjezdni schodzili na przerwę z przewagą dwóch bramek, którą utrzymali do 84. minuty. Na swoje nieszczęście biało-czerwoni stracili dwa gole w dwie minuty i zakończyli spotkanie z dorobkiem jednego punktu.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 2. LIGA

Na terenie faworyzowanej Sandecji podopieczni Pawła Młynarczyka rozegrali świetną pierwszą połowę. Przyjezdni byli perfekcyjni zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, kiedy to po rzutach rożnych zdobyli dwie bramki. Najpierw idealnie ustawiony w polu karnym Jan Silný z bliska otworzył wynik, a następnie po uderzeniu głową Jakuba Banacha piłka odbiła się od bramkarza Sandecji i wpadła do siatki.

Resovia na tym nie poprzestała. Goście mieli jeszcze dwie bardzo dobre okazje, by posłać rywali na deski, ale najpierw Jakub Letniowski trafił w słupek, a przy próbie Mateusza Czyżyckiego futbolówka poszybowała nad bramką.

Jak się okazało – brak skuteczności „Pasiaków” dał o sobie znać w drugiej połowie. W tej części meczu to gospodarze grali lepiej, sukcesywnie zagrażając rzeszowskiej defensywie, i w końcu dopięli swego. Najpierw kapitalne uderzenie zza szesnastki Aleksandra Wołczka pozwoliło Sandecji złapać kontakt, a chwilę później miejscowi całkowicie odrobili straty i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Po końcowym gwizdku – co zrozumiałe – biało-czerwoni nie mogli być usatysfakcjonowani.

– Dobrze ułożył się dla nas ten mecz i chyba największy żal mamy do siebie, że przy wyniku 2-0, kiedy mieliśmy kilka dobrych sytuacji, nie zdołaliśmy dobić Sandecji jeszcze w pierwszej połowie. Zabrakło nam konkretów i jakości – mówił Tomasz Przewoźnik, asystent trenera Młynarczyka.

– Przyjeżdżając do Nowego Sącza, pewnie przyjęlibyśmy remis z zadowoleniem, ale po meczu jesteśmy mocno rozczarowani. Nie możemy w taki sposób wypuszczać zwycięstwa, będąc w naszej sytuacji. Sandecja nie stworzyła sobie wielu okazji i sami jesteśmy sobie winni, że nie wywozimy stąd trzech punktów – podsumował członek sztabu szkoleniowego Resovii.

SANDECJA Nowy Sącz – RESOVIA 2-2 (0-2)

0-1 Silný (14.), 0-2 Szymkowiak (37. – samob.), 1-2 Wołczek (84.), 2-2 Piszczek (86.)

SANDECJA: Szymkowiak – Słaby, Kowalik, Smajdor, Ogorzały (76. Talar), Skałecki (58. Kobłon), Brenkus (58. Piszczek), Żurawski (46. Kasprzak), Pietraszkiewicz, Ouré, Juszczyk (58. Wołczek)

RESOVIA: Tetyk – Geniec (79. Rębisz), J. Banach, Kowalski-Haberek, Grasza, Szkiela, Małachowski, Letniowski, Czyżycki (79. Szymocha), Zimnicki (65. Hanc), Silný (69. Ortiz).

Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa). Żółte kartki: Ouré, Piszczek – Czyżycki, Szkiela, Tetyk, J. Banach. Widzów 5873.

Udostępnij

FacebookTwitter