REKLAMA

Super Nowości - Wolne Media! Wiadomości z całego Podkarpacia. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Nisko, Dębica, Jarosław, Sanok, Bieszczady.

sob. 7 marca 2026

Śnieżne zwycięstwo Stali Rzeszów. Biało-niebieskim niestraszne ani pogoda, ani Polonia Bytom!

Ksawery Kukułka celebruje premierową bramkę dla Stali Rzeszów (Fot. Stal Rzeszów)

Mimo że warunki do gry w piłkę były dalekie od ideału, spotkanie Stali Rzeszów z Polonią Bytom doszło do skutku, a na śniegu znacznie lepiej prezentowali się gospodarze, którzy pewnie pokonali plasujących się przed tą kolejką na drugim miejscu bytomian. Ozdobą meczu było trafienie Ksawerego Kukułki.

PIŁKA NOŻNA. BETCLIC 1. LIGA

Niedzielne starcie w niczym nie przypominało spotkania z rundy wiosennej. Nieustannie padający śnieg i zaśnieżona murawa przypominały raczej sparing w trakcie początku zimowych przegotowań niż drugi na wiosnę mecz o punkty.

Mimo intensywnie prószącego śniegu oba zespoły od początku chciały grać w ataku pozycyjnym, rzadko decydując się na bezpośrednią grę. Niedokładności w takiej aurze oczywiście musiały się przydarzyć, ale niewymuszonych błędów znacznie mniej popełniali rzeszowianie. Mocno zdeterminowani miejscowi szybko wyszli na prowadzenie, a gol był ponadprzeciętnej urody. Piłka przed polem karnym spadła pod nogi Ksawerego Kukułki, a lewy obrońca uderzył z powietrza bez przyjęcia i mocno kopnięta futbolówka ugrzęzła w siatce Polonii. Piękna bramka zawodnika Stali była jego pierwszym golem w barwach rzeszowskiego klubu.

– Długo już próbuję, w ostatnim meczu obrońca wybił mój strzał z linii bramkowej. Chłopaki z szatni też się śmiali, że w końcu musi mi wpaść, i dziś był ten szczęśliwy dzień – uśmiechał się piłkarz „Żurawi”.

Gospodarze poszli za ciosem i po dwudziestu minutach podwyższyli prowadzenie. Fantastyczny rajd prawym sektorem boiska wykonał Patryk Warczak, a jego mierzone podanie z najbliższej odległości sfinalizował Krystian Wachowiak. Stal po drugiej bramce oddała nieco pola rywalom, ale bardzo dobra postawa stalowców w defensywie nie pozwoliła przyjezdnym rozwinąć skrzydeł.

Polonia mocniej przycisnęła po przerwie, Stal zaś skupiła się na organizacji gry w obronie, nie kwapiąc się na liczne wypady pod bramkę bytomian. Na szczęście jedna z takich ofensywnych akcji przyniosła miejscowym trzecie trafienie. W pole karne wpadł Oliwier Sławiński i choć jego drybling zatrzymali obrońcy, futbolówka trafiła do Seifa Darwisha, który płaskim strzałem pokonał bramkarza Polonii. Trzeci gol rozstrzygnął losy spotkania, które zakończyło się zasłużonym zwycięstwem piłkarzy Marka Zuba. Znalazł się jednak przysłowiowy kamyczek wrzucony do zaśnieżonego ogródka Stali. W doliczonym czasie gry goście po jednym z nielicznych błędów Warczaka zdobyli honorową bramkę.

– Mimo pogody nie zmienialiśmy nic z tego, co sobie założyliśmy na to spotkanie. Kluczowe było po prostu kopnięcie piłki, możliwość uderzenia jej w zamierzony sposób, a szczególnie wykonywania podań na dłuższą odległość. Oba zespoły miały z tym dużo problemów. Nie pozwalało nam to rozwinąć akcji, co napędzało przeciwnika. W paru momentach, po złych decyzjach związanych z tym, co dzieje się na boisku, Polonii udało się zepchnąć nas do głębokiej obrony, ale byliśmy też na to przygotowani. Staraliśmy się być cierpliwi i korzystać z okazji do kontrataku. Trzecia bramka zamknęła spotkanie. Niepotrzebna była jednak stracona bramka, bo takie małe wyzwanie, by zachować zero z tyłu, też jest istotne, a szczególnie dla nas w ostatnim okresie, kiedy rzadko wygrywamy bez straty gola – powiedział trener Stali Marek Zub, który dodał, że razem ze szkoleniowcem Polonii, Patrykiem Czubakiem, miał dylemat, czy rozgrywać mecz ze względu na zdrowie zawodników. Górę wzięło jednak wysokie zaangażowanie kibiców, którzy od niedzielnego poranka pomagali odśnieżać murawę.

STAL Rzeszów – POLONIA Bytom 3-1 (2-0)

1-0 Kukułka (6.), 2-0 Wachowiak (30.), 3-0 Darwish (74.), 3-1 Wojtyra (90.)

STAL: Kozioł – Warczak, Kaczor (81. Synoś), Krasowskij, Kukułka, Kądziołka, Łysiak, Thill (75. Kucharski), Łyczko (67. Darwish), Wachowiak (75. Wolski), Júnior (68. Sławiński)

POLONIA: Rajczykowski – Szymusik (76. Wołkowicz), Krzyżak, Szymański, Łabojko, Gajda, Michalski (46. Apolinarski), Zieliński (46. Stefański), Kwiatkowski (76. Bakala), Andrzejczak (46. Wojtyra), Arak.

Sędziował Paweł Horożaniecki (Żary). Żółta kartka Szymański. Widzów 2242.

Udostępnij

FacebookTwitter